Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Nowości i testy

Mercedes W110 na czarnych tablicach na sprzedaż. Unikalny barnfind z dyplomatyczną historią

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Mercedes W110 na czarnych tablicach na sprzedaż. Unikalny barnfind z dyplomatyczną historią

Polska scena motoryzacyjna nie przestaje zaskakiwać, a z krajowych garaży wciąż wyłaniają się klasyki o niezwykłym rodowodzie. Najnowszym odkryciem, które wzbudziło ogromne emocje wśród kolekcjonerów, jest odnaleziony po latach Mercedes W110. Ten wyjątkowy barnfind przebywa w kraju niemal od nowości, a jego historia jest nierozerwalnie związana z realiami polskiej dyplomacji lat sześćdziesiątych. Mercedes, wciąż noszący historyczne, czarne tablice rejestracyjne, trafił niedawno na rynek w oryginalnym stanie. Jego przeszłość udowadnia, że klasyczne samochody potrafią stanowić niemal żywe świadectwo minionych epok, a bezpośredni poprzednik modelu Mercedes W115 w takich okolicznościach to na polskim rynku rarytas.

Zamówienie do Grecji i zachowawcza specyfikacja z 1967 roku

Wprowadzona na rynek luksusowa linia "skrzydlaków" zmieniła oblicze niemieckiej marki. Produkowany w latach 1961–1968 Mercedes W110 w doskonałym stylu zastąpił starsze modele konstrukcyjne, znane jako W120 oraz W121. Odnaleziony i oferowany obecnie egzemplarz pochodzi z końcowego okresu wytwarzania modelu. Co cenne, do pojazdu wciąż dołączona jest oryginalna faktura zakupu pochodząca z 1967 roku. Dokument ten, wystawiony na nazwisko polskiego obywatela, skrywa intrygujące detale. Nabywca pracował w tamtym czasie na placówce dyplomatycznej, dlatego celem wysyłki fabrycznie nowej maszyny nie była Warszawa, lecz Ateny. Transport zorganizowano przy wykorzystaniu kolei, a najdroższym z opcjonalnych dodatków opłaconych przez właściciela okazało się być kompleksowe ubezpieczenie przewozu na trasie od niemieckiej granicy aż do samej stolicy Grecji.

Konfiguracja zamówionego wozu dowodzi niezwykłego wręcz pragmatyzmu kupującego. Wybrany dokładny model to 200D, wyposażony w dwulitrowy silnik Diesla. Podstawowe wnętrze obito tapicerką, do uszycia której wykorzystano znany ze skrajnej trwałości materiał MB-Tex. Zrezygnowano ze zbędnych gadżetów, stawiając za to na klasyczną skrzynię manualną z charakterystyczną długą lagą zlokalizowaną obok kierownicy. Co ciekawe, wóz otrzymał niezwykle elegancki, szary lakier, omijając tym samym typowo użytkowy, budyniowy odcień kości słoniowej używany na rynkach zachodnich przez branżę taksówkarską.

Dwa miliony kilometrów i warszawskie blachy WUF

Śródziemnomorska przygoda limuzyny zakończyła się zaledwie kilka miesięcy po jej zarejestrowaniu. Pojazd wrócił na własnych kołach do Polski i przez kolejne dekady służył do intensywnego podróżowania. Słynna długowieczność modelu 200D w zestawieniu z dalekimi wyjazdami sprawia, że rzekomy przebieg auta szacowany w chwili obecnej na 2 miliony kilometrów brzmi bardzo prawdopodobnie.

Historycznym potwierdzeniem polskiego życiorysu pojazdu są fizycznie zamontowane, polskie tablice WUF przypisane tradycyjnie do warszawskiego Mokotowa. Tłoczenia tego typu pojawiły się najpewniej na początku lat 80. Taka urzędowa zmiana oznaczeń mogła wynikać z administracyjnego obowiązku nałożonego na obywateli – poprzedni, dwuliterowy wzór rejestracji był bowiem w Polsce oficjalnie honorowany wyłącznie do 1983 roku.

W cyfrowym systemie urzędowym wóz aktualnie widnieje jako wyrejestrowany, a jego ostatni formalny ślad pochodzi z 1996 roku, co przez ekspertów tłumaczone jest często wydaniem wtórnika dowodu lub porządkowaniem dokumentacji przez urząd.

Prawdziwy stan techniczny i akcja z użyciem ciężkiego sprzętu

Zostawiony samemu sobie na kilka dekad klasyk prezentuje się dziś dość słabo. Ten w stu procentach oryginalny barnfind przeszedł brutalną próbę czasu i braku odpowiednich warunków. Cała mechanika jest w tej chwili niesprawna, silnik nie pracuje, a podłoga ma widoczne na wylot ślady zaawansowanej korozji.

Samo wyciągnięcie samochodu na zewnątrz wymagało skomplikowanej operacji ratunkowej. Okazało się, że podczas postoju bardzo silnie zapiekło się jedno z kół, uniemożliwiając swobodne przetoczenie nadwozia. Na miejsce trzeba było wezwać specjalistyczny, ciężki sprzęt, a ogromne siły użyte do wydobycia limuzyny spowodowały, że jedna z leciwych opon nie wytrzymała potężnego zmęczenia materiału i zwyczajnie pękła.

Ocalenie klasyka przed rynkiem spekulacyjnym

Pojawienie się na rynku pojazdu z równie barwną historią zwykle kończy się drastycznym zawyżaniem ceny przez fliperów i handlarzy. Ten Mercedes uniknął takiego losu. Po początkowym zniknięciu ogłoszenia z sieci, samochód wrócił na giełdę utrzymując normalny pułap cenowy, daleki od abstrakcyjnych kwot pokroju 150 tysięcy złotych za projekt do renowacji. Auto jest sprzedawane w systemie bezpośrednim przez osobę zaufaną kupującemu "po znajomości".

Taka sytuacja daje rynkowi nadzieję na mądre zaopiekowanie się zabytkiem. Społeczność znawców zabytków najbardziej doceniłaby w tym wariancie pieczołowity remont blacharski połączony z reanimacją osławionego silnika 200D, lecz przy pozostawieniu nienaruszonej powłoki karoserii. Szpachlowany, odmalowany pojazd obsługujący wesela zatarłby bezcenną, widoczną na pierwszy rzut oka pamięć o przeszło dwóch milionach pokonanych kilometrów i pierwszym, greckim rozdziale w życiu niezwykłego dyplomatycznego zamówienia.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane