Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Nowości i testy

Chińska Yema F-Series: stylistyka Subaru i Audi na bazie Austina

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Chińska Yema F-Series: stylistyka Subaru i Audi na bazie Austina

Chińska marka Yema zapisała się w historii światowej motoryzacji jednym z najbardziej osobliwych projektów pierwszej dekady XXI wieku. Gdy globalne koncerny inwestowały miliardy dolarów w nowoczesne platformy modularne, przedsiębiorstwo Sichuan Yema Automobile obrało zupełnie inną drogę. W ten sposób narodziła się rodzina Yema F-Series — seria pojazdów, która pod nadwoziem imitującym japońskiego SUV-a Subaru Forester oraz elementami zapożyczonymi z modeli Audi i Kia skrywała podzespoły pamiętające brytyjski kompakt Austin Maestro z wczesnych lat osiemdziesiątych.

Brytyjski spadek: od Austina Maestro do Syczuanu

Aby zrozumieć konstrukcję aut Yema F-Series, trzeba cofnąć się do brytyjskiej motoryzacji lat 80. Model Austin Maestro, produkowany przez koncern British Leyland, a później Rover Group, po zakończeniu cyklu produkcyjnego w Europie nie trafił na złom. W 1998 roku prawa do projektu oraz całe oprzyrządowanie fabryczne zakupiło chińskie przedsiębiorstwo Etsong Vehicle Manufacturing z Qingdao. Po kilku latach wytwarzania lokalnych wersji furgonów i hatchbacków majątek ten przeszedł w ręce koncernu FAW, by ostatecznie w drugiej połowie lat 2000. wylądować w fabrykach Sichuan Yema Automobile w Chengdu i Mianyang.

Samo słowo „Yema” oznacza w języku chińskim mustanga. Poza zbieżnością leksykalną firma nie miała jednak żadnych powiązań z Fordem. Zamiast tego inżynierowie z prowincji Syczuan postanowili tchnąć nowe życie w przestarzałą, ponad dwudziestoletnią platformę Austina, adaptując ją do dynamicznie rosnącego zapotrzebowania na modne crossovery.

Yema F99: Subaru Forester w skali mikro

Pierwszym owocem tej koncepcji był zaprezentowany w 2009 roku model Yema F99. Samochód od razu wzbudził sensację za sprawą nadwozia, które było niemal bezczelną kopią Subaru Forestera drugiej generacji. Sylwetka, linia bocznych szyb, kształt tylnych lamp oraz przetłoczenia maski bezpośrednio dublowały japońskiego crossovera.

Różnica tkwiła jednak w proporcjach. Podczas gdy oryginalne Subaru Forester było pełnoprawnym kompaktem o długości 4450 mm, Yema F99 została wyraźnie skrócona — mierzyła 4163 mm, przez co trafiała do segmentu B.

Pod maską nie było mowy o silniku typu boxer ani o napędzie na cztery koła Symmetrical AWD. Yema F99 otrzymała prostą, czterocylindrową jednostkę benzynową o pojemności 1,5 litra konstrukcji Toyoty, rozwijającą moc około 97 KM i moment obrotowy 132 Nm. Napęd trafiał wyłącznie na przednią oś za pośrednictwem pięciobiegowej skrzyni manualnej. Samochód bazował wprost na architekturze zawieszenia pamiętającej Austina Maestro, co czyniło z niego techniczny relikt ubrany w modne japońskie szaty.

Katalog zapożyczeń: Yema F10, F11, F12 i F16

Sukces budżetowego F99 na rynkach mniejszych chińskich miast zachęcił producenta do dalszych eksperymentów. Podczas targów motoryzacyjnych w Chengdu w 2011 roku firma zaprezentowała całą gamę rozwinięć serii F, zmieniając niemal wyłącznie przednie pasy nadwozia:

  • Yema F10: zadebiutowała jako bogatsza wersja F99. Charakterystyczny grill typu single-frame jednoznacznie nawiązywał do stylistyki Audi z tamtego okresu. Wnętrze zyskało bogatsze wyposażenie, w tym niespotykaną wówczas w tej klasie cenowej kamerę cofania.
  • Yema F11: próba skopiowania nowszej, trzeciej generacji Subaru Forester. Model pozostał jednak na etapie prototypu i nie trafił do produkcji seryjnej.
  • Yema F12: wariant, w którym przód zaprojektowano na wzór ówczesnej Kii Sportage, łącząc koreańskie linie z foresteropodobnym profilem i brytyjską płytą podłogową.
  • Yema F16: jeden z najgłośniejszych prototypów salonu w Chengdu. W wersji koncepcyjnej stanowił wierną kopię Audi A4 B7 Avant z napędem elektrycznym. Ostatecznie seryjna F16 zjechała na taśmy produkcyjne jako kolejna odmiana podwozia F99 z przestylizowanym, nieco bardziej autonomicznym pasem przednim.

Koniec ery inżynierii wstecznej i upadek producenta

Próby bezustannego pudrowania ponad 30-letniej konstrukcji Austina Maestro nie mogły trwać w nieskończoność. Yema F-Series zakończyła swój rynkowy żywot w 2017 roku, nie wytrzymując konkurencji z nowocześniejszymi konstrukcjami rodzimych rywali.

Przypadek Yemy dobrze ilustruje ewolucję chińskiego rynku motoryzacyjnego. Jeszcze kilkanaście lat temu kopiowanie było powszechną praktyką nawet u dzisiejszych liderów branży — model BYD F3R łączył przecież przód Toyoty Corolli z tyłem Chevroleta Lacetti. Różnica polegała na tym, że koncerny pokroju BYD potraktowały ten etap jako krótkotrwałą trampolinę do budowy własnych centrów badawczo-rozwojowych i dominacji w segmencie aut elektrycznych.

Sichuan Yema Automobile nie zdołała wykonać takiego skoku technologicznego. W 2019 roku markę przejął lokalny wytwórca mikrosamochodów elektrycznych Levdeo. Fuzja nie uchroniła jednak przedsiębiorstwa przed problemami finansowymi — w 2023 roku cała grupa Levdeo ogłosiła upadłość, definitywnie zamykając rozdział syczuańskich hybryd stylistycznych.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupisz w każdym państwie Unii za płacę minimalną i ile z ceny litra to podatek. Co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane