Porsche patentuje wirtualny manual. Przyszłość skrzyń biegów
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Niemiecki producent samochodów sportowych, marka Porsche, złożyła do Europejskiego Urzędu Patentowego wniosek dotyczący zaawansowanej technologii napędowej. Przedmiotem dokumentacji jest nietypowa skrzynia biegów, która łączy światy w pełni zautomatyzowanych systemów ze wciągającym, klasycznym doświadczeniem jazdy analogowej. Technologia typu Shift-by-Wire, wyśledzona i opisana początkowo przez dziennikarzy serwisu CarBuzz, rzuca nowe światło na to, jak inżynierowie z Zuffenhausen planują zachować angażujący charakter swoich samochodów w dobie postępującej cyfryzacji i elektryfikacji.
Zgłoszony przez markę Porsche wniosek patentowy o numerze DE102025109563A1 to rozwinięcie wcześniejszych koncepcji firmy. O ile poprzednie projekty skupiały się na wielofunkcyjnym wybieraku, o tyle najnowsza dokumentacja opisuje już kompletną, symulowaną przekładnię dwusprzęgłową. Głównym założeniem systemu jest odtworzenie mechanicznych wrażeń, jakie daje tradycyjna przekładnia, za pomocą oprogramowania, czujników i elektronicznych aktuatorów, bez uciekania się do fizycznych cięgien i wodzików.
Trzy tryby pracy w patencie DE102025109563A1
Dokumentacja złożona w Europejskim Urzędzie Patentowym ujawnia, że skrzynia biegów opisana w patencie DE102025109563A1 ma oferować kierowcy trzy różne tryby pracy, precyzyjnie dostosowane do sytuacji na drodze.
Pierwszym z nich jest konwencjonalny tryb automatyczny. W tej konfiguracji układ Shift-by-Wire zachowuje się jak standardowa przekładnia dwusprzęgłowa. Kierowca używa wyłącznie pedału przyspieszenia i hamulca, a komputer sterujący samodzielnie zajmuje się błyskawiczną zmianą przełożeń.
Drugi wariant to tryb sekwencyjny, dobrze znany ze współczesnych samochodów o zacięciu sportowym. Użytkownik ma w nim możliwość ręcznego wymuszania zmiany biegów za pomocą łopatek umieszczonych przy kierownicy lub poprzez odpowiednie pociąganie głównej dźwigni w tunelu środkowym. Tryb ten zapewnia kontrolę nad obrotami silnika, zachowując przy tym szybkość działania automatu.
Największą innowacją, o której mówi patent, jest jednak trzeci tryb – zaawansowana symulacja klasycznej skrzyni manualnej. W tej konfiguracji uaktywnia się trzeci pedał, który pełni funkcję elektronicznego sprzęgła. Mechanika wybieraka ulega całkowitej zmianie: zamiast wracać do centralnego położenia wyjściowego (jak robią to standardowe joysticki), dźwignia porusza się po wirtualnych ścieżkach ułożonych w klasyczny wzór litery „H” i fizycznie pozostaje w wybranej pozycji. Elektronika dba o to, by kierowca odczuwał w dłoni mechaniczny opór towarzyszący „wpinaniu” kolejnych przełożeń.
Zastosowanie: hybrydy, spalinówki i Porsche 911 GT3 S/C (2026)
Zastąpienie fizycznego połączenia między drążkiem a skrzynią cyfrowym interfejsem rozwiązuje kilka narastających problemów inżynieryjnych. Porsche w swojej dokumentacji wskazuje, że układ typu Shift-by-Wire z powodzeniem może być stosowany zarówno w klasycznych samochodach z silnikiem spalinowym, jak i w autach hybrydowych. W tych drugich implementacja prawdziwej skrzyni manualnej bywa niezmiernie skomplikowana ze względu na ingerencję potężnych silników elektrycznych w proces przeniesienia napędu na oś.
Wizualnym i użytkowym tłem dla takich rozwiązań w przyszłości może stać się torowy model Porsche 911 GT3 S/C (2026), choć na obecnym etapie firma nie wydaje wiążących deklaracji co do tego, w którym konkretnie modelu seryjnym zadebiutuje omawiana technologia. Symulacja oprogramowaniem jest znacznie bardziej elastyczna niż kosztowne projektowanie nowych obudów i sprzęgieł mechanicznych dla każdej platformy z osobna.
Rynkowy kontekst: Koenigsegg, Ferrari i Hyundai
Próby ocalenia angażującego charakteru prowadzenia w erze nowych technologii podejmują również inne marki, choć drogi do tego celu bywają różne. Pionierskie podejście zaprezentowała szwedzka manufaktura w modelu Koenigsegg CC850. Zastosowano tam systemy Light Speed Transmission oraz Engage Shift System, które pozwalają jednej przekładni funkcjonować jako 9-biegowy automat lub 6-biegowa skrzynia ręczna. Rozwiązanie szwedzkie bazuje jednak na niezwykle złożonym układzie mechanicznym z wieloma sprzęgłami fizycznymi, podczas gdy Porsche DE102025109563A1 stawia na emulację zdominowaną przez oprogramowanie.
Włoska marka Ferrari poszła ścieżką bliższą koncepcji z Zuffenhausen. Model Ferrari 12Cilindri Manuale wykorzystuje 8-biegową skrzynię dwusprzęgłową, w której elektronikę zaprogramowano tak, by kierowca mógł manualnie obsługiwać pierwsze sześć przełożeń. Co ciekawe, oprogramowanie Ferrari potrafi brutalnie symulować błędy kierowcy – w przypadku nieprawidłowego operowania obrotami i biegami samochód zacznie szarpać, a nawet wirtualnie zadławi silnik i zasymuluje jego zgaśnięcie.
Trend symulowanej zmiany biegów wykracza poza supersamochody z potężnymi silnikami spalinowymi. Koreański Hyundai posiada już własne patenty na technologię Shift-by-Wire, która w przyszłości ma naśladować zmiany biegów w bezstopniowych autach czysto elektrycznych. Na przeciwnym biegunie stoi natomiast Lamborghini, które twardo deklaruje, że nie zamierza wracać do manualnych rozwiązań, w pełni polegając na wydajności trybów automatycznych. Biorąc jednak pod uwagę kierunek, w którym zmierza motoryzacja, oprogramowanie symulujące opór lewarka wydaje się najrozsądniejszym i najpewniejszym sposobem na przedłużenie życia ręcznej skrzyni biegów na kolejne dekady.
