Wuling Sunshine Vala: miniaturowy kamper z Chin kosztujący mniej niż Dacia Sandero
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Wuling Sunshine Vala to chiński, w pełni elektryczny dom na kółkach w rozmiarze mikro. Współczesny kamper w europejskich realiach to zazwyczaj spory wydatek i konieczność posiadania bazy wielkości standardowej furgonetki. Tymczasem firma Vala we współpracy z koncernem udowadnia, że można zbudować funkcjonalny pojazd kempingowy, który po doliczeniu wszystkich modyfikacji jest tańszy niż fabrycznie nowa Dacia Sandero.
Projekt jest wspólnym dziełem przedsiębiorstwa Vala Inc. (które w kwietniu 2026 roku zawarło partnerstwo strategiczne na wyłączność z producentem pod nazwą handlową „vala kcar”) oraz marki Liuzhou Wuling Motors. Pojazdem bazowym, który posłużył do modyfikacji, jest model Wuling Sunshine EV. To trzecia generacja najpopularniejszego, małego, elektrycznego dostawczaka w Chinach.
Wymiary mikrokawalerki i nocleg dla czterech osób
Wuling Sunshine Vala ma wymiary przypominające europejskie auta segmentu A. Pojazd mierzy niespełna 3,7 m długości, zaledwie 1,5 m szerokości oraz 1,9 m wysokości. Mimo tego konstruktorom udało się przygotować w nim stanowiska noclegowe dla aż czterech osób.
Sekretem tak dużej użyteczności jest podnoszony dach zintegrowany z namiotem. Po jego rozłożeniu powstaje górna sypialnia z dwoma miejscami. Dwie kolejne osoby mogą spać w dolnej części kabiny na rozkładanej ławce. W pojeździe o tych gabarytach komfort zależy wprost od rozmiarów samych pasażerów oraz ich akceptacji wobec mocno ograniczonej wolnej przestrzeni.
Technologia EV w terenie i rozrywka na zewnątrz
Podstawowy model Wuling Sunshine, na którym oparto zabudowę, napędzany jest umieszczonym przy tylnej osi silnikiem elektrycznym o mocy 40 KM. Energia magazynowana jest w akumulatorze trakcyjnym o pojemności 30,6 kWh. Producent deklaruje w tym przypadku zasięg do 305 km na jednym ładowaniu. Warto jednak pamiętać, że mierzono go zgodnie z procedurą chińskiego cyklu homologacyjnego CLTC, który znany jest ze sporego optymizmu względem realnych wartości.
Do największych atutów modelu należy pokładowa funkcja V2L (Vehicle-to-Load). Pozwala ona podpiąć kempingowe urządzenia elektryczne bezpośrednio pod akumulator trakcyjny samochodu. Eliminuje to konieczność używania głośnych, zewnętrznych generatorów i wożenia paliwa.
Funkcja V2L zasila m.in. urządzenia AGD, które można ustawić na dedykowanej, wysuwanej z tyłu wozu półce. Jak pokazały udostępnione materiały z premiery, półka ta działa w pełni tylko po otwarciu tylnych drzwi nadwozia. Użytkownicy otrzymują także wbudowany, odchylany na zewnątrz ekran, który chowa się w tylnej części wozu i w razie postoju pozwala zorganizować seans filmowy pod chmurką.
Koszty na chińskim rynku
To, co najbardziej intryguje w mikrokamperze z Azji, to jego cena detaliczna. Elektryczny samochód dostawczy Wuling Sunshine w bazowej odmianie wyceniono w Chinach od 47 800 juanów, co w przeliczeniu wynosi około 26,7 tys. zł. Kompletny zestaw – z wliczonym kosztem auta oraz wszystkich kempingowych przeróbek – zamyka się kwotą poniżej 100 000 juanów (ok. 56 tys. zł). Oznacza to, że pełnoprawny, choć mikroskopijny, kamper EV może kosztować ułamek tego, co podobne modyfikacje oparte na większych platformach zachodnich marek.
