Lexus ES 300h 2026: nowa epoka japońskiej limuzyny
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Na rynek wkracza ósma generacja japońskiego sedana. Nowy Lexus ES 300h w roczniku modelowym 2026 przynosi radykalne zmiany względem swojego poprzednika, którego siódma generacja zadebiutowała w Polsce w 2018 roku. Najnowsze wcielenie to pierwsza w historii modelu szansa na wybór między pełną hybrydą a wariantem w pełni elektrycznym. Zmiany dotknęły nie tylko technologii napędowej, ale też fundamentalnej architektury auta, które mocno urosło, stając się niezwykle poważnym graczem w segmencie E, celującym bezpośrednio w konkurentów pokroju BMW serii 5 czy Mercedesa Klasy E.
Stylistyka Clean Tech x Elegance i rewolucja we wnętrzu
Pod względem wizualnym Lexus zrezygnował ze statecznych, wręcz zachowawczych linii na rzecz nowoczesnej koncepcji Clean Tech x Elegance. Sylwetka jest smuklejsza, ma krótko ścięty tył, a z przodu zachowano charakterystyczny kształt litery X. Wersję hybrydową od elektrycznej odróżnia między innymi wąska szczelina nad tablicą rejestracyjną oraz standardowe 19-calowe felgi. Uwagę zwraca oświetlenie – zarówno w przednich, jak i w tylnych lampach wykorzystano podwójny motyw litery L. Z tyłu nadwozia zrezygnowano z tradycyjnego logo; jego miejsce zajął duży, wkomponowany w pas świetlny napis LEXUS.
Zauważalnie zwiększyły się wymiary auta. Długość wynosi aż 514 cm, co w połączeniu z rozstawem osi liczącym 295 cm daje efekt przestronności znany z flagowego, choć nieoferowanego już u nas powszechnie modelu LS. Producent chwali się, że ilość miejsca na nogi w drugim rzędzie wzrosła o 7,7 cm. Bagażnik pomieści 493 l w układzie hybrydowym.
We wnętrzu dominuje minimalizm, a centrum dowodzenia oparto na dwóch wyświetlaczach: 12,3-calowym ekranie cyfrowych zegarów z charakterystycznym daszkiem oraz ogromnym, 14-calowym ekranie multimediów. Na szczęście producent zostawił niezbędne fizyczne przyciski funkcyjne na konsoli, określane mianem Hidden Switches. Jedynym poważnym zgrzytem pozostaje przedprodukcyjne oprogramowanie testowanych egzemplarzy, gdzie polskie tłumaczenia menu (np. tryb opisany jako "Normalna" zamiast "Normalny") pozostawiają wiele do życzenia.
Wersja Prestige i doposażenie
Na rodzimym rynku samochód dostępny jest wyłącznie w specyfikacji Prestige. Zapewnia ona bogaty standard wyposażenia obejmujący m.in. inteligentny kluczyk, dwustrefową klimatyzację, dach panoramiczny oraz podgrzewane i wentylowane fotele pokryte syntetyczną skórą. Z punktu widzenia wrażeń dźwiękowych oraz bezpieczeństwa warto jednak rozważyć opcjonalny pakiet Multimedia, wyceniony na 15 000 zł. Dodaje on doskonały system audio Mark Levinson złożony z 17 głośników, zaawansowany system kamer 360 stopni, cyfrowe lusterko wsteczne oraz projektor HUD na przedniej szybie.
Napęd 6. generacji pod lupą – osiągi i spalanie
Pod maską modelu Lexus ES 300h zadebiutowała szósta generacja układu hybrydowego. Jego bazę stanowi niezawodny silnik benzynowy o pojemności 2.5 litra i mocy 143 KM. W wariancie przednionapędowym jest on zintegrowany z silnikiem elektrycznym o mocy 150 KM oraz bezstopniową skrzynią E-CVT. Nowością w gamie jest możliwość doposażenia limuzyny w napęd na cztery koła E-Four, w którym tylną oś napędza niezależny motor elektryczny o mocy 55 KM. Niezależnie od wybranej wersji, moc systemowa układu wynosi równe 201 KM.
Przednionapędowy wariant, ważący 1820 kg, rozpędza się do 100 km/h w 8,0 s (wersja AWD robi to minimalnie szybciej). Prędkość maksymalna wynosi 195 km/h. To, co zachwyca w nowej hybrydzie, to jej apetyt na paliwo. Podczas przedpremierowych, spokojnych testów drogowych po pagórkowatym terenie (przy prędkościach do 70 km/h), zużycie paliwa oscylowało wokół 3,5 l/100 km, natomiast w cyklu obwodnicowym podskoczyło do zaledwie 4,3 l/100 km. Są to wartości rewelacyjne w aucie o długości ponad 5 metrów.
| Wariant napędu | Średnie zużycie paliwa | Cena katalogowa | Cena promocyjna |
|---|---|---|---|
| Lexus ES 300h | 4,8-5,2 l/100 km | 299 900 zł | 260 100 zł |
| Lexus ES 300h AWD | 4,9-5,4 l/100 km | 314 900 zł | 273 100 zł |
| Dane: Autoblog (Spider's Web) |
Japoński producent dokonał wielkiego skoku pokoleniowego. Dzięki znakomitemu spasowaniu, niskiemu zapotrzebowaniu na benzynę i bardzo odważnej zmianie designu, auto już zyskało sympatię na polskim rynku. Zanim pierwsze egzemplarze zjechały na redakcyjne testy drogowe, nowy Lexus ES 300h przyciągnął ponad 700 chętnych, którzy zdecydowali się zamówić luksusowego sedana bez uprzedniej jazdy próbnej. Tak doskonałe statystyki otwarcia to silny sygnał dla całej europejskiej konkurencji w segmencie luksusowych limuzyn.
