Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Prawo i mandaty

Nowy znak OPP na polskich drogach: eksperymentalne badania zamiast nowelizacji

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
3 min czytania
Nowy znak OPP na polskich drogach: eksperymentalne badania zamiast nowelizacji

W Polsce rozpoczął się proces zmian dotyczących znaku OPP. Zamiast wprowadzić prostą korektę w prawie ułatwiającą życie kierowcom, odpowiednie instytucje zdecydowały się na uruchomienie długotrwałego projektu badawczego, którego celem jest przetestowanie nowego rozwiązania przed jego masowym wdrożeniem na drogach.

Jak działają strefy kontrolne i dlaczego sprawiają problemy?

System znany w Polsce jako odcinkowy pomiar prędkości to sieć zaawansowanych kamer zamontowanych na bramownicach na początku i na końcu wyznaczonego fragmentu trasy. Urządzenia te nie mierzą chwilowego tempa jazdy tak jak klasyczne radary, lecz rejestrują czas wjazdu i wyjazdu z nadzorowanej strefy. Na tej podstawie system automatycznie oblicza średnią prędkość pojazdu.

Choć technologia infrastruktury pomiarowej jest powszechnie stosowana, najsłabszym ogniwem systemu na drogach okazali się sami zmotoryzowani. Obecnie kierowcy wjeżdżający na trasę objętą systemem często nie są pewni, jakie dokładnie ograniczenie obowiązuje na danym fragmencie drogi. W Polsce limity są mocno zróżnicowane: prędkość 50 km/h obowiązuje w terenie zabudowanym, 90 km/h w niezabudowanym, 100 lub 120 km/h na drogach ekspresowych i 140 km/h na autostradach.

Z braku pewności kierujący często gwałtownie hamują przed kamerami, nawet w sytuacji, gdy jadą w pełni przepisowo. Takie zachowanie powoduje zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego i negatywnie wpływa na przepustowość danej trasy. W odpowiedzi na te problemy, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) przyjęła 11 września 2026 roku uchwałę o rozpoczęciu badań nad modyfikacją znaku D-51a, oznaczającego początek obszaru kontrolowanego. Zmiana polega na dodaniu do niego symbolu znaku B-33, czyli niewielkiej okrągłej tarczy określającej dokładny limit prędkości. Zamiast jednorazowej zmiany rozporządzenia, urzędnicy zaplanowali wielomiesięczny eksperyment.

Krytyka ze strony ekspertów: absurd i biurokracja

Decyzja rządu o konieczności prowadzenia zaawansowanych badań w sprawie tak banalnej zmiany spotkała się z ostrą reakcją środowisk motoryzacyjnych. Paweł Grabowski na łamach serwisu Autoblog w swoim materiale z 22 września 2026 roku w dosadnych słowach podsumował działania władz. Publicysta stwierdza wprost, że „Polska to pacjent specjalnej troski”, a poziom państwowych instytucji bywa jego zdaniem żenujący.

Według autora dodanie jednej wartości liczbowej do istniejącej tablicy powinno zostać załatwione jedną krótką nowelizacją odpowiednich aktów prawnych. Dziennikarz ironizuje, że biorąc pod uwagę piętrzące się wokół tej sprawy konsultacje, można by pomyśleć, że procedowane działania są na miarę „lotu w kosmos albo wynalezienia leku na raka”, a tymczasem państwowa machina postanowiła przetestować proste „dodanie do istniejącego znaku małego kółka”. Publikacja celnie punktuje to, że rozciągnięty w czasie eksperyment badawczy na drogach dedykowany jest zmotoryzowanym, „którzy ewidentnie nie radzą sobie w życiu” i w gąszczu cyferek mają problem ze spamiętaniem panujących reguł.

Alternatywne, radykalne spojrzenie na problem

Zamiast powoływać zespoły badawcze, redaktor serwisu Autoblog zasugerował inną, wysoce niekonwencjonalną metodę weryfikacji kompetencji zmotoryzowanych. Zgodnie z jego wizją, zamiast poprawiać oznakowanie przed strefami, należałoby całkowicie usunąć niebieskie znaki D-51a informujące o instalacji kontrolnej, przy jednoczesnym zachowaniu aktywnego sprzętu pomiarowego.

Dzięki temu, po spłynięciu masowych powiadomień o mandatach karnych, kierowcy dowiedzieliby się w bardzo brutalny, acz skuteczny sposób, że stała i przepisowa jazda bez względu na dodatkowe znaki po prostu popłaca.

Testy na autostradach i drogach ekspresowych

Przedstawiciele resortu oraz instytucji bezpieczeństwa bronią jednak koncepcji badań dowodząc, że każda fizyczna modyfikacja infrastruktury wymaga ostrożnej analizy przed ostatecznym wprowadzeniem jej do kanonu przepisów ogólnokrajowych.

W czasach, gdy zautomatyzowana kontrola prędkości jest dynamicznie rozbudowywana na wszystkich głównych szlakach, absolutna czytelność komunikatów staje się fundamentem sprawnego i przewidywalnego ruchu drogowego. Zmieniony znak OPP pojawi się niebawem w formie pilotażowej na wybranych, polskich drogach szybkiego ruchu. Wyniki tego oficjalnego eksperymentu wskażą w przyszłości, czy modyfikacja z wpisanym symbolem B-33 na dobre zagości w znowelizowanych taryfikatorach i wytycznych technicznych.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane