Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Nowości i testy

Tak wygląda Dadi City Leading: trochę Hondy CR-V, Frontery, Lexusa RX, a trochę BMW

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
5 min czytania
Tak wygląda Dadi City Leading: trochę Hondy CR-V, Frontery, Lexusa RX, a trochę BMW

Na początku XXI wieku chiński przemysł samochodowy przypominał poligon doświadczalny, na którym zachodnie i japońskie patenty łączono bez skrępowania i oglądania się na prawa własności intelektualnej. Jednym z najbardziej jaskrawych symboli tamtej epoki pozostaje Dadi City Leading – pełnowymiarowy chiński SUV zaprezentowany w 2004 roku, w którym projektanci z prowincji Hebei zmontowali w jedną całość elementy zapożyczone z konstrukcji marek Lexus, Honda, BMW czy Isuzu. Jak zauważył redaktor Marek Stawski na łamach portalu Autoblog, pojazd ten wygląda niczym cztery zupełnie różne samochody wrzucone naraz do jednego garnka z bulionem. Choć współczesne chińskie koncerny wyznaczają dziś standardy w dziedzinie elektromobilności, dwie dekady temu Dadi City Leading reprezentował zupełnie inną, pionierską szkołę rynkowego przetrwania.

Chiński „dziki zachód” motoryzacji i narodziny Dadi Auto

Dwadzieścia lat temu motoryzacja w Państwie Środka dopiero budowała swoją tożsamość. Lokalne zakłady poszukiwały szybkich sposobów na zaspokojenie gwałtownie rosnącego popytu na tanie auta użytkowe. Jednym z dynamiczniej rozwijających się wówczas przedsiębiorstw było Dadi Auto (Baoding Dadi Automobile), wywodzące się z wojskowych zakładów naprawczych utworzonych pod koniec lat 80. XX wieku w mieście Baoding – tej samej miejscowości, która stała się kolebką rynkowego giganta Great Wall Motor.

Firma Dadi wyspecjalizowała się w produkcji prostych konstrukcji opartych na tradycyjnej ramie nośnej: roboczych pickupów oraz potężnych SUV-ów. W 2004 roku producent skierował do seryjnej produkcji model o fabrycznym kodzie BDD6492Y, który w salonach zaoferowano pod dumną nazwą handlową City Leading. Był to samochód o imponujących wymiarach: całkowita długość nadwozia wynosiła 5060 mm, szerokość i wysokość były równe i mierzyły dokładnie po 1800 mm, a potężny rozstaw osi sięgał aż 3025 mm. Takie parametry stawiały chińską nowość w segmencie największych pojazdów rekreacyjnych tamtych lat.

Wizualny patchwork: Lexus RX z przodu, nerki BMW i tył Hondy CR-V

Największe emocje wzbudzała stylistyka nadwozia Dadi City Leading, będąca dosłownym kolażem światowych bestsellerów. Chińscy projektanci nie ograniczyli się do subtelnych inspiracji – po prostu połączyli najbardziej charakterystyczne detale z kilku segmentów. Przednie reflektory niemal bez zmian zaadaptowano z luksusowego SUV-a Lexus RX pierwszej generacji. Pomiędzy wyoblonymi kloszami zamontowano jednak chromowaną atrapę chłodnicy z podwójnymi wlotami powietrza w kształcie nerek, stanowiącą bezpośrednie nawiązanie do stylistyki BMW. W tekście źródłowym żartobliwie określono ją mianem „świńskiego ryjka”, zauważając jednocześnie, że montowanie atrapy chłodnicy na wzór bawarskiej marki było wówczas powszechną praktyką u mniejszych chińskich producentów pragnących dodać swoim modelom prestiżu.

Z profilu potężna bryła nawiązywała do japońskiego Isuzu MU, znanego na rynkach europejskich przede wszystkim jako Opel Frontera. Z kolei tył nadwozia to niemal kserokopia pierwszej generacji popularnego modelu Honda CR-V. Chiński SUV przejął charakterystyczne pionowe klosze tylnych świateł wkomponowane w słupki oraz otwieraną na bok klapę bagażnika z umieszczonym na niej kołem zapasowym w sztywnej osłonie. Co ciekawe, w ofercie Dadi pojawił się także model bliźniaczy – pickup o nazwie Country, dzielący z City Leading niemal identyczny pas przedni.

Wnętrze i wyposażenie: „inteligentne lusterko” z empetrójkami

W kabinie pasażerskiej eklektyczne podejście do wzornictwa było kontynuowane. Górna część konsoli środkowej oraz układ nawiewów jednoznacznie kopiowały rozwiązania zastosowane w Hondzie CR-V. Z kolei trójramienne koło kierownicy z wyraźnymi przetłoczeniami przypominało projekty znane z włoskich modeli Lancii.

Choć materiały wykończeniowe i precyzja spasowania elementów pozostawiały sporo do życzenia, wyposażenie Dadi City Leading zawierało gadżet uchodzący wówczas w Chinach za szczyt technologicznego luksusu. Mowa o tzw. inteligentnym lusterku wstecznym, niezwykle popularnym w tamtym okresie w autach z Państwa Środka. Urządzenie łączyło w obudowie tradycyjnego zwierciadła mały ekran kamery cofania, cyfrowy kompas, wbudowany miniaturowy system dźwiękowy oraz czytnik kart pamięci SD. Taki zestaw umożliwiał kierowcy i pasażerom odtwarzanie muzyki w formacie MP3 oraz oglądanie filmów w formacie MP4 bez konieczności montowania drogich odtwarzaczy w desce rozdzielczej.

Podwozie z rodowodem Land Cruisera i skromne silniki

Pod względem konstrukcji podwozia Dadi City Leading opierał się na architekturze ramy nośnej wywodzącej się z Toyoty Land Cruiser J90. Mimo japońskiej bazy pod maskę nie trafiły jednak jednostki Toyoty, lecz podzespoły od zewnętrznych dostawców zaopatrujących ówczesny chiński przemysł motoryzacyjny.

Do napędu przewidziano dwa czterocylindrowe silniki:

  • Silnik benzynowy Shenyang-Mitsubishi 2,4 l: generujący moc 130 KM. Przy masie i gabarytach ponad pięciometrowego pojazdu osiągi były bardzo skromne, a producent oficjalnie deklarował prędkość maksymalną na poziomie zaledwie 125 km/h.
  • Silnik wysokoprężny Isuzu 4JB1 2,7 l: wolnossący diesel rozwijający moc 88 KM, stawiający na prostą budowę i tanią obsługę kosztem jakiejkolwiek dynamiki.

Porażka rynkowa, eksport do Rosji i upadek marki Dadi

Dadi City Leading zapisał się w historii także jako jeden z pierwszych modeli z Chin, które trafiły na rynki zagraniczne. Pojazd eksportowano do państw powstałych po rozpadzie ZSRR, a głównym rynkiem zbytu miała stać się Rosja. Ani na rodzimym podwórku, ani poza granicami Chin auto nie zdołało jednak przekonać do siebie klientów. Przestarzała konstrukcja, dyskusyjna jakość i powolne jednostki napędowe okazały się barierą nie do przejścia.

Brak sukcesu rynkowego doprowadził markę Dadi Auto na skraj bankructwa na początku drugiej dekady XXI wieku. W listopadzie 2011 roku przedsiębiorstwo zostało przejęte przez państwowy konglomerat CHTC (China Hi-Tech Group Corporation). Nowy właściciel zamknął jednak nierentowną produkcję samochodów osobowych już rok później, w 2012 roku. Dadi City Leading przetrwał jedynie w pamięci pasjonatów jako fascynujące świadectwo czasów, w których chińscy inżynierowie bez kompleksów łączyli elementy Lexusa, BMW i Hondy na podwoziu japońskiej terenówki.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupisz w każdym państwie Unii za płacę minimalną i ile z ceny litra to podatek. Co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane