Nowe BMW M3 nie zrywa z tradycją. 443 KM, 6 cylindrów i tryb driftowania
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Premiera kolejnej generacji kultowego sportowego modelu z klasycznym silnikiem spalinowym to jedno z najważniejszych wydarzeń branżowych. W dobie postępującej elektryfikacji oraz coraz bardziej rygorystycznych norm emisji spalin, bawarski producent uspokaja miłośników mocnych wrażeń: legendarne BMW M3 oraz powiązane z nim bezpośrednio mocne warianty Serii 3 nadal będą dostępne w tradycyjnym wydaniu. Producent oficjalnie znajduje się w ostatniej fazie testów spalinowej gamy. Zamaskowane prototypy trafiły właśnie do ośrodka testowego w Miramas na południu Francji, gdzie inżynierowie kończą kalibrację układu jezdnego. Elektryczne BMW i3, które według zapowiedzi zadebiutuje w marcu 2026 roku, nie będzie bezpośrednim zastępcą wersji z konwencjonalnym napędem. Oznacza to, że obie gałęzie – spalinowa i elektryczna – będą oferowane przez markę równolegle.
Topowe BMW M350 xDrive jako technologiczny łącznik
Na szczycie gamy wersji spalinowych zadebiutuje model BMW M350 xDrive. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami, w przeciwieństwie do słabszych odmian czterocylindrowych, będzie to jedyna wersja w nowej Serii 3 wyposażona w klasyczny silnik sześciocylindrowy. Pod maską pracować ma 3-litrowa, rzędowa jednostka benzynowa TwinPower Turbo, która współpracuje z 48-woltowym układem miękkiej hybrydy, zapewniającym lepszą wydajność i natychmiastową reakcję.
Łączna moc tego zaawansowanego układu wynosi 443 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga poziomu 580 Nm. Za skuteczne przeniesienie napędu odpowiada dostępna w standardzie, ośmiobiegowa automatyczna skrzynia Steptronic oraz sprawdzony napęd na wszystkie koła xDrive. Dzięki takiej konfiguracji nowa maszyna jest w stanie przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie zaledwie 4,1 s. Prędkość maksymalna pojazdu została, tradycyjnie dla producenta, ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Standardowe wyposażenie objąć ma także kluczowe podzespoły mechaniczne decydujące o trakcji: adaptacyjne zawieszenie M, sportowy mechanizm różnicowy M oraz sportowy układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu.
Drift Moment: pełna kontrola i moc na tylną oś
Najbardziej wyczekiwaną innowacją dla entuzjastów purystycznej jazdy jest funkcja Drift Moment. Choć samochód zjeżdża z taśmy wyposażony w inteligentny napęd xDrive, nowa technologia pozwala na całkowite odłączenie osi przedniej, symulując tym samym działanie mechaniki z aut stricte tylnonapędowych. Po aktywowaniu tej opcji z poziomu menu, pełen dostępny moment obrotowy jest przekazywany wyłącznie na tylne koła.
Funkcja Drift Moment nie będzie jednak gotowa w dniu rynkowego debiutu nowych spalinowych odmian, których produkcję zaplanowano na drugą połowę 2026 roku. Koncern wprowadzi to rozwiązanie dopiero w 2027 roku. Właściciele samochodów dostarczonych na drogi przed tą datą nie zostaną pominięci – udostępnienie trybu ma odbyć się poprzez bezprzewodową, zdalną aktualizację oprogramowania pojazdu.
Cyfrowa rewolucja wnętrza w języku Neue Klasse
Niezależnie od wybranego rodzaju napędu, nowa generacja ujednolica swoją stylistykę. Zarówno wersje spalinowe, jak i czysto elektryczne BMW i3, czerpią garściami z najnowszego języka projektowania Neue Klasse. Widoczne jest to m.in. w interpretacji klasycznych czterech elementów świetlnych z przodu karoserii, wydłużonym rozstawie osi i relatywnie krótkich zwisach. Konstrukcja spalinowa mocno czerpie też z oprogramowania dynamiki wywodzącego się wprost z architektury elektrycznej.
Największa rewolucja dokonała się w samej kabinie, która zrywa z dotychczasowymi nawykami kierowców. Z deski rozdzielczej całkowicie zniknął tradycyjny zestaw wskaźników zza kierownicy. Jego miejsce zajął wyświetlacz zamocowany na podszybiu, biegnący płynnie przez całą szerokość pojazdu. Głównym centrum informacyjno-rozrywkowym jest teraz zaawansowany system BMW Panoramic iDrive, sprzężony z centralnym ekranem dotykowym w charakterystycznym, romboidalnym kształcie, o potężnej przekątnej 17,9 cala. To właśnie za jego pośrednictwem kierowca nadzoruje wszystkie elementy auta – od obsługi multimediów po precyzyjne ustawienia napędu i funkcji sportowych.
