Hulajnogi elektryczne: 38 ofiar śmiertelnych i lawinowy wzrost liczby wypadków w rok
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Hulajnogi elektryczne na stałe wpisały się w tkankę miejską, jednak coraz brutalniej obnażają swoje niebezpieczne oblicze. Z opublikowanej przez niemiecki automobilklub ADAC analizy danych zebranych przez urząd statystyczny Destatis wyłania się dramatyczny obraz ubiegłego roku. Prawa fizyki i konsekwencje jazdy bywają uniwersalne, dlatego statystyki zebrane u zachodnich sąsiadów stanowią ostrzeżenie także dla użytkowników na polskich ulicach.
Zatrważające statystyki wypadków
Najnowsze raporty Destatis nie pozostawiają złudzeń. W 2025 roku na terenie Niemiec doszło do 16 496 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których zginęła lub odniosła obrażenia przynajmniej jedna osoba. Wynik ten oznacza gwałtowny wzrost o 38,1 proc. w stosunku do poprzedniego roku. W opisywanych zdarzeniach życie straciło aż 38 osób. Choć w głównej mierze zginęli kierujący hulajnogami (33 osoby), wśród śmiertelnych ofiar znaleźli się również trzej piesi, jeden rowerzysta i jeden pasażer samochodu.
Bilans rannych jest potężny: w zdarzeniach poszkodowanych zostało 14 936 kierujących urządzeniami oraz 822 pasażerów jeżdżących wspólnie na jednym podeście. Ciężkie obrażenia odniosło 1639 użytkowników hulajnóg, a łącznie wszystkie zaangażowane w te wypadki ciężko ranne osoby stanowią grupę liczącą 1895 ofiar.
Młodzi użytkownicy w grupie największego ryzyka
Z danych jednoznacznie wynika, że hulajnogi najdotkliwiej ranią najmłodszych użytkowników ruchu. Aż 53,6 proc. rannych kierujących to osoby, które nie ukończyły 25 lat. Prawdziwym powodem do niepokoju jest również 75-procentowy wzrost ofiar w przedziale wiekowym od 6 do 18 lat.
W samym tylko 2025 roku w wypadkach wzięło udział 2200 dzieci poniżej 15. roku życia. Aż 211 najmłodszych odniosło ciężkie obrażenia, a czworo zginęło. Co istotne z punktu widzenia prawa i prewencji, w Niemczech do samodzielnej jazdy na takich urządzeniach uprawnia ukończenie 14. roku życia.
Samodzielne upadki i ryzyko konstrukcyjne
Wbrew obiegowym opiniom, ogromnej części tragicznych wypadków nie powodują zderzenia z samochodami. Statystyki pokazują, że aż 30,5 proc. wszystkich to zdarzenia samodzielne — spowodowane zahaczeniem o krawężnik, wjechaniem w nierówność czy nagłą utratą równowagi. Zjawisko to najdotkliwiej obrazuje fakt, że blisko połowa spośród 33 śmiertelnych ofiar na hulajnogach poniosła śmierć wskutek uderzenia w przeszkodę lub utraty panowania nad pojazdem, bez interakcji z innym uczestnikiem ruchu.
ADAC podkreśla, że specyfika sprzętu drastycznie potęguje zagrożenia. Małe koła natychmiastowo wyhamowują w zderzeniu z przeszkodą, co przy stojącej wyprostowanej sylwetce błyskawicznie wyrzuca użytkownika ponad kierownicą. Brak jakichkolwiek elementów ochronnych, jak poduszki powietrzne czy karoseria, kończy się potężnymi urazami. Lekarze najczęściej diagnozują złamania obojczyków, nadgarstków, barków i przedramion przy próbach amortyzacji upadku, jednak najgroźniejsze i śmiertelne okazują się urazy czaszkowo-mózgowe oraz dotkliwe obrażenia klatki piersiowej.
Weekend, noc i alkohol
Pora dnia ma bezpośrednie przełożenie na wagę urazów. Zgromadzone przez ADAC informacje wskazują, że 54 proc. ciężkich w skutkach zdarzeń ma miejsce pod osłoną nocy — od godziny 18.00 do 6.00 rano, przy czym w przybliżeniu połowa przypada na wolne weekendy.
Kluczowym problemem niezmiennie pozostaje jazda pod wpływem alkoholu, choć dynamika zjawiska wykazuje pewne zmiany procentowe widoczne w oficjalnym zestawieniu.
| Rok | Użytkownicy pod wpływem alkoholu | Udział we wszystkich zdarzeniach |
|---|---|---|
| 2021 | 1080 | 18,4% |
| 2025 | 1692 | 10,1% |
| Dane: Interia Motoryzacja |
Nietrzeźwy kierujący zatraca zdolność oceny ryzyka oraz koordynację, co sprawia, że w ułamku sekundy lecąc na bruk, uderza twarzą lub głową, rzadko kiedy w ogóle chroniąc się przy upadku rękami.
Zmiany w polskim prawie drogowym (2026 r.)
Wobec drastycznie rosnącego niebezpieczeństwa odpowiednie kroki podejmują polscy ustawodawcy. Wprowadzone 3 marca 2026 roku regulacje zamknęły dzieciom przed ukończeniem 13 lat całkowity dostęp do hulajnóg na drogach publicznych. Mogą one korzystać ze sprzętu tylko pod bezpośrednią pieczą dorosłego w wyznaczonych strefach zamieszkania.
Młodzież między 13. a 18. rokiem życia bezwzględnie musi posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 bądź T. Od 3 czerwca 2026 roku wszedł również w życie nakaz dla osób poniżej 16. roku życia, które muszą korzystać z ochronnego kasku, co wobec charakterystyki śmiertelnych upadków diagnozowanych przez ekspertów medycznych zdaje się absolutnie niezbędnym krokiem, by hulajnogi zebrały znacznie mniejsze żniwo. Pełnoletni uczestnicy wciąż są jednak zwolnieni z wymogu posiadania stosownego dokumentu.
