Warszawa stawia nowe fotoradary po przypadkach jazdy z prędkością 156 km/h
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Warszawa wkrótce zyska nowe fotoradary, które mają za zadanie ukrócić przypadki ekstremalnego przekraczania prędkości na stołecznych ulicach. Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na montaż urządzeń w sześciu nowych lokalizacjach. Po uzyskaniu wymaganych zgód, które wydał Główny Inspektorat Transportu Drogowego, drogowcy czekają na oferty od wykonawców do 1 października 2026 roku. Instalacja ma zakończyć się jeszcze w tym roku.
Przeniesione urządzenia i odcinkowe pomiary prędkości
Działania te są kolejnym etapem rozbudowy warszawskiego systemu kontroli prędkości. Co istotne, nowo instalowane fotoradary nie pochodzą z najnowszych zakupów – to sprzęt zdemontowany z Mostu Poniatowskiego oraz z rejonu tunelu Wisłostrady. W tych dwóch lokalizacjach nadzór nad ruchem drogowym został wcześniej zastąpiony przez odcinkowe pomiary prędkości. Odzyskane rejestratory zostaną teraz w pełni wykorzystane w nowych miejscach.
Równolegle Zarząd Dróg Miejskich modernizuje istniejącą infrastrukturę. W kwietniu nowy fotoradar uruchomiono na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej. Ponadto na początku wakacji miasto ogłosiło osobny przetarg na modernizację czterech najstarszych urządzeń oraz uzupełnienie masztów w trzech innych punktach kontroli.
Gdzie dokładnie staną fotoradary?
Wybór sześciu nowych lokalizacji został poprzedzony szczegółowymi analizami zdarzeń drogowych oraz pomiarami prędkości w terenie. ZDM podkreśla, że celem inwestycji jest realne wymuszenie wolniejszej jazdy i poprawa bezpieczeństwa w najbardziej problematycznych miejscach, a nie uderzanie w kierowców dla samych mandatów.
Nowe punkty objęte automatycznym nadzorem to:
- Al. Wilanowska – na odcinku między ul. Potoki a Doliną Służewiecką
- Al. „Solidarności” – w rejonie skrzyżowania z ul. Szwedzką
- Al. Niepodległości – w pobliżu skrzyżowania z ul. Woronicza
- ul. Wóycickiego – na fragmencie między ul. Pasterską a ul. Jamki
- Most Gdański – przy wschodnim przyczółku przeprawy
- Al. Armii Ludowej – na wysokości przystanków „Rozbrat” na Trasie Łazienkowskiej
156 km/h na ograniczeniu do 50 km/h
Statystyki zebrane przez warszawskich drogowców w wybranych lokalizacjach wyraźnie pokazują skalę problemu. Na Al. „Solidarności” w rejonie ul. Szwedzkiej aparatura pomiarowa zarejestrowała kierowcę jadącego z prędkością 156 km/h. Ponieważ na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, prędkość została przekroczona ponad 2,5-krotnie. Podobne, niezwykle groźne incydenty odnotowano na Moście Gdańskim, gdzie rozpędzone pojazdy osiągały 135 km/h. Montaż aparatury na wschodnim przyczółku jest uzupełnieniem systemu – na zachodnim końcu przeprawy fotoradar funkcjonuje od kilku lat.
Niepokojąco jest również na Al. Wilanowskiej, na odcinku od ul. Potoki do Doliny Służewieckiej. Badania wykazały tam, że aż 15 proc. kierowców porusza się z prędkością przekraczającą 80 km/h w miejscu, w którym przepisy nakazują jazdę nie szybciej niż 50 km/h.
Zagrożenie dla pieszych i tragiczne statystyki
Uzasadnieniem dla montażu aparatury w nowych miejscach są nie tylko ogromne prędkości, ale bezpośrednie bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Przykładem jest ul. Wóycickiego, gdzie obok ruchu samochodowego stale obecni są piesi i rowerzyści. W tym wypadku instalacja urządzenia to bezpośredni efekt starań okolicznych mieszkańców oraz dzielnicowych radnych.
Szczególną uwagę drogowcy zwracają na skrzyżowanie Al. Niepodległości z ul. Woronicza. Zarząd Dróg Miejskich podaje, że w ciągu zaledwie trzech lat doszło tam do wypadków, w których śmierć poniosła jedna osoba, a sześć zostało rannych. Głównym problemem w tym miejscu są bardzo niebezpieczne skręty w lewo w ul. Woronicza. Choć rozwiązaniem docelowym ma być całkowita przebudowa skrzyżowania, do czasu jej rozpoczęcia fotoradar ma wpłynąć na bezpieczeństwo już teraz.
Drogowcy przypominają, że to szerokie i proste drogi, jak chociażby Trasa Łazienkowska (gdzie fotoradar pojawi się przy przystankach „Rozbrat”), niestety najbardziej sprzyjają kierowcom mocno wciskającym pedał gazu, co nierzadko kończy się tragicznymi zdarzeniami.
