Turkusowe światła w autach: mają jedno konkretne zadanie
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Przez dziesięciolecia kierowcy na całym świecie przyzwyczaili się do prostego i jednoznacznego kodu barwnego w oświetleniu pojazdów: białe lampy oświetlają drogę z przodu, czerwone ostrzegają z tyłu, a żółte lub pomarańczowe wskazują zamiar skrętu w postaci kierunkowskazów. Do tej utrwalonej palety oficjalnie dołącza nowa barwa. Turkusowe światła stają się kolejnym elementem zewnętrznego oznakowania pojazdów, a ich obecność na karoserii ma jedno, ściśle zdefiniowane zadanie: informować innych uczestników ruchu oraz służby kontrolne, że samochód porusza się w trybie zautomatyzowanym, a kontrolę nad nim sprawuje komputer pokładowy.
Rozwój systemów autonomicznej jazdy wymusił stworzenie czytelnego kanału komunikacji między maszyną a otoczeniem. Gdy pojazd przejmuje pełną kontrolę nad torem jazdy i prędkością, zmienia się status prawny osoby siedzącej na fotelu kierowcy. Nowa barwa oświetlenia ma wyeliminować domysły i zapewnić transparentność na drogach publicznych.
Sygnalizacja dla innych kierowców i policji
Głównym powodem wprowadzenia turkusowego oświetlenia jest jednoznaczna identyfikacja stanu pojazdu z zewnątrz. W samochodach wyposażonych w systemy zautomatyzowanej jazdy poziomu 3 według klasyfikacji SAE kierowca może w określonych warunkach legalnie oderwać wzrok od jezdni i zająć się innymi czynnościami, takimi jak praca na komputerze pokładowym czy oglądanie multimediów. Samochód samodzielnie monitoruje otoczenie, przyspiesza, hamuje i utrzymuje pas ruchu.
Dla funkcjonariuszy policji oraz służb odpowiedzialnych za kontrolę ruchu drogowego stanowi to jednak poważne wyzwanie operacyjne. Widząc z zewnątrz osobę niezwracającą uwagi na drogę, policjant bez odpowiedniego oznaczenia musiałby założyć popełnienie wykroczenia. Włączenie turkusowych świateł sygnalizuje jednoznacznie: pojazd prowadzi aktywny system autonomiczny, a kierowca działa w granicach prawa. Równocześnie inni kierowcy i piesi zyskują świadomość, że zachowanie pojazdu wynika z decyzji oprogramowania, co pozwala uniknąć nieporozumień podczas manewrów drogowych.
Niemcy wydają zgodę do 2028 roku: Mercedes-Benz liderem testów
Pionierem we wdrażaniu tego rozwiązania w Europie stał się koncern Mercedes-Benz. Niemieckie władze wydały producentowi oficjalną zgodę na stosowanie specjalnych, turkusowych świateł obrysowych sygnalizujących aktywną jazdę zautomatyzowaną podczas testów prowadzonych na drogach publicznych na terenie całych Niemiec. Pozwolenie to zostało wydane początkowo z terminem ważności do lipca 2028 roku.
Niemiecki poligon doświadczalny stanowi kolejny etap globalnej strategii producenta. Mercedes-Benz zdobył już wcześniejsze doświadczenia na rynku amerykańskim, gdzie jako pierwszy producent uzyskał zezwolenia na turkusowe oświetlenie sygnalizacyjne w dwóch stanach:
- Nevada: stan dopuścił stosowanie turkusowych świateł w seryjnych modelach Klasa S oraz EQS wyposażonych w certyfikowany system DRIVE PILOT;
- Kalifornia: władze stanowe wydały zezwolenie na wykorzystanie turkusowych świateł w zautomatyzowanych pojazdach testowych poruszających się po autostradach.
W rozwiązaniu niemieckiego producenta turkusowe punkty świetlne zintegrowano z modułami reflektorów przednich, tylnymi lampami zespolonymi oraz obudowami lusterek zewnętrznych, co zapewnia widoczność sygnału pod każdym kątem.
Czechy otwierają drogę dla poziomów 3, 4 i 5
Kwestia oznakowania i regulacji pojazdów zautomatyzowanych nabiera tempa w całej Europie Środkowej. Równolegle do niemieckich testów oświetlenia, od stycznia 2026 roku Czechy oficjalnie dopuściły do ruchu na drogach publicznych samochody autonomiczne poziomu 3. Zmiana przepisów umożliwiła kierowcom legalne korzystanie z fabrycznych systemów warunkowej automatyzacji na wyznaczonych szlakach, głównie autostradach.
Czeski rząd zapowiedział już kolejne kroki legislacyjne. Do 2027 roku powstać mają kompleksowe ramy prawne umożliwiające dopuszczenie do ruchu pojazdów autonomicznych poziomu 4 i poziomu 5. Przepisy te obejmą nie tylko samochody osobowe, lecz przede wszystkim robotaksówki poruszające się bez kierowcy rezerwowego oraz bezzałogowe ciężarówki w transporcie towarowym. Wraz z eliminacją fizycznego kierowcy z kabiny potrzeba zewnętrznej sygnalizacji stanu pojazdu staje się kluczowym wymogiem bezpieczeństwa.
Dlaczego wybrano barwę turkusową? Standard SAE J3134
Decyzja o zastosowaniu koloru turkusowego nie była kwestią przypadku czy stylistyki konkretnej marki. Opiera się ona na wytycznych normy inżynieryjnej SAE J3134 (Automated Driving System Marker Lamps), opracowanej przez stowarzyszenie inżynierów motoryzacyjnych SAE International.
Eksperci od optyki i ergonomii transportu wskazali turkus z dwóch kluczowych powodów:
- Wyrazisty kontrast: Kolor turkusowy (odcień pomiędzy błękitem a zielenią) nie występuje w tradycyjnym oświetleniu pojazdów, dzięki czemu nie da się go pomylić z białymi światłami mijania, czerwonymi światłami hamowania ani pomarańczowymi kierunkowskazami.
- Bezpieczeństwo służb ratunkowych: Odcień ten jest wyraźnie odróżnialny od barwy ciemnoniebieskiej i czerwonej, zarezerwowanych dla błyskowych sygnałów uprzywilejowania policji, straży pożarnej i karetek pogotowia, a także od zieleni sygnalizatorów ulicznych.
Testy prowadzone w Niemczech do lipca 2028 roku oraz zbliżające się wdrożenia technologii poziomu 4 i 5 w kolejnych państwach europejskich mają posłużyć wypracowaniu ujednoliconych regulacji na forum Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ (UNECE). Jeśli turkusowe światła sprawdzą się w praktyce, w ciągu najbliższych lat staną się one obowiązkowym standardem homologacyjnym dla wszystkich aut z autopilotem opuszczających linie produkcyjne.
