Volkswagen Taigo z nowym sercem. Jedna litera zmienia wszystko w ofercie SUV-a
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Volkswagen Taigo to jeden z kluczowych modeli niemieckiego producenta w walce o wymagającego europejskiego klienta. Po niemal kilku latach rynkowej stagnacji ten dysponujący dynamiczną sylwetką reprezentant rynku motoryzacyjnego, dla którego środowiskiem naturalnym jest segment B, doczeka się kluczowej aktualizacji technologicznej. Zgodnie z najnowszymi, branżowymi informacjami i obserwacjami mułów testowych, pod maskę crossovera trafi wyczekiwany układ miękkiej hybrydy, oficjalnie oznaczony jako MHEV. To strategiczny ruch inżynierów, który umożliwi lepsze dostosowanie flagowej oferty do stale rosnących wymagań dotyczących optymalizacji zużycia paliwa i obniżania uciążliwej emisji.
W dobie transformacji, gdy motoryzacyjne nagłówki w przeważającej większości chwalą w pełni zelektryfikowane premiery – wśród których jasnym punktem z pewnością jest choćby nowy Volkswagen ID.3 GTI – producent z Wolfsburga absolutnie nie rezygnuje z podnoszenia wydajności swoich niezwykle popularnych konstrukcji spalinowych. Implementacja miękkiej hybrydy w tym niewielkim aucie o podwyższonym zawieszeniu udowadnia to najlepiej.
Historia i bieżąca, stuprocentowo spalinowa oferta
Aby w pełni zrozumieć wagę nadchodzących zmian, warto prześledzić stosunkowo krótką, lecz wyjątkowo ciekawą historię drogową tego modelu. Zanim samochód przyjął funkcjonującą dziś powszechnie nazwę, zadebiutował w 2020 roku na gorącym rynku w Brazylii pod pseudonimem Nivus. Niezwykle ciepłe przyjęcie ze strony tamtejszych klientów sprawiło, że zaledwie rok później pojazd trafił oficjalnie również do Europy, przeobrażając się ostatecznie w model Volkswagen Taigo. Od samego debiutu miejski SUV mocno przykuwa wzrok charakterystyczną sylwetką nadwozia w stylu coupe, przez co stanowi bezpośrednią, zdecydowanie mniej pudełkowatą alternatywę dla modelu T-Cross. Niedawno koncern postanowił jeszcze bardziej zwiększyć dostępność cenową auta, wprowadzając najnowszą, bazową wersję wyposażenia, ukrywającą się pod nazwą Pure.
Co zaskakujące, mimo pięciu długich lat na bardzo konkurencyjnym rynku, auto wciąż jeszcze nie doczekało się obszernego liftingu. Obecna paleta silnikowa samochodu również w stu procentach polega tylko i wyłącznie na klasycznych jednostkach benzynowych. Skromna gama opiera się dziś na bazowym, zaledwie trzycylindrowym silniku 1.0 TSI generującym 116 KM mocy. Dla poszukujących lepszej dynamiki przygotowano nieco zrywniejszą odmianę, którą napędza czterocylindrowa jednostka 1.5 TSI ACT o mocy równej 150 KM. Motor ten wyposażono w przydatny system odłączania cylindrów, mający działać w fazach mniejszego obciążenia jednostki, jednak mimo tego, brak elektryfikacji staje się powoli dla modelu problemem.
Silnik eTSI wkracza do akcji i odmienia hybrydowy krajobraz
Dotychczasowe opóźnienia odejdą jednak niedługo w zapomnienie. Jak informuje hiszpański serwis Motor.es, na europejskich drogach po raz pierwszy przyłapano tak zwany muł testowy nadchodzącej, odświeżonej generacji. Samochód na pierwszy rzut oka pozostawał niepozorny, lecz dokładniejsze dane sugerują wielką zmianę konstrukcyjną. Okazuje się, że specjaliści zainstalowali tam 1,5-litrowy silnik benzynowy pracujący w potężnym duecie wraz z dodatkowym, 48-woltowym układem miękkiej hybrydy. Zespół napędowy tego rodzaju jest od zawsze jednoznacznie oznaczony symbolem eTSI.
Technologia ta stanowi znane i doceniane już na rynku rozwiązanie. Moduł wykorzystano we flagowych produktach niemieckiego holdingu – na przykładzie starszego brata (model Volkswagen Golf), jak i crossovera T-Roc wiemy precyzyjnie, że znany napęd 1.5 eTSI zazwyczaj występuje w gamie z dwiema mocami wyjściowymi: 116 KM oraz 150 KM. Kluczową przewagą tych napędów pozostaje również płynna współpraca z zaawansowaną, siedmiobiegową skrzynią automatyczną 7DSG, która stanowi niemal wzorowe połączenie w mieście. Zastosowanie dodatkowego zasilania gwarantuje bezszelestne działanie uciążliwego niekiedy mechanizmu start-stop, pozwala na dłuższe wyłączanie jednostki przy jeździe wybiegiem i mocniej wspiera samochód przy najtrudniejszym zadaniu, jakim zawsze jest ruszanie od świateł.
Doniesienia o modernizacji napędu potwierdził 1 marca 2025 roku internetowy leak opublikowany przez użytkownika profilu GearheadCole na portalu X. Wynika z niego wprost, że samochód niebawem rozpocznie testy, w których – obok hybrydy – można spodziewać się małych zmian kosmetycznych na samej karoserii i znacznych modyfikacji, jeśli mowa o ogólnej kubaturze i jakości wykończenia kabiny.
Rynkowa walka z konkurencją i przyszły cennik
Niewątpliwą przyczyną instalacji wspomagania typu MHEV jest silna ofensywa głównych rywali, chętnie oferujących pełne oraz miękkie zelektryfikowane układy. Poważni konkurenci, którymi dla Volkswagena Taigo bez wątpienia pozostają innowacyjny Ford Puma, a także sprawdzony model Renault Captur, chętnie sprzedają swoje hybrydowe rozwiązania w klasie małych SUV-ów. Tym samym wprowadzany pod maskę eTSI przywróci właściwą rynkową rywalizację.
Wszelkie doniesienia sugerują, że omawiana, całkowicie odświeżona odmiana MHEV może po raz pierwszy trafić do salonów już w 2027 roku. Znawcy twierdzą przy tym, że zmodernizowany napęd nie uzupełni obecnej bazy ofert, lecz najprawdopodobniej docelowo, w pełni wyeliminuje przestarzałe warianty spalinowe bez modułu 48-woltowego z powszechnej sprzedaży po zbliżającym się faceliftingu, tworząc od podstaw nowy cennik i gamę w wariantach 116 i 150 KM.
Niestety należy przygotować się na pewien uszczerbek w portfelu przy debiucie rynkowym. Na ten moment mocniejsza i w pełni spalinowa jednostka 1.5 TSI ACT w konfiguracji wyposażenia wyceniana jest na kwotę rozpoczynającą się od 118 690 zł. Mając świadomość zbliżających się wydatków podyktowanych integracją miękkiej instalacji hybrydowej i planowanym odświeżeniem wnętrza, nowa cena będzie bez wątpienia wyższa. Koszty mogą jednak okazać się w pełni uzasadnione ze względu na zauważalną oszczędność kosztów samej eksploatacji pojazdu podczas typowych, miejskich korków.
