Hyundai zapowiada model Tucson N o mocy ponad 350 KM
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Hyundai nie zwalnia tempa w rozwoju swojej sportowej gamy aut. Jak poinformował brytyjski magazyn Auto Express, wiceprezes działu Hyundai N, Joon Park, zasugerował, że na rynku może pojawić się pełnoprawny wariant Hyundai Tucson N. Oparty na nowej generacji popularnego SUV-a, Hyundai Tucson N ma wykorzystywać zelektryfikowany układ hybrydowy, który według rynkowych doniesień dostarczy łączną moc sięgającą aż 350 KM, wyznaczając w ten sposób zupełnie nowy kierunek dla dywizji aut o wysokich osiągach z Korei Południowej.
Alternatywa dla całkowitej elektryfikacji
Decyzja o stworzeniu tak mocnej odmiany hybrydowej wpisuje się w szerszą strategię producenta, który stara się zbalansować transformację technologiczną z wysokimi oczekiwaniami purystów motoryzacyjnych. Joon Park, który kieruje również komórką Global Marketing Strategy Team, jasno podkreślił, że marka Hyundai nie zamierza przedwcześnie rezygnować z silników spalinowych na rzecz samochodów w pełni elektrycznych.
„Nie ograniczamy się do pojazdów elektrycznych. Pójdziemy dalej również z samochodami spalinowymi. To nie koniec naszej podróży. Nie mogę powiedzieć dokładnie, ale lżejsze, bardziej zwinne, zwrotne i ekscytujące auta to coś, do czego zmierzamy” – zdradził Park.
Wypowiedź wiceprezesa sugeruje, że hybrydowy Hyundai Tucson N przyjmie zupełnie inną filozofię układu napędowego niż standardowe modele, kalibrowane przede wszystkim pod kątem redukcji zużycia paliwa. W przypadku aut sportowych, energia elektryczna ma służyć w pierwszej kolejności do potęgowania wrażeń za kierownicą. „Mamy dwie różne strategie dotyczące układów hybrydowych. Jedną nastawioną na efektywność i drugą, która też stawia na efektywność, ale w inny sposób. Jeśli zastosujemy układ hybrydowy w samochodach N, strategia będzie nastawiona na większą moc i intensywne osiągi” – wyjaśnił Joon Park.
Znaczące modyfikacje techniczne
Hyundai Tucson N ma stanowić naturalne i oczekiwane rozwinięcie rodziny, w której znajdują się już mocno cenione w branży modele i30 N, Kona N oraz potężny elektryk Ioniq 5 N. Inżynierowie mają zadbać o to, by pełnoprawny Hyundai Tucson N znacząco odróżniał się technicznie od standardowej wersji wyposażenia N Line, która skupia się w głównej mierze na kosmetycznych zmianach wizualnych.
Zapowiadane są gruntowne modyfikacje mechaniczne w obrębie podwozia. Obejmą one między innymi w pełni adaptacyjne zawieszenie zdolne radzić sobie z wyższymi przeciążeniami w zakrętach, powiększone felgi sportowe, wydajniejszy układ hamulcowy przygotowany na większe obciążenia termiczne oraz agresywniejsze akcenty nadwozia poprawiające aerodynamikę. Wykorzystanie bardziej bezkompromisowego zestrojenia auta ma zapewnić dynamikę i zwinność ponadprzeciętną dla pojazdu typu SUV na co dzień.
Rynkowa rywalizacja z japońską konkurencją
Pod względem czystych osiągów, przeskok względem cywilnych odmian będzie bardzo wyraźny. Zwykły Hyundai Tucson nowej generacji napędzany jest spalinową jednostką 1.6 T-GDI generującą 179 KM lub występuje jako klasyczny wariant HEV o łącznej mocy 245 KM. Prognozowane 350 KM w nadchodzącym wariancie usportowionym uczyni z niego jednego z najsilniejszych graczy w swoim klasowym segmencie.
Bezpośrednim rywalem dla modelu Hyundai Tucson N będzie globalny przebój, czyli Toyota RAV4. Ten popularny japoński model już teraz dysponuje usportowionym wariantem napędowym o mocy 309 KM, który jest oferowany nawet od podstawowej wersji wyposażenia Comfort, bez potrzeby dobierania drogich pakietów stylistycznych. Oczekuje się jednak, że Hyundai Tucson N nie ma być wyłącznie kolejną szybką i potężną wersją napędową służącą do jazdy na wprost. Podobnie jak pozostałe pojazdy testowane w Nürburgringu, ma być kompletną, dopracowaną maszyną stawiającą na precyzję prowadzenia, doskonałe zestrojenie i radosny charakter, z którego zasłynął dział Hyundai N.
