Chiny wyznaczyły cel: 7 na 10 nowych aut ma jeździć na prąd do 2030 roku
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Chiny ogłosiły kolejne ramy prawne mające kształtować przyszłość ich rynku w drugiej połowie dekady. Oficjalne instytucje nakreśliły ścieżkę, według której do 2030 roku samochody elektryczne oraz inne pojazdy zaliczane do kategorii zelektryfikowanych mają stanowić zdecydowaną większość sprzedaży. Dokument rzuca nowe światło na priorytety technologiczne, precyzując wskaźniki adopcji w transporcie drogowym na największym motoryzacyjnym rynku świata.
Oficjalne cele sprzedaży dla pojazdów NEV
Jak informuje branżowy serwis CnEVPost, chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych opublikowało szczegółowy plan rozwoju branży inteligentnych, skomunikowanych pojazdów na lata 2026-2030. Został on przygotowany wspólnie przez dziewięć instytucji rządowych i wprost precyzuje wytyczne dla struktury zakupów na nadchodzące lata.
Głównym założeniem jest to, aby pojazdy sklasyfikowane jako NEV osiągnęły 70 proc. udziału w krajowej sprzedaży nowych samochodów osobowych do końca obecnej dekady. Równolegle wyznaczono cel dla segmentu nowych pojazdów użytkowych, gdzie wskaźnik ten ma docelowo wynosić 40 proc. Dokument zastrzega przy tym, że ustalenia te dotyczą bezpośrednio struktury sprzedaży nowo rejestrowanych aut, a nie ogólnego udziału pojazdów z takimi napędami w całkowitej flocie samochodów już poruszających się po drogach w państwie Środka.
Co istotne, nakreślony przez tamtejsze władze próg w przypadku aut osobowych traktowany jest jako wariant bardzo zachowawczy. Już w sierpniu 2026 roku udział tego typu pojazdów w chińskiej sprzedaży detalicznej przekroczył 65 proc., co oznacza, że wyznaczony cel 70 proc. na koniec dekady leży w bardzo bliskim zasięgu i stanowi raczej urzędową gwarancję utrzymania trendu transformacyjnego.
Szeroki plan strategiczny i rynkowa ewolucja
Zaprezentowane progi procentowe wpisują się w obszerniejszy i wielowymiarowy program rozwoju technologicznego branży. Chińskie instytucje dążą nie tylko do samej elektryfikacji, ale również do technologicznej i biznesowej optymalizacji produkcji. Te inicjatywy ściśle łączą się w plan strategiczny 1+4, którego osią nadrzędną jest długofalowe ugruntowanie pozycji potęgi motoryzacyjnej w oparciu o cztery filary: stałą poprawę osiągów technicznych aut, konsolidację struktury przemysłu, skuteczną ekspansję zagraniczną oraz maksymalizację korzyści gospodarczych.
Kategoria NEV, czyli miejsce także dla benzyny
Dogłębne zrozumienie wyznaczonych celów sprzedażowych wymaga spojrzenia na samą klasyfikację używaną przez lokalne urzędy. Pod skrótem NEV nie kryją się bowiem wyłącznie tradycyjnie pojmowane samochody elektryczne. Chiny zaliczają do tej obszernej grupy również wybrane pojazdy zasilane po części konwencjonalnym paliwem.
W gronie aut uwzględnianych w zakładanym progu 70 proc. oficjalnie znalazły się hybrydy ładowane z gniazdka (PHEV). Oprócz nich kategoria NEV szeroko obejmuje auta z silnikiem spalinowym służącym wyłącznie jako przedłużacz zasięgu (kategoria REEV/EREV, do której w przeszłości w Europie zaliczany był m.in. BMW i3 REx). Całą nowoenergetyczną definicję uzupełniają innowacyjne pojazdy z ogniwami paliwowymi (FCEV), reprezentowane na globalnych rynkach przez modele takie jak Toyota Mirai czy Hyundai Nexo.
Taka otwarta kategoryzacja oznacza, że znaczna część samochodów zaliczanych do wymaganej puli na 2030 rok nadal będzie mogła polegać na spalaniu benzyny. Typowa hybryda plug-in daje kierowcy możliwość pokonywania krótszych tras miejskich wyłącznie na prądzie, jednak nadal posiada zintegrowany silnik spalinowy, który uruchamia się na długich dystansach. Rzeczywisty stopień ograniczania emisji zależy w ich przypadku bezpośrednio od trybu użytkowania. To, ile takie auto przejedzie na prądzie, uwarunkowane jest przede wszystkim wbudowaną pojemnością akumulatora oraz nawykiem regularnego ładowania przez właściciela.
Nowy plan nie wymusza zatem natychmiastowego wyparcia benzyny z nowo rejestrowanych samochodów, jednak jednoznacznie przesuwa akcent w technologii napędów w stronę rozwiązań wykorzystujących zasilanie elektryczne.
