Automatyczne mandaty na przejazdy kolejowe: 500 lokalizacji pod stałym nadzorem
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Kierowcy nagminnie ignorujący sygnalizację ostrzegawczą oraz zamknięte rogatki mogą wkrótce zderzyć się z nową, znacznie surowszą rzeczywistością. Urząd Transportu Kolejowego (UTK) aktywnie postuluje, aby przejazdy kolejowe w całej Polsce zostały objęte innowacyjnym systemem zautomatyzowanego nadzoru wideo. Inicjatywa ta miałaby na celu bezwzględne karanie sprawców wykroczeń, bez konieczności angażowania patroli policji w bezpośrednim pobliżu skrzyżowania drogi z torami. W pierwszej fazie realizacji tego projektu stałym monitoringiem rejestrującym wykroczenia miałoby zostać objętych 500 precyzyjnie wytypowanych, najniebezpieczniejszych lokalizacji w kraju.
Automatyczny nadzór nad infrastrukturą drogowo-kolejową
Prezes Urzędu Transportu Kolejowego, Ignacy Góra, od lat zwraca uwagę władz na palącą konieczność montażu zautomatyzowanych urządzeń. Miałyby one precyzyjnie rejestrować przewinienia popełniane przez kierowców bezpośrednio na torowiskach. Obecnie osoby kierujące pojazdami często czują się bezkarne, licząc na to, że ryzykowny manewr pozostanie niezauważony. Wdrożenie pełnego systemu automatycznej rejestracji sprawiłoby, że zignorowanie działającej sygnalizacji świetlnej kończyłoby się tym, że obligatoryjne kary za przejazd przychodziłyby pocztą prosto do właściciela pojazdu. Byłoby to rozwiązanie działające na bardzo podobnej zasadzie, co klasyczne fotoradary wykorzystywane na drogach krajowych i w miastach.
Jak zaznacza szef UTK, fizyczny zakup specjalistycznego sprzętu i kamer to zaledwie jeden z fundamentów tego potężnego przedsięwzięcia. Aby cały system funkcjonował w pełni sprawnie i zgodnie z prawem, niezbędne jest stworzenie i uchwalenie odpowiednich przepisów. Nowe regulacje prawne muszą pozwalać na bezproblemową budowę, eksploatację urządzeń oraz nakładanie grzywien wyłącznie w oparciu o zarejestrowany elektronicznie materiał dowodowy. Surowe egzekwowanie prawa w miejscach przecinania się szlaków kolejowych z drogowymi jest absolutnie kluczowe dla poprawy bezpieczeństwa. W skrajnych przypadkach celowe łamanie procedur na torach mogłoby oznaczać dla sprawcy nie tylko bardzo wysoki mandat, ale wręcz utratę prawa jazdy.
Rosnący ruch kolejowy a tragiczne statystyki
Konieczność zainstalowania tego typu infrastruktury to bezpośrednia reakcja na bardzo niepokojące statystyki. Z oficjalnych danych, jakimi dysponuje Urząd Transportu Kolejowego, jasno wynika, że wypadki, do których dochodzi na styku dróg i torów kolejowych, odpowiadają za ponad 37 proc. wszystkich tragicznych zdarzeń na kolei w Polsce. Stanowią one jednocześnie przyczynę blisko jednej czwartej ofiar śmiertelnych w tym sektorze transportu.
Według najnowszych raportów zaprezentowanych przez instytucję, w całym 2025 roku na przejazdach oraz dojściach do peronów doszło w sumie do 186 wypadków. Z kolei dane obejmujące 2026 rok wcale nie zwiastują radykalnej poprawy – tylko od początku roku do końca sierpnia służby odnotowały już 138 tego typu niebezpiecznych zdarzeń.
Ignacy Góra przekonuje, że na ten wysoki i tragiczny bilans wpływ ma bezpośrednio rosnący z roku na rok ruch pociągów. Według statystyk, w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku praca eksploatacyjna w samych przewozach pasażerskich osiągnęła poziom 139,7 mln pociągokilometrów. To wynik o ponad 7 proc. wyższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Na torach w całej Polsce systematycznie przybywa składów. Ponadto przewoźnicy sukcesywnie przywracają połączenia pasażerskie na te linie, na których przez wiele minionych lat ruch był znikomy, lub nie było go wcale. Wprowadzenie nowszego i bardziej zaawansowanego taboru pozwala również maszynistom na rozwijanie znacznie większych prędkości. To bezpośrednio sprawia, że w przypadku zagrożenia czas na wyhamowanie pociągu drastycznie maleje, dając kierowcom na przejeździe zaledwie ułamki sekund na ucieczkę.
Brak rozwagi główną przyczyną tragedii
Niezmiennie, jak wykazują dane zgromadzone przez UTK, główną przyczyną dramatycznych w skutkach wypadków na przecięciach dróg z torami pozostaje skrajnie niewłaściwe zachowanie uczestników ruchu drogowego. Lista ryzykownych i niebezpiecznych działań zmotoryzowanych jest bardzo powtarzalna. Zalicza się do nich nagminne wjeżdżanie na przejazdy mimo aktywnej i działającej sygnalizacji, a także próby przeciśnięcia się tuż przed nadjeżdżającym składem (tzw. przejazd w ostatniej chwili). Częstym grzechem jest również zatrzymywanie samochodu w korku zbyt blisko skrajni toru, a także całkowite lekceważenie znaków pionowych, w tym znaków STOP, sygnałów dźwiękowych i poziomego oznakowania.
Prezes Urzędu Transportu Kolejowego kładzie nacisk na fakt, że zautomatyzowane mandaty i monitoring to tylko połowa sukcesu. Równolegle z uszczelnianiem systemu nadzoru powinna postępować fizyczna modernizacja infrastruktury. Pomiary pokazują, że w samym 2025 roku inspektorzy UTK skontrolowali 237 różnych przejazdów w kraju, identyfikując na nich aż 640 różnorodnych nieprawidłowości. Dotyczyły one przede wszystkim wadliwego oznakowania, uszkodzeń nawierzchni drogowej oraz niewłaściwego utrzymania sprawności samych urządzeń zabezpieczających. Docelowo Ignacy Góra uważa, że tam, gdzie natężenie ruchu samochodowego oraz kolejowego jest największe, docelowym wyjściem z sytuacji powinno być po prostu całkowite, fizyczne oddzielenie ruchu kołowego od szynowego, poprzez kosztowną budowę bezkolizyjnych skrzyżowań dwupoziomowych.
