Stellantis ma duży problem: produkcja w czterech zakładach wstrzymana
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Koncern Stellantis mierzy się z poważnymi zakłóceniami operacyjnymi na rodzimym rynku francuskim. Produkcja samochodów zostanie czasowo wstrzymana w aż czterech kluczowych zakładach: w Sochaux, Rennes, Miluzie oraz Poissy. W zależności od konkretnej lokalizacji przymusowe przerwy potrwają od pięciu dni do nawet dwóch tygodni. Choć cała sytuacja uderza w harmonogramy dostaw pojazdów, stoi za nią złożony mechanizm: z jednej strony fabryki paraliżuje brak kluczowych akumulatorów trakcyjnych do poszukiwanych wersji elektrycznych, z drugiej zaś koncern zmuszony jest hamować linie montażowe ze względu na słabnący popyt na wybrane modele tradycyjne.
Paraliż francuskich montowni: harmonogram i dotknięte modele
Decyzje zarządu dotknęły czterech strategicznych ośrodków produkcyjnych we Francji. Każdy z nich mierzy się z nieco inną specyfiką przerw, co obrazuje zróżnicowanie problemów, z jakimi boryka się europejski gigant.
Najdłuższy przestój przewidziano dla fabryki w Miluzie (Mulhouse), gdzie taśmy montażowe stanęły w okresie od 15 do 30 października. Zakład ten odpowiada za wytwarzanie modeli Peugeot 308 oraz Peugeot 408. Z kolei montownia w Sochaux na wschodzie Francji, w której powstają popularne SUV-y Peugeot 3008 i Peugeot 5008, nie pracuje w dniach 23–30 października. W Rennes prace nad modelem Citroën C5 Aircross zatrzymano od 22 do 30 października. Najkrótszą przerwę, trwającą od 19 do 23 października, zaplanowano w podpariskim Poissy, z którego wyjeżdżają miejskie crossovery DS 3 oraz Opel Mokka.
| Zakład produkcyjny | Główne modele | Planowany termin przestoju | Główna przyczyna wstrzymania prac |
|---|---|---|---|
| Miluza | Peugeot 308, Peugeot 408 | 15–30 października | Słabszy popyt rynkowy i dostosowanie poziomu podaży |
| Poissy | DS 3, Opel Mokka | 19–23 października | Braki komponentów bateryjnych i optymalizacja wolumenu |
| Rennes | Citroën C5 Aircross | 22–30 października | Niedobór akumulatorów trakcyjnych (long range) |
| Sochaux | Peugeot 3008, Peugeot 5008 | 23–30 października | Niedobór akumulatorów o większym zasięgu (ACC) |
| Dane: Interia Motoryzacja, komunikaty koncernu Stellantis |
Brak akumulatorów ACC: paradoks niespełnionego popytu
W przypadku fabryk w Sochaux oraz Rennes źródłem przestojów nie jest brak zainteresowania ze strony klientów, lecz zjawisko dokładnie odwrotne. Stellantis podkreśla, że popyt na wersje elektryczne wyposażone w akumulatory gwarantujące większy zasięg (long range) wyraźnie przewyższa aktualne możliwości wytwórcze. Zainteresowanie tymi konfiguracjami napędowymi jest szczególnie widoczne w segmencie klientów biznesowych i flotowych, dla których realny zasięg na jednym ładowaniu pozostaje kluczowym kryterium wyboru.
Wąskim gardłem okazała się spółka ACC (Automotive Cells Company) — przedsięwzięcie joint venture założone przez koncerny Stellantis, Mercedes-Benz oraz TotalEnergies (Saft). Nowo uruchomiona gigafabryka ogniw w Billy-Berclau / Douvrin na północy Francji zmaga się ze żmudnym procesem zwiększania tempa produkcji (ramp-up). Mimo bezpośredniego wsparcia ze strony wyspecjalizowanych inżynierów sprowadzonych z Chin, osiągnięcie docelowej wydajności linii wytwórczych zajmuje więcej czasu, niż pierwotnie zakładano. W efekcie wprowadzane na kolejne rynki elektryczne wersje modeli Peugeot 3008, Peugeot 5008 czy Citroën C5 Aircross nie otrzymują wystarczającej liczby pakietów zasilających.
W obliczu transformacji technologicznej kwestie zarządzania architekturą napędową i bezpieczeństwem zasobników stają się priorytetem. W kontekście wyzwań związanych z elektryfikacją i komponentami zasilającymi warto spojrzeć na wcześniejsze doniesienia dotyczące strategii Stellantis w obszarze bezpieczeństwa i konstrukcji pakietów bateryjnych.
Dyscyplina magazynowa zamiast aut na placu
Zupełnie inny charakter ma przerwa produkcyjna w Miluzie. Tamtejsza linia montażowa nie ucierpiała z powodu deficytu ogniw, lecz w wyniku słabnącego popytu rynkowego na modele Peugeot 308 oraz Peugeot 408. Europejski rynek aut kompaktowych i tradycyjnych nadwozi przechodzi trudniejszy okres, a tempo napływu zamówień okazało się niższe od założeń planistycznych.
Zamiast sztucznie utrzymywać tempo pracy i budować zapasy niesprzedanych aut na placach dealerskich, zarząd koncernu wybrał radykalną dyscyplinę podażową. Przedstawiciele firmy wprost zaznaczają, że nie zamierzają montować pojazdów w mniej poszukiwanych specyfikacjach (np. z mniejszymi bateriami lub wyłącznie spalinowych) tylko po to, by fabryki nie stały bezczynnie. Wstrzymanie produkcji na okres od kilku dni do dwóch tygodni ma uchronić bilans grupy przed kosztownym zamrażaniem kapitału w niesprzedanych zapasach.
Jednoczesne wystąpienie deficytu nowoczesnych komponentów w jednych fabrykach oraz nadpodaży mocy produkcyjnych w innych dobitnie pokazuje, w jak trudnym punkcie zwrotnym znajduje się europejska motoryzacja. Choć Stellantis stara się elastycznie reagować na wahania rynkowe, przymusowe postoje w czterech francuskich ośrodkach to wyraźny sygnał, że synchronizacja dostaw ogniw z realnym zapotrzebowaniem klientów wciąż pozostaje dla koncernu ogromnym wyzwaniem logistycznym.
