Autobus utknął na przejeździe kolejowym. W środku zaczęła się panika
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
W czwartek 10 września w Łodzi miejski autobus MPK linii 58 wjechał na przejazd kolejowy tuż przed zamykającymi się rogatkami. Pojazd utknął na torach, a zamykający się szlaban uderzył w jego dach, co wywołało w środku ogromną panikę. Pasażerowie z przerażeniem żądali natychmiastowego otwarcia drzwi, obawiając się, że w każdej chwili nadjedzie pociąg.
Dramatyczne chwile pod rogatkami
Incydent został uwieczniony na nagraniu, które krąży na platformie TikTok. Na wideo z wnętrza pojazdu wyraźnie słychać krzyki podróżnych, płacz dzieci oraz głośne prośby o uwolnienie ich z pułapki. Według relacji świadków wszystko działo się w ciągu zaledwie kilku sekund. Gdy kierowcy ostatecznie udało się otworzyć drzwi, pasażerowie natychmiast wybiegli z pojazdu i uciekli na bezpieczną odległość. Jak przekazała jedna z obecnych tam osób, pojazd po chwili zjechał z torów i odjechał wraz z kierowcą, pozostawiając zdezorientowanych ludzi samym sobie na miejscu zdarzenia.
Stanowisko kolei i przewoźnika
Przedstawiciele infrastruktury kolejowej nie mają wątpliwości, że winę za zdarzenie ponosi prowadzący pojazd. Rafał Wilgusiak, rzecznik PKP PLK SA w Łodzi, przedstawił w rozmowie z dziennikiem "Fakt" przebieg sytuacji: „Przy sprawnie działającej sygnalizacji przejazdowej, kierowca miejskiego autobusu wjechał na przejazd. Gdy zapaliła się sygnalizacja świetlna był w bardzo bliskiej odległości od torów. Kierowca zahamował, ale zatrzymał się już na przejeździe i zamykająca się rogatka uderzyła w środek tego autobusu”. Zaznaczył przy tym, że prowadzący zignorował szansę na bezpieczny przejazd wprzód lub manewr cofania. Zachowanie to oceniono jako stwarzające skrajne zagrożenie.
Przewoźnik – MPK Łódź – stanowczo potępił incydent, określając całą sytuację jako „niedopuszczalną”. Spółka powołała już specjalny zespół dochodzeniowy oraz oficjalnie zawiadomiła o zajściu policję i zarządcę infrastruktury. Kierowca został na ten moment tymczasowo odsunięty od prowadzenia jakichkolwiek pojazdów. Władze firmy informują jednak, że w ich ocenie wstępna analiza zapisów monitoringu nie wykazała bezpośredniego zagrożenia dla pasażerów – ostateczne konkluzje przedstawi jednak specjalna komisja.
Śledztwo w toku i tło ostatnich wydarzeń
Sprawie przyglądają się również służby porządkowe. Choć obecnie śledztwo nie toczy się oficjalnym torem, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi zapowiedziała, że po otrzymaniu z PKP materiałów filmowych może podjąć dalsze działania wyjaśniające wobec kierowcy.
Kwestia bezpieczeństwa na przejazdach jest w tym miesiącu wyjątkowo drażliwym tematem. Trudna sytuacja na torach, potęgowana przez zapowiadany protest maszynistów, przyciąga w ostatnich tygodniach dużą uwagę. Zaledwie kilka dni wcześniej na przejeździe kolejowym w miejscowości Sokolniki Suche (powiat przysuski, woj. mazowieckie) doszło do niezwykle poważnego wypadku – w stojącą na przejeździe ciężarówkę z impetem uderzył pociąg Intercity. W wyniku tego zderzenia śmierć poniosła jedna osoba, a kilka innych zostało rannych.
