Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Elektromobilność

Bentley rezygnuje z planu pełnej elektryfikacji do 2030 roku: zwrot w stronę elastyczności i hybryd plug-in

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
5 min czytania
Bentley rezygnuje z planu pełnej elektryfikacji do 2030 roku: zwrot w stronę elastyczności i hybryd plug-in

Brytyjski producent luksusowych samochodów Bentley oficjalnie wycofuje się ze swojego sztandarowego zobowiązania, zgodnie z którym do 2030 roku miał wytwarzać wyłącznie pojazdy bezemisyjne. Wdrożona w 2020 roku strategia zakładała całkowite wygaszenie jednostek spalinowych przed końcem bieżącej dekady, jednak słabnący popyt na ultraluksusowe auta bateryjne oraz zawirowania rynkowe wymusiły głęboką korektę tych założeń. Jak poinformował brytyjski magazyn Autocar, CEO marki Frank-Steffen Walliser podczas prezentacji pierwszego w pełni bateryjnego modelu Bentley Torcal ogłosił przejście na model elastycznej oferty. Nowy harmonogram zakłada równoległy rozwój napędów w pełni elektrycznych oraz hybryd plug-in, natomiast pełna elektryfikacja całej gamy została przesunięta na 2035 rok. Decyzja ta stanowi kluczowy sygnał dla całej branży motoryzacyjnej: nawet najbardziej ekskluzywne marki muszą dostosować tempo transformacji do realnych wyborów zamożnych konsumentów.

Od sztywnego Beyond100 do pragmatycznego Beyond100+

Kiedy w listopadzie 2020 roku Bentley prezentował strategię „Beyond100”, deklaracje brzmiały bezkompromisowo: do 2026 roku wszystkie modele w portfolio miały być hybrydami plug-in lub pojazdami czysto elektrycznymi, a do 2030 roku silniki spalinowe miały całkowicie zniknąć z fabryki w Crewe. Realia ekonomiczne połowy dekady zweryfikowały te plany. Zmiana zachowań zamożnych klientów, którzy w segmencie luksusowym wciąż cenią elastyczność i tradycyjne jednostki napędowe, doprowadziła do przekształcenia programu w strategię „Beyond100+”.

Frank-Steffen Walliser, który stanął na czele brytyjskiej marki po wieloletniej karierze w Porsche, jasno zdefiniował przyczyny odwrotu od sztywnego kalendarza:

„Potrzebujemy większej elastyczności. Dlatego w przyszłości chcemy produkować samochody elektryczne i hybrydy plug-in na tej samej linii, aby lepiej reagować na popyt oraz przepisy.”

Szef brytyjskiej marki ocenił wprost, że wieloletnie planowanie w oparciu o założenie stabilnych i przewidywalnych warunków rynkowych przestało odpowiadać rzeczywistości przemysłu motoryzacyjnego. Zamiast realizować polityczne postulaty za wszelką cenę, firma zdecydowała o zapewnieniu sobie bufora bezpieczeństwa w postaci rozbudowanej gamy hybryd plug-in (PHEV).

Premiera modelu Bentley Torcal i wstrzymanie kolejnych aut elektrycznych

Symbolem nowej ery technologicznej marki jest zaprezentowany we wrześniu 2026 roku Bentley Torcal – luksusowy, w pełni elektryczny SUV, będący czwartą linią modelową w portfolio producenta. Droga tego pojazdu na rynek unaocznia jednak skalę problemów, z jakimi mierzy się segment. Premiera modelu Torcal została opóźniona o rok właśnie ze względu na spadek dynamiki zainteresowania luksusowymi pojazdami bateryjnymi.

Torcal został skonstruowany na dedykowanej platformie PPE (Premium Platform Electric), opracowanej przez Porsche w ramach struktur Volkswagen Group. Co istotne, Bentley nie przewiduje wprowadzenia żadnej odmiany hybrydowej tego modelu. Wynika to bezpośrednio ze specyfiki architektury PPE, która powstała wyłącznie z myślą o napędzie elektrycznym, ale także ze strategii rynkowej. Wprowadzenie wariantu spalinowo-elektrycznego w modelu Torcal groziłoby kanibalizacją sprzedaży większego, flagowego SUV-a Bentayga, który sam stanowi trzon zysków firmy i pozostaje dostępny z konwencjonalnymi oraz zelektryfikowanymi zespołami napędowymi.

Najbardziej wymowną konsekwencją zmiany kursu jest zamrożenie dalszych premier aut bezemisyjnych. Bentley nie ma obecnie w planach żadnego kolejnego samochodu opartego na platformie PPE. Następny całkowicie elektryczny pojazd z Crewe zadebiutuje dopiero po 2030 roku. Według aktualnych założeń skorzysta on ze specjalnej odmiany architektury nowej generacji SSP (Scalable Systems Platform), rozwijanej centralnie przez Volkswagen Group.

Przemysłowa elastyczność w Crewe i krótszy cykl projektowy

Rewizja założeń napędowych pociąga za sobą zmiany w organizacji produkcji i pracach inżynieryjnych. Zakład produkcyjny w Crewe został zmodernizowany tak, aby zoptymalizować procesy montażowe. Samochody w pełni elektryczne oraz hybrydy plug-in będą powstawać równolegle na tej samej linii montażowej. Taki układ pozwala fabryce płynnie przesuwać moce produkcyjne w stronę tego napędu, na który w danym kwartale występuje wyższe zapotrzebowanie rynkowe lub który jest preferowany ze względu na lokalne normy emisyjne na rynkach w Europie, Ameryce Północnej czy Azji.

Równolegle zarząd podjął decyzję o drastycznym skróceniu czasu tworzenia nowych pojazdów. Dotychczasowy, rozciągnięty proces projektowy został zredukowany do 48 miesięcy. Docelowym zamierzeniem firmy jest osiągnięcie cyklu na poziomie 36 miesięcy. Odpowiada to standardom, jakie w ramach optymalizacji procesów wdraża marka Volkswagen. Krótszy czas rozwoju ma pozwolić marce na błyskawiczne reagowanie na zmiany technologiczne i rynkowe bez konieczności zamrażania kapitału w projektach obarczonych wysokim ryzykiem popytowym.

Odwrót marek luksusowych od sztywnych terminów

Decyzja, którą ogłosił Bentley, nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz częścią fundamentalnego przetasowania strategii w całym segmencie premium i luksus. Wiodący europejscy producenci, którzy na początku dekady licytowali się na jak najszybsze wygaszanie silników spalinowych, w obliczu wyhamowania dynamiki sprzedaży aut bateryjnych korygują swoje plany.

Producent Pierwotny cel elektryfikacji na 2030 r. Zaktualizowany cel i kierunek napędowy
Bentley 100% sprzedaży aut wyłącznie elektrycznych (BEV) Pełna elektryfikacja przesunięta na 2035 r.; brak kolejnego BEV przed 2030 r.; nacisk na hybrydy plug-in (PHEV)
Mercedes-Benz 100% sprzedaży aut elektrycznych (BEV) na rynkach gotowych do zmian Obniżenie celu: do 50% udziału aut elektrycznych i hybryd (BEV i PHEV); utrzymanie silników spalinowych w latach 30.
Porsche Ponad 80% sprzedaży aut w pełni elektrycznych (BEV) Wycofanie ze sztywnego progu 80%; wydłużenie produkcji aut spalinowych i wariantów hybrydowych plug-in
Dane: Autokult, Autocar, oświadczenia prasowe producentów

Podobny zwrot widać u innych bezpośrednich konkurentów. Aston Martin wielokrotnie opóźniał premierę swojego pierwszego bateryjnego modelu, skupiając się na rozwijaniu technologii plug-in hybrid oraz zabezpieczaniu przyszłości flagowych jednostek spalinowych V8 i V12. Producenci luksusowi przekonali się, że klienci kupujący samochody za setki tysięcy funtów czy euro nie kierują się wyłącznie nowinkami technologicznymi, lecz oczekują niezależności od niedoskonałej publicznej infrastruktury ładowania oraz emocji, jakich dostarczają dopracowane układy hybrydowe.

Wnioski dla rynku: pragmatyzm zastępuje dogmatyzm

Rezygnacja Bentleya z planu stuprocentowej elektryfikacji do 2030 roku zamyka etap bezwarunkowego optymizmu wobec natychmiastowej rewolucji bateryjnej w motoryzacji luksusowej. Przesunięcie premiery kolejnego modelu BEV na okres po 2030 roku, oparcie przyszłości o architekturę SSP oraz postawienie na hybrydy plug-in produkowane wspólnie na jednej linii w Crewe dowodzą, że brytyjska marka wybrała pragmatyzm biznesowy.

Dla sektora motoryzacyjnego to jednoznaczny sygnał: transformacja napędowa potrwa dłużej, niż pierwotnie zakładano w gabinetach unijnych urzędników i strategiach zarządów z 2020 roku. Do połowy przyszłej dekady to właśnie elastyczność przemysłowa i zaawansowane hybrydy plug-in będą decydować o rentowności producentów w najwyższym segmencie rynku.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane