3000 zł mandatu za nieprawidłowość przy tankowaniu. Rząd zaostrza przepisy
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Rząd planuje zdecydowane zaostrzenie sankcji dla nieuczciwych i nierzetelnych operatorów stacji benzynowych. Niewłaściwe tankowanie, wynikające z fałszywych wskazań dystrybutorów paliwa, ma wkrótce skutkować znacznie dotkliwszą karą finansową dla właściciela obiektu. Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczeniach, oznaczonym numerem UD398, za czyny określone w art. 26 ust. 1 Prawa o miarach będzie można nałożyć mandat w wysokości do 3 000 zł. Nowe przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, to bezpośrednia reakcja na ubiegłoroczne ustalenia kontrolerów państwowych, które obnażyły luki w nadzorze nad urządzeniami odmierzającymi paliwo.
Dystrybutor na cenzurowanym: ile błędu dopuszcza prawo przy tankowaniu?
Niemal każdy zmotoryzowany spotkał się z relacjami kierowców, którzy po wizycie przy dystrybutorze ze zdumieniem obserwowali licznik odmierzacza wskazujący wartość przewyższającą fabryczną pojemność zbiornika paliwa. Choć część takich dyskusji w mediach społecznościowych wynika ze specyfiki konstrukcji układu wlewowego, źródłem rozbieżności bywa także fizyczna wada aparatury pomiarowej.
Obowiązujące regulacje metrologiczne precyzyjnie wyznaczają granice tolerancji aparatury wydającej paliwo. Zgodnie z normami odmierzacz paliwa może mylić się w zakresie nie większym niż 1 proc. odmierzanej porcji paliwa. W praktyce oznacza to, że jeśli kierowca zamawia 50 l benzyny bądź oleju napędowego, do zbiornika pojazdu musi trafić od 49,5 l do 50,5 l cieczy. Każde przekroczenie tego przedziału na niekorzyść klienta oznacza naruszenie przepisów. Z punktu widzenia prawa eksploatacja przez stację urządzenia wykraczającego poza te granice stanowi wykroczenie przeciwko art. 26 ust. 1 Prawa o miarach.
Sześciokrotny wzrost grzywny: dlaczego 3000 zł mandatu, a nie więcej?
Dotychczasowe stawki grzywien za uchybienia metrologiczne były rażąco niskie w stosunku do obrotów generowanych przez rynek paliwowy. W obecnym stanie prawnym sprawcy wykroczenia z art. 26 ust. 1 Prawa o miarach grozi mandat karny w wysokości 500 zł. Nawet w sytuacji, gdy podczas kontroli dojdzie do jednoczesnego naruszenia dwóch przepisów (zbieg wykroczeń), maksymalna sankcja wynosi zaledwie 1000 zł. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że kwoty te nie pełnią roli prewencyjnej ani odstraszającej.
Projekt UD398 przewiduje podwyższenie maksymalnego pułapu grzywny nakładanej w drodze mandatu karnego do kwoty 3 000 zł. Resort uzasadnia tę zmianę potrzebą dostosowania kary do społecznej szkodliwości czynu. W założeniach projektu wyjaśniono również, dlaczego stawki nie podniesiono jeszcze bardziej: wyższa kwota mogłaby drastycznie zwiększyć odsetek sprawców odmawiających przyjęcia mandatu, co z kolei doprowadziłoby do paraliżu sądów powszechnych przez lawinowy napływ spraw o wykroczenia.
| Kategoria naruszenia | Dotychczasowa maksymalna grzywna | Projektowana maksymalna grzywna (projekt UD398) |
|---|---|---|
| Pojedyncze naruszenie art. 26 ust. 1 Prawa o miarach | 500 zł | do 3 000 zł |
| Zbieg przepisów (złamanie dwóch przepisów jednocześnie) | 1000 zł | do 3 000 zł |
| Dane: Ministerstwo Sprawiedliwości (projekt UD398) / Interia Motoryzacja |
Raport NIK ujawnia skalę nieprawidłowości: błędy na co trzeciej stacji
Bezpośrednim impulsem do prac legislacyjnych stały się wnioski z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli. W raporcie z 2024 r. dotyczącym funkcjonowania administracji miar NIK poddała surowej ocenie skuteczność nadzoru sprawowanego przez Główny Urząd Miar oraz Okręgowe Urzędy Miar (OUM) nad poprawnością odmierzania paliwa przez dystrybutory.
Z dokumentu wynika wyraźny kontrast między oficjalnymi statystykami a rzeczywistym stanem technicznym urządzeń. Standardowe kontrole prowadzone przez OUM ujawniały nieprawidłowości zaledwie w od 0,2 proc. do 12,2 proc. skontrolowanych podmiotów. NIK wskazała, że tak niski wskaźnik wykrywalności wynika ze złego typowania przedsiębiorców do kontroli. Dla porównania, weryfikacja użytkowników odmierzaczy paliw przeprowadzona przez OUM na bezpośrednie zlecenie NIK wykazała nieprawidłowości w 33 proc. badanych stacji paliw. Choć NIK podkreśliła, że badanie zrealizowano na małej próbie (sprawdzono sześć stacji, a usterki stwierdzono na dwóch), wyniki te pokazały skalę potencjalnego ryzyka dla kierowców.
Inspektorzy NIK obnażyli również systemowe słabości samej administracji miar. Plany kontrolne Okręgowych Urzędów Miar były realizowane na poziomie zaledwie od 38 do 74 proc. Co więcej, skontrolowane jednostki OUM nie posiadały pełnego rejestru podmiotów wykorzystujących przyrządy pomiarowe podlegające prawnej kontroli metrologicznej.
Odmierzacz a jakość paliwa: dwa różne wymiary kontroli
Dla pełnego obrazu sytuacji zmotoryzowani muszą odróżnić kwestię metrologiczną od jakości ciekłego paliwa. Procedowane zaostrzenie kar w ramach projektu UD398 dotyczy wyłącznie poprawnego odmierzania objętości wydawanego paliwa, co weryfikują Główny Urząd Miar i Okręgowe Urzędy Miar.
Z kolei monitoring składu chemicznego paliw realizowany jest w ramach odrębnego systemu koordynowanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przy udziale Inspekcji Handlowej. Z oficjalnych danych wynika, że jakość paliw na polskich stacjach od lat utrzymuje się na wysokim poziomie, a odsetek próbek niespełniających norm wynosi jedynie około 1,4 proc. O ile zatem ryzyko zatankowania zanieczyszczonego paliwa jest statystycznie niewielkie, o tyle błędy aparatury odmierzającej litry uderzają w portfele zmotoryzowanych w sposób bezpośredni i trudny do samodzielnego zweryfikowania.
Droga legislacyjna: kiedy nowe stawki zaczną obowiązywać?
Zgodnie z informacjami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projekt nowelizacji Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczeniach trafił pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Po zaakceptowaniu przez komitet i przyjęciu przez Radę Ministrów dokument zostanie skierowany do Sejmu, gdzie przejdzie standardowe czytania w komisjach.
Dla kierowców planowane zmiany to zapowiedź większej ochrony praw konsumenckich przy dystrybutorze. Z kolei dla właścicieli stacji paliw podwyższenie grzywny z 500 zł do 3000 zł oznacza koniec traktowania mandatów jako wkalkulowanego kosztu działalności i wymusi bardziej skrupulatną troskę o legalizację oraz regularny serwis odmierzaczy.
