Przełomowa zgoda dla Einride. Transport autonomiczny wkracza na niemieckie drogi publiczne i obsłuży sieć Lidl
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Zezwolenie na autonomiczne przewozy dla Einride w Niemczech stanowi ważny krok milowy we wdrażaniu bezzałogowego transportu ciężarowego w Europie. Szwedzka firma technologiczna Einride zapisała się w historii europejskiej logistyki jako pierwsze przedsiębiorstwo, które otrzymało u naszego zachodniego sąsiada oficjalną, wiążącą zgodę na realizację przewozów towarowych w trybie w pełni bezzałogowym. Co najistotniejsze, wdrożony transport autonomiczny nie jest tu jedynie formą sterylnego, odseparowanego od ruchu pokazu nowinek inżynieryjnych. Mowa o pełnoprawnym wdrożeniu komercyjnym operującym na normalnych drogach publicznych, realizowanym na bezpośrednie zlecenie sieci Lidl.
Decyzja KBA i bezkompromisowy standard SAE Level 4
Prawnym fundamentem tego historycznego wyjazdu na trasy szybkiego ruchu i drogi lokalne jest decyzja, którą wydał niemiecki Federalny Urząd ds. Transportu Samochodowego (KBA). Aby pojazd trwale pozbawiony kierowcy mógł zostać dopuszczony do profesjonalnej operacji logistycznej, platforma technologiczna musiała udowodnić spełnienie rygorystycznych wymogów przypisanych do standardu SAE Level 4. Oznacza to urzędową gwarancję całkowicie samodzielnej pracy systemu sterującego przy normalnych warunkach drogowo-pogodowych, bez żadnej fizycznej obecności inżyniera czy kontrolera na pokładzie. Odzwierciedla to sama unikalna konstrukcja ciężarówki dostarczonej przez Einride – jest ona na poziomie projektowym fizycznie pozbawiona jakiejkolwiek kabiny pasażerskiej, co całkowicie wyklucza manualne przejęcie nad nią kontroli od wewnątrz. Nad bezpieczeństwem operacji czuwa w tym modelu wyłącznie rozbudowany system zdalny, dzięki któremu operator telematyczny na bieżąco śledzi parametry ze swojego centrum dyspozytorskiego.
Decyzja KBA wyraźnie odcina to docelowe wdrożenie od rynkowych systemów asystujących, z którymi na co dzień stykają się kierowcy aut osobowych. Pozwolenie dla szwedzkiego startupu wytyczono zupełnie inną drogą administracyjną niż tę, po której na rynek wchodzą producenci tacy jak chociażby Tesla. Podczas gdy flagowe rozwiązania kalifornijskiej marki ujęte pod nazwą FSD (Supervised) to z definicji nadal systemy wspomagania ujęte w ramach poziomu 2+ (co wymusza stały obowiązek lokalnego nadzoru ze strony człowieka), maszyna Einride wykonuje docelową pracę we w pełni autonomicznym przedziale odpowiedzialności.
Detale operacyjne: codzienna logistyka w Edermünde
Fizyczna, codzienna realizacja tego przedsięwzięcia skupia się na optymalnym spięciu kilku punktów infrastrukturalnych należących do dyskontowego giganta. Ściśle wytyczona trasa transportowa łączy lokalny magazyn, potężne centrum dystrybucyjne oraz punkt docelowy, czyli konwencjonalny sklep detaliczny. Przedsięwzięcie operacyjne jest realizowane na terenie kraju związkowego Hesja, w niewielkiej miejscowości Edermünde położonej pod Kassel. Wypuszczenie bezkabinowego tira na otwartą "drogę publiczną" wiąże się jednak z narzuconymi przez urzędników, precyzyjnie sformułowanymi rygorami asekuracyjnymi.
Oficjalna faza testowa tego innowacyjnego pilotażu potrwa dokładnie 4 miesiące. W tym zaplanowanym oknie czasowym bezzałogowa ciężarówka będzie kursować między wyznaczonymi hubami z wysoką regularnością, dokonując przejazdów nawet do trzech razy dziennie. Całkowity wolumen towaru, jaki ma zostać w ten sposób przetransportowany na bieżące potrzeby sklepów Lidl, szacuje się na ponad 3000 palet. Niemiecki nadzór transportowy wymusił również na startupie nałożenie specyficznych obostrzeń: ciężarówka autonomiczna musi poruszać się z ostrożną prędkością ograniczoną maksymalnie do 25 km/h. Ponadto, w obecnej fazie testów jej codzienne przejazdy muszą być asekurowane od tyłu przez zdefiniowane auto eskortujące.
Europejskie perspektywy i optyka Schwarz Group
Start regularnych dostaw towarowych w Edermünde jest niezwykle bacznie obserwowany przez całą branżę transportową w Europie. Schwarz Group, potężny właściciel i zarządca marki Lidl, we wspólnych komunikatach ze startupem Einride już teraz zapowiada i deklaruje chęć na "dalszy rozwój trasy". Ewentualny sukces technologiczny tej fazy operacyjnej może zaowocować zauważalnym zwiększeniem dedykowanej floty i bezobsługowym połączeniem kolejnych centrów dystrybucyjnych. Co więcej, administracyjna ścieżka wydreptana u KBA stanowi wyraźny drogowskaz i solidnie uchyla drzwi legislacyjne we wszystkich państwach należących do gospodarczego zrzeszenia UNECE.
Warto również przypomnieć, że twarde ramy prawne dla tego typu operacji stają się coraz bardziej realne także na naszym, rodzimym podwórku. Znowelizowana polska ustawa Prawo o ruchu drogowym, która przy innej okazji przedłużyła autom w 100% elektrycznym wstęp na miejskie buspasy aż do 1 stycznia 2028 roku, wyznaczyła ogólne warunki do przeprowadzenia jazd autonomicznych. Firma logistyczna planująca wypuścić na ulice maszynę w standardzie pełnego usamodzielnienia (SAE Level 4 lub Level 5) musi w pierwszej kolejności zawnioskować o zgodę do Instytutu Transportu Samochodowego. Formalność ta na polskim rynku wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty skarbowej wynoszącej okrągłe 20 000 złotych za każde przewidziane w planach jazdy województwo. Ciekawostką wpisaną w regulacje jest jednak to, że po pomyślnym zatwierdzeniu testów przez ITS maszyna funkcjonująca w trybie samodzielnym nie musi być opatrzona na karoserii w żaden specjalny sposób.
Wdrożenie pierwszego szwedzkiego transportowca firmy Einride na drogi w Republice Federalnej Niemiec dobitnie udowadnia, że zaawansowana automatyzacja opuszcza zamknięte fabrycznie poligony. Maszyny powoli, acz metodycznie zaczynają realnie zarabiać w komercyjnych sieciach dystrybucyjnych w Europie.
