Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Nowości i testy

Oltcit Club na sprzedaż w Polsce. Rzadki relikt rumuńsko-francuskiej motoryzacji

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Oltcit Club na sprzedaż w Polsce. Rzadki relikt rumuńsko-francuskiej motoryzacji

Na polskim rynku wtórnym pojawiło się ogłoszenie, które natychmiast przyciąga uwagę miłośników zapomnianej motoryzacji: Oltcit Club w odmianie 11R, wyprodukowany w 1987 roku, został wystawiony na sprzedaż w Polsce. To wydarzenie bez wątpienia nietuzinkowe, ponieważ rumuński hatchback z francuskimi korzeniami praktycznie całkowicie wyparował z rodzimego krajobrazu drogowego. Choć dawniej pojazdy marki Oltcit nie cieszyły się szczególnym poważaniem, dziś każdy zachowany w całości egzemplarz stanowi prawdziwą rzadkość. Wystawiony samochód – jak wynika z opublikowanej grafiki – posiada czerwony lakier nadwozia. Sam anons sprzedażowy jest jednak niezwykle lakoniczny: zawiera oszczędną dokumentację zdjęciową, w której zabrakło nawet fotografii awangardowego wnętrza, a ustalenie obiektywnej wyceny utrudnia fakt, że na rynku nie ma obecnie żadnego punktu odniesienia.

Geneza z Craiovei: francuska licencja i socjalistyczna rzeczywistość

Historia modelu Oltcit Club zaczęła się w 1976 roku, kiedy to komunistyczne władze Rumunii podpisały porozumienie z francuskim producentem Citroën. Powstała wówczas spółka joint venture (z udziałami 64% po stronie rumuńskiej i 36% po stronie francuskiej), której celem była budowa nowoczesnych zakładów produkcyjnych w mieście Craiova. Sama nazwa Oltcit stanowiła połączenie historycznego regionu Oltenia z członem nazwy francuskiej marki.

Pod względem konstrukcyjnym Oltcit był rozwinięciem zarzuconego wcześniej francuskiego projektu o roboczym oznaczeniu Y-2. Choć wizualnie samochód przypominał trzydrzwiową odmianę modelu Citroën Visa, oba auta nie miały ze sobą ani jednej wspólnej wytłoczki blacharskiej czy elementu nośnego. W fabryce w Craiovei wdrożono równolegle dwa produkty: model Oltcit Club przeznaczony był na rynek wewnętrzny Rumunii oraz do krajów bloku wschodniego, z kolei bliźniaczy Citroën Axel trafiał na eksport do państw Europy Zachodniej (m.in. Francji, Holandii czy Belgii).

Ewolucja jednostek napędowych bokser i specyfikacja wersji 11R

Pod maskę pojazdów z Craiovei trafiły chłodzone powietrzem silniki typu bokser, wywodzące się bezpośrednio z francuskiej palety napędowej. W początkowym okresie produkcji podstawowy wariant Oltcit Special otrzymał dwucylindrową jednostkę o pojemności 650 ccm zaczerpniętą z modelu Citroën Visa. Wyżej pozycjonowany wariant Club wyposażano natomiast w mocniejszy, czterocylindrowy silnik o pojemności 1,1 litra (1100 ccm / 1129 ccm), pochodzący z większego modelu Citroën GSA.

Od 1986 roku uproszczono gamę i w zakładach produkowano już niemal wyłącznie odmianę Club z czterocylindrowym motorem. Oferowany obecnie w Polsce egzemplarz z 1987 roku to Oltcit Club 11R – wersja wytwarzana w latach 1986–1991, charakteryzująca się bogatszym pakietem wyposażenia (obejmującym m.in. wycieraczkę tylnej szyby, programator wycieraczek oraz ogrzewanie tylnej szyby). Pod koniec cyklu produkcyjnego wprowadzono jeszcze silnik o pojemności 1,3 litra.

Wariant Pojemność skokowa Okres produkcji
Oltcit Special 650 ccm do 1986
Oltcit Club 11R 1100 ccm 1986–1991
Oltena (późna seria) 1,3 litra do 1996
Dane: Autoblog (Spider's Web) / dokumentacja producenta

Francuski koncern wycofał się z rumuńskiego przedsięwzięcia w 1991 roku. Wtedy fabrykę przemianowano na Automobile Craiova, a zmodernizowane pojazdy oferowano pod nową marką Oltena aż do 1996 roku, kiedy to zakłady ostatecznie przejęło Daewoo.

Wnętrze ze Star Treka i prawda o drewnianych klockach hamulcowych

Jednym z najbardziej fascynujących elementów, jakimi dysponował Oltcit Club, była jego deska rozdzielcza. W latach 70. Citroën słynął z bezkompromisowej ergonomii, wprowadzając do modeli Citroën CX, Citroën GSA czy wczesnego Citroën BX charakterystyczne manipulatory satelitarne (tzw. satelity) umieszczone po bokach kierownicy zamiast typowych dźwigni. Dokładnie ten sam motyw powielono w Oltcicie. O ile jednak Francuzi już w połowie lat 80. powrócili do konwencjonalnych przełączników, o tyle w Rumunii futurystyczny kokpit montowano w niezmienionej formie aż do końca produkcji w 1996 roku.

Z obecnością tych aut w Polsce wiąże się także jedna z najsłynniejszych miejskich legend motoryzacyjnych – rzekome fabryczne montowanie drewnianych klocków hamulcowych. W rzeczywistości Oltcit nigdy nie miał klocków z drewna. Drewniane lub wiórowe przekładki wkładano w zaciski tarczowe wyłącznie na czas transportu kolejowego z Rumunii, aby zabezpieczyć tłoczki przed wysunięciem. Właściwe klocki hamulcowe miały być montowane podczas przeglądu zerowego w Polsce przez importera (Pol-Mot). Sporadyczne przypadki zaniedbania tej procedury w stacjach obsługi sprawiły, że pojedyncze auta wyjechały na drogi z blokadami, co natychmiast urosło do rangi powszechnego mitu o „drewnianych hamulcach”.

Dlaczego Oltcit zniknął z polskich dróg szybciej niż konkurenci

O ile pojazdy marek Škoda, Łada, Trabant czy Wartburg widywano na polskich ulicach jeszcze w pierwszej dekadzie XXI wieku, o tyle Oltcit Club zniknął z krajobrazu błyskawicznie. Przyczyniła się do tego katastrofalna jakość wykonania w rumuńskiej fabryce, podatność blach na korozję oraz chroniczny brak części zamiennych po przemianach ustrojowych.

Samochody te w latach 90. traktowano z dużą rezerwą i szybko trafiały na złomowiska – nie doczekały nawet etapu powolnego wrastania w przydomowe trawniki. Właśnie dlatego pojawienie się kompletnego egzemplarza Oltcit Club 11R na polskim rynku wtórnym jest wydarzeniem unikatowym. Choć ogłoszenie pozostawia niedosyt pod względem liczby zdjęć, dla kolekcjonerów rzadkich reliktów motoryzacji bloku wschodniego to jedna z nielicznych okazji do zakupu auta, którego spotkanie na drodze graniczy dziś z cudem.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupisz w każdym państwie Unii za płacę minimalną i ile z ceny litra to podatek. Co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane