Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Prawo i mandaty

Fotoradary akustyczne na polskim horyzoncie. Nowy sprzęt nie zmierzy prędkości

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Fotoradary akustyczne na polskim horyzoncie. Nowy sprzęt nie zmierzy prędkości

Na polskie drogi mogą w przyszłości trafić zupełnie nowe urządzenia. Choć klasyczne fotoradary od lat nieodłącznie kojarzą się kierowcom z rejestrowaniem przekroczeń prędkości i błyskami fleszy, tym razem uwaga urzędników skupia się na innym parametrze. Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie potwierdziło prowadzenie wstępnych analiz nad wdrożeniem do krajowego systemu tak zwanych fotoradarów akustycznych. Ich głównym zadaniem będzie namierzanie pojazdów emitujących nadmierny hałas.

Walka z decybelami zamiast kilometrów na godzinę

Głośne wydechy samochodów sportowych, modyfikowane motocykle i celowe uciążliwe generowanie dźwięku w środku nocy to codzienność mieszkańców wielu polskich aglomeracji. Problem ten do tej pory często przegrywał z bezpośrednim bezpieczeństwem i walką z przekraczaniem dozwolonej prędkości. Podczas gdy samorządy starają się reagować na skrajne łamanie przepisów, instalując chociażby nowe fotoradary w Warszawie, które wymuszają zdjęcie nogi z gazu, zanieczyszczenie hałasem pozostawało w dużej mierze zjawiskiem ignorowanym.

Eksperci i organizacje społeczne podkreślają jednak, że skutki życia w nieustannym zgiełku komunikacyjnym są destrukcyjne. Notoryczny ryk silników w mieście prowadzi do przewlekłych zaburzeń snu, przyczynia się do rozwoju chorób serca i sprzyja stanom depresyjnym. Narasta także presja oddolna — stowarzyszenie Miasto Jest Nasze wystosowało w tej sprawie petycję, która uzyskała poparcie ponad 20 tysięcy osób domagających się systemowych rozwiązań od rządu.

Ministerstwo Infrastruktury potwierdza analizy

Temat wyłapywania zbyt głośnych pojazdów przestał być wyłącznie postulatem miejskich aktywistów i zyskał rangę oficjalnych prac. Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury, w rozmowie z mediami potwierdziła, że resort planuje rozpoczęcie działań nad krajowymi rozwiązaniami, które umożliwią w pełni legalne stosowanie fotoradarów akustycznych na drogach publicznych w Polsce.

— Przeprowadzone zostały wstępne analizy, z uwzględnieniem rozwiązań stosowanych w innych państwach, jak też możliwych sposobów wdrożenia takich urządzeń na gruncie polskiego prawa — wyjaśnia Anna Szumańska. W podobnym tonie o potrzebie pochylenia się nad hałasem w aglomeracjach wypowiadał się publicznie również minister infrastruktury, Dariusz Klimczak. Problem jest wielowymiarowy, stąd zapowiedzi ścisłej współpracy z innymi resortami.

Jak działa fotoradar akustyczny?

Zasada działania fotoradaru akustycznego jest o wiele bardziej złożona niż pomiar dokonywany przez konwencjonalne mierniki używające lasera. Tego typu maszyny mają za zadanie nie tylko wykryć moment przekroczenia ustalonej normy hałasu, ale także precyzyjnie zlokalizować źródło owego dźwięku i wykonać poprawne zdjęcie pojazdu, który za nie odpowiada.

To właśnie identyfikacja źródła dźwięku na żywo i w otwartym terenie stanowi najwyższe wyzwanie technologiczne. Na ruchliwej, kilkupasmowej ulicy w ułamku sekundy obok siebie mogą poruszać się auta osobowe, ciężarówki i głośne motocykle. Inteligentny system mikrofonów musi bezbłędnie odseparować zlewające się ze sobą fale akustyczne i przypisać wykroczenie do konkretnej tablicy rejestracyjnej. Bez stuprocentowej pewności nie będzie podstaw do pociągnięcia właściciela do odpowiedzialności prawnej.

Polskie prawo nie jest gotowe na innowacje

Sama technologia to jednak tylko jedna strona medalu. Najpoważniejszym problemem dla polskiej administracji pozostaje obecnie prawo. Kodeks i przepisy metrologiczne zupełnie nie przewidują automatycznych pomiarów dźwięku wobec pojazdów będących w ruchu.

Obecne polskie prawo określa normy wyłącznie dla motocykli i samochodów na postoju. Klasyczny pomiar zakłada, że policjant przykłada sonometr do wydechu pod odpowiednim kątem i mierzy poziom decybeli na określonych obrotach silnika. Wymaga to zatrzymania kierowcy. Fotoradary akustyczne funkcjonują inaczej: mierzą hałas przejeżdżających pojazdów, do którego w naturalny sposób dochodzi szum opływającego powietrza oraz dźwięk opon toczących się po asfalcie. Aby to uregulować, trzeba od zera stworzyć prawne limity dla pojazdów w ruchu oraz system egzekwowania kar i mandatów. Ze względu na tę legislacyjną lukę, Ministerstwo Infrastruktury studzi entuzjazm i nie podaje póki co wiążącego terminu wejścia w życie nowego prawa.

Europa testuje i wdraża

Prace nad nowelizacją w Polsce z pewnością wspomogą wnioski wyciągnięte przez zachodnich sąsiadów. Polska administracja bacznie śledzi rozwiązania z krajów, w których automatyczny nadzór akustyczny przechodzi chrzest bojowy w warunkach miejskich.

Na szerszą skalę tego typu sprzęt używany jest we Francji, która od pewnego czasu intensywnie poszukuje sposobów na wyciszenie ulic. Zaawansowane programy pilotażowe odnotowano w Belgii, gdzie systemy testowano w rejonie Brukseli, Gandawy oraz w Walonii. Z kolei w Niemczech pierwsze sprawdziany drogowe prowadziły władze Berlina. Dane o skuteczności takich urządzeń za granicą będą stanowić solidny punkt wyjścia dla stworzenia skutecznego prawa na polskim gruncie.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane