Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Rynek i biznes

Prezydencki projekt ustawy: ceny paliw na celowniku nowych regulacji

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Prezydencki projekt ustawy: ceny paliw na celowniku nowych regulacji

Polscy kierowcy, a także przedsiębiorcy z branży transportowej i logistycznej, z uwagą śledzą każdą zapowiedź, która może obniżyć ceny paliw na stacjach. Prezydent Karol Nawrocki oficjalnie przedstawił swój projekt ustawy Paliwo Kosztuje Normalnie, który ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na wahania na rynku ropy oraz rosnące koszty tankowania. Ten nowy projekt ustawy paliwa traktuje jako kluczowy surowiec gospodarczy, którego koszty wymagają nadzwyczajnych mechanizmów kontrolnych. Kancelaria Prezydenta liczy, że proponowane narzędzia pozwolą znacząco odciążyć portfele obywateli, dając Radzie Ministrów instrumenty do natychmiastowej reakcji na szoki cenowe.

Mechanizm interwencji: ropa Brent i ICE Futures Europe

Głównym założeniem nowej inicjatywy ustawodawczej (której przyjęty w debacie politycznej skrót to PKN) jest wyposażenie gabinetu w kompetencje do szybkiego reagowania w przypadku nadzwyczajnych zakłóceń w światowym handlu węglowodorami. Projekt precyzyjnie definiuje, czym jest taka kryzysowa sytuacja. Rząd mógłby podjąć działania operacyjne, gdy nastąpi wzrost średniej ceny rozliczeniowej ropy naftowej gatunku Brent, notowanej na giełdzie ICE Futures Europe, o co najmniej 20 proc. w porównaniu ze średnią ceną rozliczeniową z analogicznego okresu w roku poprzednim.

Do wyliczeń pod uwagę brany byłby ścisły okres 14 dni notowań bezpośrednio poprzedzających dzień dokonywania oceny rynkowej. Taki mechanizm ma zapobiegać pochopnym i przedwczesnym decyzjom, a jednocześnie gwarantować, że państwo wkroczy do gry natychmiast, gdy globalne wstrząsy podażowe uderzą w polską gospodarkę. Z perspektywy konsumenta system ma pełnić funkcję wczesnego ostrzegania – gdy na giełdach robi się nienaturalnie drogo, państwo naciska hamulec cenowy.

Kwotowe marże w złotówkach za 1000 litrów

Jeśli próg 20-procentowego wzrostu surowca zostanie przekroczony, ministrowie zyskają prawo do nałożenia administracyjnych kagańców na zyski korporacji naftowych. Wprowadzane regulacje opierają się na ustaleniu sztywnych marż kwotowych, a nie procentowych. Jest to posunięcie celowe – w przypadku prowizji procentowej, im droższa jest baryłka, tym większy zysk w wartościach bezwzględnych notuje koncern. Przestawienie systemu na model stałej kwoty oznacza, że dokument reguluje bezpośrednio trzy obszary: marżę rafineryjną, importową oraz hurtową. Aby usunąć pole do księgowych nadużyć, mają one być wyrażone wprost w złotówkach za 1000 litrów.

Przy ustalaniu wysokości limitów, w drodze dedykowanego rozporządzenia, politycy nie będą mieli pełnej dowolności. Projekt PKN narzuca pięć sztywnych kryteriów, którymi musi kierować się rząd:

  1. Średni poziom marż osiąganych przez przedsiębiorców w okresie 12 miesięcy przed wystąpieniem zakłóceń.
  2. Koszty przerobu ropy naftowej na paliwa ciekłe, koszty transportu, magazynowania, ubezpieczenia, utrzymywania zapasów obowiązkowych oraz dystrybucji.
  3. Konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i ciągłości dostaw.
  4. Potrzeba ochrony odbiorców końcowych przed gwałtownym skokiem kosztów.
  5. Konieczność zachowania ekonomicznie uzasadnionej rentowności operacyjnej firm.

Początkowo obostrzenia rynkowe miałyby zostać wdrożone na 1 miesiąc, jednak ustawa przewiduje możliwość ich przedłużenia aż na 12 miesięcy, jeżeli turbulencje na rynkach światowych nie ustąpią.

Podatki, ceny maksymalne i realne oszczędności

Koszty transportu przekładają się w ostatecznym rozrachunku na ceny wszystkich towarów. Od lat toczy się zatem debata o wysokich obciążeniach fiskalnych, a konsumenci nieustannie liczą, jak wielkie podatki w litrze paliwa ukryte są pod szyldem kosztu litra benzyny czy diesla. Zamrożenie zysków rafinerii to więc tylko jeden z elementów całego pakietu. Zgodnie z propozycją Kancelarii Prezydenta, państwo uzyskałoby także twarde uprawnienia do nałożenia urzędowych cen maksymalnych na stacjach.

Dokument z rąk głowy państwa idzie krok dalej, nakazując państwu wzięcie na siebie części kosztów łagodzenia kryzysu. W ustawie znalazły się delegacje pozwalające na czasowe obniżenie akcyzy, zwolnienie ze specjalnego podatku od sprzedaży detalicznej, a nawet czasowe zaniechanie poboru podatku VAT. Połączenie tych ulg podatkowych dałoby natychmiastowe efekty przy dystrybutorach. Jak wskazują zapowiedzi otoczenia Karola Nawrockiego, tankowanie na stacji mogłoby stać się tańsze o równe 2 zł, podczas gdy niezależne szacunki kreślą przedziały redukcji od 1,70 zł do nawet 2,60 zł na każdym litrze. Należy jednak pamiętać o ciężarze tego rozwiązania – interwencja pociągnęłaby za sobą gigantyczny koszt dla budżetu, wyceniany na kilka miliardów złotych.

Tło polityczne: spór o rynek i nadzwyczajne zyski

Opisywana inicjatywa to nie tylko kwestia ratowania portfeli Polaków. W dobie nadchodzących wyborów jest to kluczowy akt w przeciąganiu liny między ośrodkami władzy. Kancelaria Prezydenta zdecydowała się wjechać z własnym prawem paliwowym tuż po tym, jak Nawrocki zgłosił twarde wątpliwości konstytucyjne do rządowego mechanizmu pobierania daniny od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych (ang. windfall tax). Weto i obiekcje dotyczyły głównie zagrożenia dla zasady niedziałania prawa wstecz.

Zamiast arbitralnego, wstecznego drenażu rachunków spółek energetycznych na sam koniec roku, obóz prezydenta proponuje model doraźny, w którym ceny paliw podlegają regulacjom dokładnie w momencie rynkowych anomalii, wymuszając w ten sposób solidarność również na Skarbie Państwa. Choć analitycy doceniają logikę precyzyjnych odniesień do londyńskich wycen surowców, klimat polityczny sprawia, że szanse na zgodę rządu wydają się znikome, a kierowcom wciąż przyjdzie płacić wysokie rachunki w trakcie tankowania.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane