Nowe znaki drogowe przy OPP. GDDKiA uruchamia pilotaż
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Kierowców poruszających się po drogach szybkiego ruchu czekają w najbliższym czasie duże ułatwienia. GDDKiA uruchamia pilotaż nowego oznakowania, dzięki któremu wjeżdżający na odcinkowy pomiar prędkości od razu dostaną informację o obowiązującym tam limicie. Choć znaki drogowe przypominające o OPP są powszechnie stosowane, ich obecna, szczątkowa forma bywa przyczyną chaosu. Zmiana zapowiadana w najbliższych tygodniach ma za zadanie unormować płynność jazdy.
Koniec z niewiadomą przed strefą pomiaru
Kluczowym powodem uaktualnienia oznakowania jest nagminne zachowanie zmotoryzowanych, którzy na widok kamer często gwałtownie zwalniają, nawet wtedy, gdy poruszają się zgodnie z przepisami. Sytuacja wynika z dezinformacji. Kierowcy podczas długich tras nierzadko tracą pewność, czy znajdują się jeszcze na autostradzie, gdzie samochód osobowy może jechać maksymalnie 140 km/h, czy też wjechali już na dwujezdniową drogę ekspresową, gdzie limit spada do 120 km/h.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec wprost odnosi się do tej kwestii: "Chcemy doprowadzić do tego, żeby kierujący, którzy często z roztargnienia, z zapomnienia raptownie hamują przed znakiem o odcinkowym pomiarze, tego nie robili, żeby mieli świadomość, z jaką prędkością mogą jechać przez ten odcinek".
Jakie dokładnie oznakowanie się pojawi? D-51a plus B-33
Modernizacja to efekt starań senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, który w tej sprawie apelował bezpośrednio do Ministerstwa Infrastruktury. Wiadomo już, jak fizycznie zostaną rozwiązane poprawki. Aby uniknąć kosztownej operacji demontażu, dotychczasowy znak D-51a nie zniknie. GDDKiA w ramach pilotażu postanowiła dołożyć pod nim miniatury znaku B-33, określającego dopuszczalną prędkość. Ta dodatkowa informacja dotyczyć będzie pojazdów o DMC do 3,5 tony.
Projekt spotkał się z pełną aprobatą właściwych instytucji. 11 września 2026 r. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jednogłośnie podjęła uchwałę wspierającą weryfikację tego pomysłu w praktyce. O skali eksperymentu wspomina sam Krzysztof Kwiatkowski: "Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozpoczyna projekt badawczy, w ramach którego będzie sprawdzać, jak umieszczenie znaków z ograniczeniem wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego".
Pilotaż w obliczu dynamicznego rozwoju sieci fotoradarów
Kierowcy muszą przygotować się na zmiany w bardzo nieodległym terminie, gdyż wieszanie znaków limitu ma rozpocząć się w najbliższych tygodniach. Weryfikacja skuteczności zmodernizowanego oznakowania jest zaplanowana jako proces długofalowy – badanie może potrwać do dwóch lat.
Osiągnięcie płynności przejazdu jest dziś tym ważniejsze, że siatka urządzeń kontrolnych staje się bardzo gęsta. W minionym roku uruchomiono nad Wisłą 41 nowych odcinkowych pomiarów prędkości, co wywindowało ich łączną liczbę w górę o blisko 60 proc. Co istotne, wszystkie nowe radary stanęły właśnie na autostradach i drogach ekspresowych, co idealnie pokrywa się z główną strefą zapowiadanych przez GDDKiA testów informacyjnych.
