Niemcy walczą z cenami paliw. Bundestag zatwierdził pakiet obniżek na stacjach
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Niemiecki Bundestag zatwierdził pakiet przepisów wprowadzających czasowe obniżenie podatków na benzynę oraz olej napędowy, aby powstrzymać gwałtownie rosnące ceny paliw. Niemcy zmagają się z dotkliwą drożyzną przy dystrybutorach wywołaną niestabilnością geopolityczną i eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nowo uchwalone regulacje zaczną obowiązywać z początkiem października i pozostaną w mocy do końca grudnia. Według założeń rządu federalnego interwencja ma przynieść kierowcom odczuwalny spadek wydatków na stacjach benzynowych o około 17 centów za każdy litr paliwa.
Konstrukcja tarczy: podatek energetyczny, VAT i podział kosztów
Struktura przegłosowanego mechanizmu opiera się na dwóch uzupełniających się komponentach podatkowych. Główny ciężar redukcji spoczywa na czasowym obniżeniu podatku energetycznego, co ma przełożyć się bezpośrednio na spadek ceny o 14 centów na litrze. Pozostałe 3 centy z zapowiadanej 17-centowej ulgi to efekt niższego podatku VAT, który w niemieckim systemie fiskalnym jest naliczany od pomniejszonej wcześniej kwoty bazowej paliwa.
Koszty wdrożenia tego rozwiązania nie obciążą wyłącznie kasy centralnej. Zgodnie z przyjętym porozumieniem wydatki związane z ubytkiem dochodów podatkowych zostaną rozłożone po równo: połowę pokryje rząd federalny, a drugą połowę wezmą na siebie poszczególne kraje związkowe. Rząd pod przewodnictwem kanclerza Friedricha Merza podkreśla, że kluczowym warunkiem skuteczności operacji jest transparentność ze strony koncernów paliwowych, które powinny w całości przenieść korzyści fiskalne do cenników detalicznych dla klientów indywidualnych i przedsiębiorstw transportowych.
Rekordowe notowania przy dystrybutorach i presja geopolityczna
Bezpośrednią przyczyną interwencji parlamentu jest gwałtowny wzrost notowań surowców energetycznych, wywołany kryzysem wojennym na Bliskim Wschodzie. W reakcji na te zjawiska ceny paliw w Niemczech osiągnęły rekordowe poziomy, drastycznie uderzając w koszty logistyki oraz codzienne budżety gospodarstw domowych. W tygodniu poprzedzającym głosowanie w parlamencie litr benzyny Super E10 kosztował u zachodniego sąsiada Polski średnio 2,27 euro, podczas gdy za litr oleju napędowego trzeba było płacić aż 2,43 euro.
Jesienna tarcza to kolejne tego typu działanie w Niemczech w tym samym roku. Podobna redukcja obciążeń podatkowych funkcjonowała już w maju i czerwcu, jednak wygaśnięcie tamtych przepisów w połączeniu z nowymi wstrząsami na międzynarodowych rynkach naftowych doprowadziło do natychmiastowego powrotu stawek do pułapów kryzysowych. Wobec utrzymującej się presji inflacyjnej powrót do instrumentów doraźnych okazał się dla koalicji rządzącej polityczną koniecznością.
W stronę stałej regulacji: niemiecki rząd analizuje modele Belgii i Luksemburga
Świadomość, że trzymiesięczne cięcia podatkowe stanowią jedynie plaster na strukturalny problem zmienności cen ropy, skłoniła władze w Berlinie do prac nad rozwiązaniami systemowymi. Federalny resort gospodarki otrzymał zadanie przygotowania stałego mechanizmu stabilizującego rynek paliw, który miałby wejść w życie najpóźniej na początku 2027 r.
Niemieccy eksperci i urzędnicy wprost wskazują, że inspiracją dla przyszłych regulacji są instrumenty od lat funkcjonujące w Belgii oraz Luksemburgu. W obu tych państwach państwo nie zamraża stawek w sposób sztywny, lecz stosuje sformalizowane umowy programowe i jawne formuły matematyczne. Na ich podstawie wyznaczane są urzędowe ceny maksymalne paliw na stacjach, ściśle skorelowane ze średnimi notowaniami giełdowymi produktów rafineryjnych na rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia). W takim modelu stacje mogą konkurować marżą w dół, lecz nie mogą przekroczyć wyznaczonego przez administrację sufitu, co uniemożliwia generowanie nadmiarowych zysków w momentach paniki giełdowej.
Zanim jednak kompleksowy system kontroli marż i cen maksymalnych zacznie obowiązywać, niemieccy decydenci nie wykluczają uruchomienia dodatkowych form osłonowych w kolejnym roku budżetowym. Wśród rozważanych wariantów znajdują się między innymi bezpośrednie świadczenia i transfery pieniężne dla obywateli najbardziej dotkniętych kosztami kryzysu energetycznego.
