STAR wraca po latach. Nowe ciężarówki będą powstawać na bazie MAN-a
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Po kilkunastu latach nieobecności na rynku motoryzacyjnym, polska marka STAR oficjalnie powraca. Podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach, zorganizowanego we wrześniu 2026 roku, ogłoszono reaktywację tej historycznej nazwy. Koncern MAN Truck & Bus zdecydował się na przywrócenie marki na rynek, aby oferować pod jej szyldem ciężarówki przeznaczone dla wojska oraz wyspecjalizowanych służb ratowniczych. Oznacza to, że nowe pojazdy z logo STAR ponownie wyjadą na drogi, a ich produkcja w dużej mierze będzie się odbywać w Polsce.
STAR 33.440 i technologia MAN TGM oraz MAN TGS
Podczas targów MSPO w Kielcach zaprezentowano pierwszy egzemplarz pojazdu po oficjalnej reaktywacji. Jest to model STAR 33.440, który został zbudowany na bazie sprawdzonej, współczesnej konstrukcji MAN TGS 6x6. Niemiecki producent nie ukrywa, że nie mamy w tym przypadku do czynienia z maszyną zaprojektowaną od zera przez polskich inżynierów. Podstawą techniczną dla przyszłych pojazdów będą obecne już na rynku ciężarówki z rodzin MAN TGM oraz MAN TGS.
Dzięki wykorzystaniu sprawdzonych platform MAN TGM i MAN TGS, nowy STAR będzie w pełni korzystał z nowoczesnych rozwiązań technicznych swojego globalnego właściciela. Integracja ta obejmuje układy napędowe, rozbudowane systemy wspomagania kierowcy oraz rygorystyczne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Marka STAR wkracza w ten sposób na ścieżkę przetartą wcześniej w Polsce, oferując niezawodne komponenty opakowane w nazwę o potężnym znaczeniu symbolicznym dla krajowych odbiorców.
Produkcja w zakładach MAN Trucks w Niepołomicach
Kluczowym elementem powrotu jest lokalizacja produkcji. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, podwozia do nowych ciężarówek będą zjeżdżać z linii montażowych w fabryce MAN Trucks w Niepołomicach pod Krakowem. Ta strategiczna decyzja doskonale wpisuje się w planowaną rozbudowę i modernizację tego małopolskiego zakładu, umacniając rynkową pozycję polskich linii montażowych.
Projekt jest jednak wynikiem kooperacji wielu podmiotów. Za nową strategią stoi bezpośrednio MAN Truck & Bus, współpracujący ze spółką joint venture Rheinmetall MAN Military Vehicles oraz z polską firmą WB Group. Przedstawiciele niemieckiego koncernu podkreślają, że w planach jest również pogłębiona współpraca z wieloma polskimi producentami zabudów i krajowymi przedsiębiorstwami z sektora zbrojeniowego. Dzięki wejściu w partnerstwo z WB Group nowe nośniki będą mogły być bezproblemowo parowane z zaawansowanymi technologiami rozpoznania i łączności.
Logistyka wojskowa, straż pożarna i służby ratownicze
Do kogo dokładnie trafią nowe pojazdy? Producent wyraźnie odcina się od tworzenia platform typowo bojowych, ucinając spekulacje o czołgach czy ciężkich transporterach opancerzonych produkowanych pod polskim szyldem. Marka STAR ma za zadanie wzmocnić w pierwszej kolejności flotę logistyczną wojska, służąc przewozowi sprzętu i zabezpieczaniu zaplecza. Właśnie w tym strategicznym segmencie działa niemiecko-szwajcarska spółka Rheinmetall MAN Military Vehicles.
Jak wyjaśnia strategię Claus Wallenstein, dyrektor zarządzający MAN Truck & Bus Polska: „Logistyka jest jednym z kluczowych czynników sukcesu na współczesnym polu walki. Wprowadzając nowy samochód ciężarowy STAR, przenosimy sprawdzone modele współpracy z naszej działalności cywilnej na grunt logistyki wojskowej”.
Poza wojskiem, maszyny będą projektowane tak, aby sprostać wymaganiom straży pożarnej, służb ratowniczych czy dużych organizacji humanitarnych, takich jak Czerwony Krzyż. Jednocześnie MAN Truck & Bus kategorycznie nie przewiduje wprowadzania modeli STAR do normalnej sprzedaży dla klientów indywidualnych lub cywilnych korporacji spedycyjnych.
78 lat historii polskiej marki
Powrót do nazwy STAR jest bardzo silnie podyktowany ogromnym sentymentem i rynkową rozpoznawalnością tej nazwy. Historia marki wystartowała w 1948 roku w Starachowicach, a produkowane tam przez dekady pojazdy były stałym i nierozerwalnym elementem polskiego krajobrazu transportowego. Fabryka w Starachowicach na zawsze zapisała się w historii chociażby w 1979 roku, dostarczając podwozie do pierwszego polskiego papamobile, którym poruszał się po kraju Jan Paweł II.
W 1999 roku prawa do marki oraz część infrastruktury przejął MAN, stopniowo wyposażając kolejne modele w swoją technologię. Ostatnia ciężarówka opuściła zakłady w 2006 roku, przed ostatecznym przestawieniem fabryki na produkcję autobusów. Z kolei w 2009 roku marka została całkowicie wygaszona z portfolio koncernu.
Dziś zakłada się, że na drogach pozostaje jeszcze w aktywnym użytku ponad 10 tysięcy legendarnych maszyn ze Starachowic. Do tej ogromnej puli dołączą wkrótce nowoczesne ciężarówki produkowane w MAN Trucks w Niepołomicach, udowadniając, że klasyczne dziedzictwo może z powodzeniem wrócić na rynek w nowej, wysoce zmodernizowanej formie.
