Nissan Qashqai zostaje z silnikiem spalinowym
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Japoński koncern motoryzacyjny Nissan podjął kluczową decyzję dotyczącą przyszłości swojego rynkowego filaru na Starym Kontynencie. Kompaktowy crossover Nissan Qashqai utrzyma w europejskiej ofercie silnik spalinowy tak długo, jak długo utrzyma się na niego popyt ze strony kierowców oraz pozwolą na to obowiązujące normy prawne. Władze marki odsuwają perspektywę natychmiastowego przejścia wyłącznie na zasilanie bateryjne, stawiając na dopracowane układy hybrydowe i wsłuchiwanie się w realne potrzeby rynku motoryzacyjnego.
Pragmatyczna deklaracja władz marki
Kierunek rozwoju europejskiego portfolio przedstawił Jordi Villa, szef europejskiego oddziału marki Nissan. Podczas oficjalnej prezentacji nowego, elektrycznego modelu miejskiego Pixo menedżer w rozmowie z brytyjskim magazynem „Autocar” podkreślił, że japoński producent zamierza kontynuować sprzedaż spalinowych wariantów Qashqaia przez kilka kolejnych lat.
– Qashqai jest kluczowym modelem naszej europejskiej oferty. Działa zarówno z układem mild hybrid, jak i z rozwiązaniem e-Power. Jeśli istnieje zapotrzebowanie na ten samochód, chcemy nadal go oferować – zadeklarował Jordi Villa.
Taka postawa stanowi wyraz pragmatycznego podejścia do transformacji energetycznej. W obliczu wolniejszego, niż pierwotnie zakładano, rozwoju ogólnodostępnej infrastruktury ładowania oraz wyhamowania tempa wzrostu sprzedaży pojazdów w pełni elektrycznych (BEV) w wielu krajach Europy, utrzymanie w gamie sprawdzonych napędów konwencjonalnych pozwala zabezpieczyć stabilność finansową oraz wysokie wolumeny produkcyjne.
Bestseller z fabryki w Sunderland
Decyzja o przedłużeniu rynkowego bytu konstrukcji spalinowej ma solidne uzasadnienie w twardych danych handlowych. Obecna generacja Nissana Qashqai znajduje się na rynku od pięciu lat i niezmiennie dzierży tytuł najchętniej wybieranego samochodu japońskiego producenta w Europie.
Szczególnie silną pozycję model notuje na rynku brytyjskim. W ubiegłym roku Nissan Qashqai znalazł w Wielkiej Brytanii ponad 41 tys. nabywców, wyprzedzając pod względem liczby zarejestrowanych egzemplarzy tak uznanych rywali jak Vauxhall Corsa oraz Volkswagen Golf.
Za sukcesem handlowym stoi brytyjski zakład produkcyjny w Sunderland. Z tych samych linii montażowych zjeżdżają także mniejszy crossover Juke oraz elektryczny Leaf. Sunderland stanowi obecnie serce europejskiej machiny wytwórczej koncernu, realizując jednocześnie założenia kompleksowego programu przemysłowego EV36Zero. W strukturze brytyjskiej fabryki portfolio systematycznie ewoluuje — ofertę zasila między innymi Nissan Kicks e-Power, który wzmacnia pozycję marki w segmencie zelektryfikowanych crossoverów miejskich.
Mild hybrid oraz e-Power: dwa oblicza elektryfikacji
Współczesna definicja jednostki spalinowej w wydaniu Nissana nie oznacza powrotu do tradycyjnych, pozbawionych wsparcia silników benzynowych. Aktualna oferta modelu Qashqai opiera się na dwóch zróżnicowanych technologicznie koncepcjach napędowych.
Podstawowy wybór stanowi turbodoładowany silnik benzynowy połączony z układem miękkiej hybrydy (mild hybrid), który wspomaga motor spalinowy podczas ruszania oraz odzyskuje energię kinetyczną podczas wytracania prędkości. Dla kierowców poszukujących wrażeń z jazdy zbliżonych do auta elektrycznego, lecz bez konieczności ładowania baterii z zewnętrznego gniazdka, przeznaczona jest odmiana e-Power.
W wariancie e-Power koła napędzane są wyłącznie przez jednostkę elektryczną. Z kolei turbodoładowany silnik spalinowy pełni funkcję pokładowego generatora prądu, zasilając buforowy akumulator oraz bezpośrednio silnik trakcyjny. Taki schemat pozwala połączyć elastyczność i bezpośrednią reakcję na pedał przyspieszenia z łatwością tradycyjnego tankowania na stacjach paliw. Sprawia to, że model skutecznie konkuruje z klasycznymi hybrydami, takimi jak Toyota Corolla Cross.
Co z w pełni elektrycznym Qashqaiem?
Kwestia bezemisyjnego wariantu flagowego crossovera wciąż pozostaje otwarta. W 2023 roku zapowiedzią elektrycznego następcy był futurystyczny koncept Hyper Urban, charakteryzujący się wyrazistą, dynamiczną sylwetką. W kolejnych miesiącach w mediach branżowych pojawiły się doniesienia sugerujące definitywne porzucenie tego projektu w ramach głębokiego programu oszczędnościowego Nissana, zakładającego redukcję kosztów operacyjnych, ograniczenie liczby fabryk oraz zmniejszenie zatrudnienia na świecie.
Jordi Villa uciął te spekulacje, zaznaczając, że Nissan nigdy oficjalnie nie anulował prac nad elektryczną wersją modelu Qashqai. Koncern przyjął strategię elastycznego wyczekiwania. Władze marki zamierzają powrócić do dyskusji nad kompletną elektryfikacją crossovera bliżej końca obecnej dekady. Do tego czasu inżynierowie i analitycy rynkowi będą na bieżąco weryfikować, które segmenty wymagają bateryjnego napędu BEV, a w których optymalnym rozwiązaniem pozostają zelektryfikowane układy spalinowe. Ostateczny kierunek wyznaczą tempo rozwoju technologii, unijne prawodawstwo oraz faktyczne decyzje zakupowe kierowców.
