Mazda szykuje zelektryfikowanego pickupa. W grze sojusz z Changanem i kontynuacja współpracy z Isuzu
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Mazda oficjalnie potwierdziła, że trwają prace nad kolejną generacją użytkowego modelu BT-50, którego rynkowy debiut zaplanowano na około 2028 rok. Japoński producent zadeklarował, że samochód nie przekształci się w rekreacyjnego crossovera ze skrzynią ładunkową, lecz pozostanie klasycznym, ramowym pickupem przystosowanym do wymagających zadań roboczych. Równolegle w branży motoryzacyjnej rozgorzała dyskusja o platformie nośnej nowego pojazdu. Wszystko wskazuje na to, że Mazda stoi przed wyborem między zacieśnieniem dotychczasowej kooperacji z Isuzu a sięgnięciem po zelektryfikowaną technologię swojego chińskiego partnera – koncernu Changan.
Od serii B do Isuzu D-Max: Dwie dekady inżynieryjnego outsourcingu
Przez dekady japońska marka rozwijała własne samochody użytkowe z serii B. Były to w pełni autorskie konstrukcje, które z czasem zaczęto dostarczać koncernowi Ford, gdzie sprzedawano je pod nazwą Courier. Z biegiem lat role uległy jednak odwróceniu. Choć pierwsza generacja modelu Mazda BT-50 zachowywała jeszcze sporo własnej inżynierii, druga odsłona była już w istocie konstrukcją Ford Ranger w przebraniu Mazdy – ze wspólną ramą, jednostkami napędowymi Forda oraz zmienionym pasem przednim i logotypami.
Układ kooperacyjny z amerykańskim gigantem funkcjonował przez dwie generacje produkowane nieprzerwanie w latach 2006–2020. W 2020 roku Mazda zerwała te więzy i zwróciła się do lokalnego konkurenta, nawiązując współpracę z Isuzu. Trzecia generacja BT-50 stała się technologicznym bliźniakiem popularnego modelu Isuzu D-Max, przejmując od niego całą architekturę mechaniczną, ramy i silniki wysokoprężne. W 2024 roku konstrukcja przeszła modernizację, a przedstawiciele oddziału Mazda Australia otwarcie sygnalizują, że kontynuacja partnerstwa z Isuzu stanowi najbardziej naturalną i bezpieczną ścieżkę dla nowej generacji planowanej na 2028 rok.
Chiński kierunek: Potencjał modelu Changan Hunter K50
Na horyzoncie pojawił się jednak drugi, dynamicznie rozwijający się sojusz. Mazda współpracuje bardzo blisko z chińskim koncernem Changan w obszarze elektromobilności. Owocem tego partnerstwa są m.in. osobowe modele Mazda 6e oraz CX-6e, projektowane z myślą o globalnych rynkach. Changan dysponuje gotową technologią w segmencie aut z paką – modelem Changan Hunter K50, który wykorzystuje napęd elektryczny z przedłużaczem zasięgu (EREV).
W architekturze modelu Changan Hunter K50 koła napędzane są wyłącznie jednostkami elektrycznymi, podczas gdy 2-litrowy silnik benzynowy pełni rolę pokładowego generatora energii i nie ma bezpośredniego mechanicznego połączenia z osiami. Układ współpracuje z akumulatorem o pojemności około 43,5 kWh, co przekłada się na deklarowany zasięg całkowity przekraczający 1000 km. Taka konfiguracja rozwiązuje największy problem aut czysto elektrycznych w zastosowaniach użytkowych: eliminuje gwałtowny spadek zasięgu podczas holowania ciężkich przyczep czy przewożenia ładunków w trudnym terenie, zapewniając natychmiastowy moment obrotowy charakterystyczny dla silników elektrycznych.
Trzy scenariusze: Isuzu, Changan czy dwa odrębne modele?
Przed zarządem marki z Hiroszimy rysują się obecnie trzy konkretne scenariusze:
- Ewolucja z Isuzu: Przejęcie mechaniki nowej generacji Isuzu D-Max. Oznacza to sprawdzoną, tradycyjną konstrukcję z silnikiem wysokoprężnym, minimalizującą koszty wdrożenia i zorientowaną na rynki takie jak Australia, gdzie użytkownicy oczekują przede wszystkim maksymalnej niezawodności w buszu.
- Transformacja z Changanem: Przeniesienie podzespołów z modelu Hunter K50 pod nadwozie Mazdy. Taki ruch pozwoliłby japońskiemu producentowi błyskawicznie wprowadzić zelektryfikowanego pickupa spełniającego rygorystyczne normy emisji spalin bez konieczności kosztownych prac badawczo-rozwojowych.
- Rozbicie oferty na dwa modele: Wprowadzenie do salonów tradycyjnego, spalinowego woła roboczego zbudowanego wspólnie z Isuzu oraz równoległe zaoferowanie zelektryfikowanego pickupa opartego na architekturze Changana na wybranych rynkach o zaostrzonych wymogach środowiskowych.
Pragmatyzm technologiczny Mazdy
Dywersyfikacja portfolio napędowego jest stałym elementem strategii japońskiego producenta. Podczas gdy segment aut użytkowych wymaga elastyczności i korzystania ze sprawdzonych platform partnerskich, marka równolegle rozwija własne innowacje inżynieryjne. Należy do nich chociażby unikalny silnik Wankla Mazdy, który powrócił na rynek jako generator energii w zelektryfikowanych układach seryjnych.
Ostateczny kształt następcy modelu BT-50 poznamy w ciągu najbliższych dwóch lat. Niezależnie od tego, czy Mazda wybierze dalszą ewolucję u boku Isuzu, czy zdecyduje się na transfer technologii z koncernu Changan, nadchodzący pickup zdefiniuje pozycję marki w tym segmencie na kolejną dekadę.
