Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Prawo i mandaty

Nowe znaki drogowe ostrzegą przed kontrolą prędkości, systemem Red Light i łamaniem odstępów

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
2 min czytania
Nowe znaki drogowe ostrzegą przed kontrolą prędkości, systemem Red Light i łamaniem odstępów

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje znaczące zmiany w oznakowaniu dróg, które mają zredukować niepewność kierowców i poprawić płynność ruchu. Już wkrótce na trasach pojawią się nowe znaki drogowe, informujące wprost o limitach na odcinkach objętych kontrolą prędkości oraz ostrzegające przed systemem Red Light czy kamerami badającymi odległość między pojazdami.

Zmodyfikowany znak D-51a na odcinkowym pomiarze

Obecnie miejsca objęte odcinkowym pomiarem średniej prędkości są oznaczane znakiem D-51a (niebieskie tło, rysunek drogi i dwa symbole aparatów fotograficznych). Resort infrastruktury rozpoczął testy nowej wersji tego znaku, która została wzbogacona o ikonę przedstawiającą aktualne ograniczenie prędkości dla samochodów osobowych.

Zmiana ta ma sprawić, że kierowcy nie będą profilaktycznie zwalniać znacznie poniżej dozwolonego limitu, co do tej pory negatywnie wpływało na przepustowość tras. Projekt badawczy, w ramach którego modyfikacja zostanie sprawdzona na autostradach i drogach ekspresowych, potrwa do końca 2028 r. Jeżeli w tym czasie dane Ministerstwa Infrastruktury potwierdzą, że nowe rozwiązanie nie prowokuje gwałtownego hamowania, a statystyki wypadków ulegną poprawie, ulepszony znak może stać się standardem w całym kraju.

Red Light i odległości na celowniku: D-124a, D-124b i D-124c

Plany resortu wykraczają jednak poza samą prędkość. Ministerstwo Infrastruktury planuje również wprowadzenie zupełnie nowych oznaczeń. Wśród zapowiadanych nowości znajduje się znak D-124a, który będzie ostrzegał kierowców, że w danym miejscu działa system Red Light, rejestrujący przejazd na czerwonym świetle.

Pojawi się także znak D-124b przeznaczony dla buspasów oraz znak D-124c, który poinformuje o urządzeniach mierzących odstęp między pojazdami. W dobie rozbudowy systemów nadzoru, kiedy na drogach instaluje się chociażby nowe fotoradary, tak precyzyjne oznakowanie ma pomóc kierowcom w uniknięciu nieporozumień i mandatów.

Inicjatywa z 2019 r. doczekała się realizacji

Koncepcja umieszczenia limitu prędkości na znaku D-51a nie jest nowa. Ministerstwo Infrastruktury informowało o podobnych planach już w 2019 r., jednak wówczas ostatecznie z nich zrezygnowano. Argumentowano to tym, że znak wskazywałby limit wyłącznie dla części użytkowników dróg – chociażby samochody ciężarowe często obowiązują inne restrykcje.

Do porzuconego pomysłu powrócono niedawno z inicjatywy senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego. Zaproponował on, by zmodyfikowane oznakowanie celowało wprost w kierowców samochodów osobowych. Wyszczególnienie tego na znaku opiera się na założeniu, że kierowcy zawodowi doskonale znają przepisy i nie potrzebują dodatkowego przypomnienia o limitach nałożonych na ich ciężarówki.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane