Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Części i opony

Opony i wskaźniki ich zużycia: znikająca cyfra 4 to ostatni dzwonek przed wymianą

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
3 min czytania
Opony i wskaźniki ich zużycia: znikająca cyfra 4 to ostatni dzwonek przed wymianą

Bezpieczeństwo poruszania się po drogach opiera się w ogromnej mierze na jednym, niezwykle ograniczonym elemencie: powierzchni styku pojazdu z asfaltem. Głębokość, jaką ma bieżnik, jest absolutnie kluczowa dla przewidywalnego zachowania samochodu, a opony pełnią tu rolę jedynego bufora między maszyną a mokrą nawierzchnią. Aby ułatwić kierowcom ocenę stanu ogumienia, obok standardowego wskaźnika TWI (Tread Wear Indicator), producenci coraz częściej stosują widoczne gołym okiem cyfry, które znikają wraz z kolejnymi przejechanymi kilometrami.

„Tajemnicze” cyfry na gumie: jak czytać bieżnik

Tradycyjny wskaźnik TWI to zaledwie niewielkie zgrubienie wewnątrz głównego rowka, pozwalające zidentyfikować osiągnięcie minimalnego progu zużycia. Czołowi producenci w branży postanowili jednak pójść o krok dalej. Jako pierwszy innowacyjne, cyfrowe podejście wprowadził Nokian, a wkrótce podobne rozwiązanie zaczęły stosować Continental oraz Goodyear. Bezpośrednio na powierzchni mającej kontakt z podłożem wytłoczono wyraźne liczby. Oznaczają one nic innego, jak rzeczywistą głębokość szczelin w milimetrach.

W miarę jak bieżnik ulega naturalnemu ścieraniu podczas jazdy, wypukłości ze znakami systematycznie znikają. Krytyczną sytuacją jest moment, w którym na gumie jako najniższa widoczna liczba pozostaje 4. Dla inżynierów i ekspertów od bezpieczeństwa jest to bezwzględny sygnał ostrzegawczy. Gdy czwórka zostaje ostatnią czytelną wartością, produkt traci swoje pierwotne właściwości trakcyjne na mokrej drodze. Choć technicznie z takiego ogumienia można jeszcze korzystać, to wyraźny znak, że zbliża się moment, gdy opony zimowe czy warianty letnie będą wymagały niezwłocznego zastąpienia nowym kompletem. Zniknięcie cyfry 4 całkowicie dyskwalifikuje je z bezpiecznego użytku.

Dla wsparcia w najtrudniejszych warunkach pogodowych firma Nokian Tyres wyposaża swoje produkty zimowe w jeszcze jeden system. Jest to wskaźnik Driving Safety Indicator (DSI), przyjmujący formę symbolu płatka śniegu. Gdy ten precyzyjnie wycięty znak całkowicie się wytrze, jazda po zaśnieżonych lub oblodzonych trasach staje się skrajnie ryzykowna, a inwestycja w nowy komplet to konieczność.

Woda na asfalcie a pojemność rowków

Dlaczego różnica między głęboką rzeźbą a ubytkami zacierającymi cyfrę 4 jest tak odczuwalna? Wynika to z dynamiki płynów. Rowki działają jak mobilny „zbiornik” na wodę. Kiedy pojazd wjeżdża w kałużę, ciśnienie koła napiera na taflę. Woda, której nie da się błyskawicznie wypchnąć na zewnątrz, musi zostać pochłonięta wewnątrz nacięć. Bez tej wolnej przestrzeni dochodzi do zjawiska akwaplanacji – warstwa wody bezlitośnie unosi pojazd, odcinając go od nawierzchni i uniemożliwiając sterowanie.

Im więcej pustej przestrzeni w rzeźbie znajduje się na styku z drogą, tym większa jest łączna pojemność wodna tego układu. O parametrach decyduje więc zarówno głębokość, jak i szerokość oraz ułożenie szczelin. Konstruktorzy optymalizują objętość odprowadzaną spod auta, stosując ukośny wzór – często określany mianem jodełki.

Fizyka tego rozwiązania jest bardzo prosta. Ślad, jaki koło zostawia na asfalcie, przypomina prostokąt. Skierowanie wcięć po skosie (niczym wytyczanie przekątnej) sprawia, że wewnątrz tego ograniczonego pola mieści się znacznie więcej rowków, a ich obrys jest sumarycznie dłuższy. Taki zabieg geometryczny drastycznie podnosi sprawność osuszania opony.

Inspiracje ze sportów motorowych

Skala wpływu głębokości rowków na zachowanie maszyny najlepiej widoczna jest podczas profesjonalnych zawodów. Kiedy na torze niespodziewanie uderza deszcz, zespoły mechaników uciekają się nawet do ręcznego docięcia opon. Za pomocą specjalnych narzędzi pogłębia się nacięcia lub modyfikuje wzór, dostosowując strukturę do konkretnej ilości stojącej wody.

Cel sportowy jest identyczny z tym cywilnym: zwiększenie pojemności wodnej obszaru kontaktowego kosztem przyczepności kierunkowej na suchym torze. Dla zwykłego kierowcy taka ingerencja w budowę opony jest niemożliwa, ponieważ rzeźba bieżnika to precyzyjnie zamknięty projekt fabryczny. Jedynym mechanizmem zapobiegawczym, który pozostaje w rękach użytkownika pojazdu, jest rygorystyczne monitorowanie wskaźników zużycia – tak, aby nigdy nie przegapić momentu, w którym znika kluczowa cyfra 4.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane