Maserati szuka wsparcia w Chinach? Trwają rozmowy z Huawei oraz JAC Motors
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Włoska marka motoryzacyjna Maserati znajduje się w kluczowym momencie swojej transformacji, a jej przyszłość w erze elektromobilności może opierać się na zaawansowanym wsparciu technologicznym z Azji. Zgodnie z najnowszymi informacjami docierającymi z branży, trwają zaawansowane rozmowy o strategicznym partnerstwie, w których uczestniczą Huawei oraz chiński producent pojazdów JAC Motors. Współpraca ta ma stanowić odpowiedź na palące potrzeby włoskiej firmy w zakresie poszerzenia oferty modeli zasilanych prądem, umożliwiając znaczne zredukowanie kosztów i skrócenie czasu potrzebnego na opracowanie nowoczesnych platform napędowych.
Rozszerzenie gamy modeli elektrycznych
Włoski producent musi systematycznie rozbudowywać swoje portfolio, by móc utrzymać pozycję na konkurencyjnym rynku aut luksusowych i sprostać rynkowym trendom zrównoważonego rozwoju. Obecnie w całkowicie elektrycznej ofercie firmy znajdują się dwa pojazdy: Grecale Folgore oraz GranTurismo Folgore. Informacje płynące ze źródeł motoryzacyjnych sugerują, że celem prowadzonych negocjacji jest opracowanie dwóch kolejnych, zupełnie nowych modeli bezemisyjnych, które wzmocniłyby pozycję marki.
Pierwszym z planowanych aut ma być przestronny i luksusowy duży SUV, natomiast drugi pojazd to klasyczny grand tourer, co idealnie wpisuje się w historyczne, sportowe dziedzictwo tego producenta. Choć ostateczny harmonogram prac nie został jeszcze oficjalnie zatwierdzony przez żadną ze stron, doniesienia branżowe podają, że w pierwszej kolejności priorytet otrzyma luksusowe, sportowe GT. Jeśli trudne negocjacje zakończą się sukcesem, produkcja pierwszego samochodu będącego wynikiem tej kooperacji mogłaby rozpocząć się w drugiej połowie 2027 roku.
Podział ról: oprogramowanie od Huawei, inżynieria od JAC Motors
Najbardziej fascynującym aspektem potencjalnego sojuszu jest bardzo precyzyjny, trójstronny podział kompetencji. Gigant technologiczny Huawei nie planuje bezpośrednio produkować tych samochodów we własnym zakresie, lecz skupi się na dostarczeniu kluczowych systemów cyfrowych wchodzących w skład ich własnej platformy technologicznej HIMA (Harmony Intelligent Mobility Alliance). Będzie to między innymi nowoczesny system multimedialny HarmonyOS Intelligent Mobility, który zarządza funkcjami inteligentnej kabiny pasażerskiej, a także zaawansowany system wspomagania kierowcy o nazwie Qiankun ADS. Dodatkowo partnerstwo zakłada dostarczenie wybranych fizycznych komponentów innowacyjnego układu napędowego.
Z kolei za całą stronę inżynieryjną, testy wytrzymałościowe mechaniki oraz fizyczną produkcję bryły pojazdów miałby odpowiadać koncern JAC Motors. Firma ta dysponuje rozległym zapleczem operacyjnym, a opisywane samochody powstawałyby w specjalnie do tego przystosowanej placówce Zunjie Super Factory, znajdującej się w mieście Hefei. Włoska marka mogłaby dzięki temu skupić się na strategicznych dla niej aspektach: autorskim projekcie unikalnej, emocjonującej stylistyki nadwozia, dbaniu o charakter premium oraz na efektywnym zarządzaniu globalną siecią sprzedaży na rynkach zagranicznych.
Montaż SKD i strategia dwóch marek
Zastosowanie podzespołów od zewnętrznych partnerów będzie wymagało wypracowania zupełnie nowego łańcucha dostaw, który jednocześnie zagwarantuje odpowiednią jakość wymaganą w klasie luksusowej. Z opisywanego scenariusza wynika, że wdrożony zostałby elastyczny model produkcji SKD (Semi Knocked Down). Oznacza to produkcję podzieloną geograficznie na dwa etapy: w chińskich zakładach w Hefei powstawałyby surowe, niepomalowane karoserie pojazdów (określane w branży jako „białe nadwozia”). Półprodukty w takiej formie byłyby następnie transportowane statkami prosto do Włoch. To tam odbywałby się ostateczny i najbardziej precyzyjny montaż, obejmujący między innymi instalację luksusowych materiałów wykończeniowych wnętrza oraz ostateczną, drogową kalibrację układu zawieszenia, mającą zapewnić właściwe prowadzenie.
Innym interesującym rozwiązaniem, o którym donoszą rynkowi analitycy, jest tak zwana strategia „dwóch marek” (dual-brand). Opracowane wspólnie samochody mogłyby funkcjonować na ogromnym i specyficznym rynku chińskim pod odrębną marką Maextro – specjalnym brandem powołanym do życia wspólnie przez Huawei oraz JAC Motors. Jednocześnie w Europie oraz na pozostałych rynkach międzynarodowych pojazdy te byłyby niezmiennie oferowane klientom wyłącznie pod historycznym, powszechnie rozpoznawalnym włoskim szyldem.
Trudna sytuacja finansowa napędza poszukiwania sojuszników
Konieczność poszukiwania potężnych technologicznie i finansowo partnerów to krok bezsprzecznie podyktowany obecną, bardzo złą kondycją rynkową i bilansową włoskiego producenta. Twarde dane statystyczne wyraźnie obrazują skalę narastającego problemu: w całym 2025 roku marka sprzedała na świecie zaledwie około 7900 samochodów. Skalę tą najlepiej zestawić z historycznymi danymi z rekordowego dla spółki 2017 roku, kiedy to do rąk klientów trafiło łącznie około 50 000 egzemplarzy. Różnica ta bezlitośnie obnaża głęboki kryzys wizerunkowy i produktowy, z którym mierzą się władze firmy.
Tak dramatyczne spadki wolumenu sprzedaży bezpośrednio uderzyły w stabilność finansową całego przedsiębiorstwa. Wystarczy wspomnieć, że tylko w 2025 roku odnotowano skorygowaną stratę operacyjną sięgającą sumy 198 milionów euro. Samodzielne zaprojektowanie od przysłowiowej czystej kartki nowych, w pełni elektrycznych platform podłogowych pociągnęłoby za sobą koszty, na które producent obecnie zwyczajnie nie może sobie pozwolić. Z tego powodu, pomimo braku oficjalnych, podpisanych dokumentów, szeroko zakrojona kooperacja z azjatyckimi partnerami wydaje się być dla firmy najbardziej racjonalnym, a być może jedynym wyjściem, pozwalającym na dynamiczną rynkową transformację bez ponoszenia całości ryzyka finansowego.
