Fałszywe polisy OC na dane mieszkańców Warszawy. Sprawę bada policja
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Mieszkańcy jednego z budynków wielorodzinnych w warszawskim Wilanowie padli ofiarą zorganizowanego procederu wyłudzenia danych osobowych, w ramach którego na ich nazwiska zawierana była nielegalna polisa OC. Lokatorzy zaczęli masowo otrzymywać wezwania do zapłaty składek za samochody i motocykle, których w rzeczywistości nigdy nie posiadali. Sprawę bada już stołeczna policja, która przyjęła kilkadziesiąt oficjalnych zawiadomień, podczas gdy eksperci rynku ubezpieczeń ostrzegają przed daleko idącymi konsekwencjami prawno-finansowymi, jakie niesie za sobą nieświadomie przypisane ubezpieczenie OC na cudze dane.
Skala procederu: 21 zawiadomień i interwencja policji w Wilanowie
Incydent koncentruje się wokół bloku zlokalizowanego przy al. Rzeczypospolitej 27 w Warszawie. To tam lokatorzy zaczęli odbierać korespondencję od ubezpieczycieli oraz agencji windykacyjnych, domagających się uregulowania płatności za obowiązkowe ubezpieczenie OC pojazdów mechanicznych. Weryfikacja kont w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG) ujawniła zatrważające rozmiary zjawiska. Jeden z poszkodowanych mieszkańców odkrył, że w systemie UFG widnieje aż dziewięć aktywnych umów przypisanych bezpośrednio do jego imienia, nazwiska oraz prawidłowego numeru PESEL. Co charakterystyczne dla całego procederu, w poszczególnych dokumentach polisy widniały zmyślone adresy zamieszkania, całkowicie niezgodne ze stanem faktycznym.
Jak poinformowała Komenda Rejonowa Policji Warszawa II, w sprawie wpłynęło dotychczas 21 oficjalnych zawiadomień od pokrzywdzonych osób. Postępowanie wyjaśniające prowadzą obecnie funkcjonariusze z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów. Śledczy weryfikują rzeczywistą liczbę sfałszowanych umów ubezpieczeniowych, badają wzajemne powiązania pomiędzy poszczególnymi zgłoszeniami oraz ustalają kanał, którym przestępcy pozyskali kompletne pakiety danych mieszkańców konkretnego adresu.
Mechanizm przestępstwa: po co oszustom ubezpieczenie OC na cudzy PESEL?
Wykorzystanie skradzionych danych osobowych do zakupu polis komunikacyjnych nie jest działaniem przypadkowym – stanowi element przemyślanej taktyki przestępczej. Sprawcy rejestrują ubezpieczenie OC na tzw. słupa z kilku kluczowych powodów:
- Unikanie opłat za ubezpieczenie pojazdu: Oszuści opłacają zazwyczaj wyłącznie pierwszą, niską ratę składki podczas zawierania umowy, co wystarcza do wygenerowania ważnego dokumentu ubezpieczeniowego. Zgodnie z polskim prawem ubezpieczeniowym towarzystwo nie może rozwiązać umowy obowiązkowego OC w trakcie trwania okresu ochronnego z powodu braku kolejnych wpłat. Auto posiada ważną ochronę, a roszczenia o zapłatę reszty kwoty kierowane są do niczego nieświadomej ofiary.
- Anonimizacja pojazdów służących do przestępstw: Samochody i motocykle zarejestrowane oraz ubezpieczone na cudze dane bywają wykorzystywane do popełniania innych przestępstw lub nielegalnego obrotu pojazdami sprowadzonymi z zagranicy.
- Fundament pod wyłudzenia odszkodowań: Polisa OC wystawiona na osobę trzecią bywa wykorzystywana do zgłaszania sfingowanych kolizji i prób pozyskania nienależnych wypłat odszkodowawczych, odsuwając podejrzenia likwidatorów szkód od faktycznych sprawców.
Poważne konsekwencje dla poszkodowanych
Konsekwencje dla osób, których dane posłużyły do zawarcia nielegalnej umowy, mogą być dotkliwe. Poza uciążliwymi wezwaniami do zapłaty i ryzykiem wszczęcia egzekucji komorniczej przez ubezpieczycieli, pojawia się zagrożenie utraty wypracowanych zniżek. Jeśli pojazd, na który wystawiono fikcyjną polisę, weźmie udział w kolizji, w bazie UFG powstanie zapis obciążający konto osoby widniejącej w umowie. Może to drastycznie podnieść koszt zakupu polisy dla prywatnego, rzeczywiście posiadanego auta.
Prawniczka Anna Przybyła z Uniwersytetu SWPS podkreśla, że w przypadku odebrania pisma dotyczącego nieznanej polisy kluczowy jest czas reakcji. Poszkodowany powinien natychmiast złożyć oficjalne oświadczenie w towarzystwie ubezpieczeniowym, kwestionujące fakt zawarcia umowy z powodu kradzieży tożsamości, a także równolegle zgłosić zawiadomienie do organów ścigania – policji oraz prokuratury.
Luki w weryfikacji i narzędzia obrony kierowców
Opisywana sprawa unaocznia lukę w procedurach zawierania umów ubezpieczeniowych na odległość. Choć od listopada 2025 r. towarzystwa ubezpieczeniowe uzyskały techniczną możliwość sprawdzania, czy dany numer PESEL został zastrzeżony w państwowym rejestrze, ustawodawca nie nałożył na ubezpieczycieli bezwzględnego obowiązku przeprowadzania takiej weryfikacji przed wystawieniem polisy OC. W efekcie przestępcy wciąż mogą zawierać umowy w firmach stosujących uproszczone ścieżki sprzedażowe bez rygorystycznej autoryzacji tożsamości.
Aby zminimalizować ryzyko i szybko wychwycić ewentualne nadużycia, eksperci rekomendują podjęcie konkretnych kroków profilaktycznych:
- Uruchomienie alertów w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym: UFG oferuje usługę bezpłatnych powiadomień SMS lub e-mail, które są wysyłane natychmiast, gdy w ogólnopolskiej bazie pojawi się nowa polisa lub zgłoszenie szkody powiązane z danym numerem PESEL.
- Zastrzeżenie numeru PESEL: Choć towarzystwa ubezpieczeniowe nie zawsze weryfikują rejestr, zastrzeżenie numeru PESEL w aplikacji mObywatel lub serwisie gov.pl stanowi istotną barierę prawną w przypadku prób zaciągania innych zobowiązań finansowych.
- Niezwłoczny kontakt z organami ścigania: W przypadku odebrania jakiegokolwiek wezwania od ubezpieczyciela lub windykatora dotyczącego nieznanego auta, sprawę należy niezwłocznie skierować do jednostki policji, powołując się na podejrzenie przestępstwa z art. 190a § 2 Kodeksu karnego (kradzież tożsamości).
