Li Auto debiutuje w Europie. Nowa chińska marka wkracza na rynek
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Chińska marka Li Auto zrzuciła karty na stół, oficjalnie ogłaszając swoje długo wyczekiwane wejście na rynek europejski. Ekspansja kolejnego azjatyckiego producenta aut elektrycznych na Stary Kontynent to ważny i wyraźny trend w dzisiejszej branży motoryzacyjnej. Do takich graczy jak znane już dobrze SAIC, Chery czy BYD dołącza firma, która chce konkurować przede wszystkim w segmencie pojazdów o futurystycznym i minimalistycznym designie. Przedsiębiorstwo to sprzedaje na swoim rodzimym podwórku samochody pod marką o niezwykle krótkiej nazwie – po prostu Li.
Historia i pierwsze sukcesy marki
Li Auto to producent o relatywnie krótkiej, acz dynamicznej historii. Przedsiębiorstwo powstało w Pekinie w 2015 roku, a jego uwaga od samego początku była skupiona na tym, co w chińskiej ofercie eksportowej wydaje się obecnie dominować – na elektrycznych SUV-ach. Ich pierwszą propozycją, która ujrzała światło dzienne w 2019 roku, był model Li One. Pojazd ten wyróżniał się napędem elektrycznym, który został połączony ze spalinowym przedłużaczem zasięgu, co stanowiło odpowiedź na problemy z infrastrukturą ładowania.
Obecnie asortyment marki Li opiera się na dwóch głównych filarach. Pierwszą serię stanowią SUV-y wyposażone w spalinowy przedłużacz zasięgu, obejmujące modele L6, L7, L8 oraz L9. Druga gałąź to samochody w pełni elektryczne: mniejsze SUV-y i6 i i8, a także mocno wyróżniający się wizualnie minivan Li Mega. Co więcej, najbardziej oczekiwaną w tej chwili nowością w ofercie jest zapowiadany pełnowymiarowy elektryczny SUV i9.
To rosnące portfolio pokazuje, jak intensywnie rozwija się branża w Chinach, wywierając potężną presję na tradycyjnych europejskich producentów. Bogata oferta rywali zza Wielkiego Muru udowadnia, że są oni w stanie zaspokoić potrzeby różnych grup docelowych – od klientów szukających luksusu, po osoby zorientowane na nowe technologie. O tym, jak daleko posunięta jest to dywersyfikacja, świadczą kolejne rynkowe premiery, wśród których pojawiają się tak zaawansowane propozycje jak Denza Z9 GT.
Puchar Solheima 2026: Formalny początek ekspansji na Europę
Mimo bogatej oferty na rodzimym rynku, dotychczasowa działalność firmy poza granicami Chin była prowadzona dość ostrożnie. Przełom nastąpił 10 września, kiedy to Li Auto ogłosiło, że elektryczny model i6 będzie oferowany za granicą pod zmienioną nazwą – Li L6.
Tego samego dnia marka postawiła na silny akcent wizerunkowy, wiążąc się współpracą z organizatorami europejskiej edycji prestiżowego turnieju w golfa. W ramach wydarzenia Puchar Solheima 2026, rozgrywanego w Holandii, firma dostarczyła flotę 20 SUV-ów i6. Auta te zostały przeznaczone do wyłącznego transportu zawodników i najważniejszych gości VIP. Na tym samym wydarzeniu zaprezentowano wspomnianego już minivana Li Mega. Samo Li Auto nadało tej inicjatywie ogromne znaczenie, otwarcie komunikując ją jako formalny początek ekspansji na Europę.
Plany na Paryż i unijne cła wyrównawcze
Kolejnym potężnym krokiem w kalendarzu chińskiej marki będzie zbliżający się salon samochodowy w Paryżu, zaplanowany na dni od 12 do 18 października 2026 roku. To właśnie podczas tego prestiżowego wydarzenia Li Auto ma zaprezentować przed międzynarodową publicznością swoją kompletną ofertę na rynki globalne oraz ujawnić wyczekiwane plany biznesowe. Do tego czasu tajemnicą pozostają konkretne państwa europejskie, w których marka zadebiutuje jako pierwsza, a także lokalne ceny modeli i szczegóły dotyczące budowania kanałów sprzedaży.
Niemniej jednak, pewne informacje zdążyły już przeciec do mediów. Z raportów cenionego brytyjskiego magazynu Autocar wynika, że premierowym rynkiem dla modelu Li L6 będzie Wielka Brytania. Głównym powodem takiego kierunku działań jest fakt, że w przeciwieństwie do państw zrzeszonych w Unii Europejskiej, Brytyjczyków nie obowiązują aktualnie wysokie cła wyrównawcze uderzające w import aut z Chin. Z drugiej strony, źródła cytowane przez serwis CarNewsChina donoszą, że Li Auto wcale nie zamierza odpuszczać kontynentalnej Europy i obecnie aktywnie poszukuje dealerów zdolnych wprowadzić markę na rynki w Niemczech, Holandii i innych państwach Unii.
Walka o klienta unijnego nie będzie jednak łatwa, bowiem konkurencja nie śpi i nie ogranicza się tylko do europejskich koncernów. Wielu chińskich producentów stara się zabezpieczyć dla siebie jak najwięcej miejsca, co doskonale pokazuje wprowadzany do sprzedaży crossover Jaecoo E5, udowadniający, że niemal w każdym segmencie panuje dziś morderczy tłok.
Co zaoferuje model Li L6?
Głównym orężem na europejskim froncie ma być model Li L6 (znany w Chinach właśnie jako i6). Auto to zadebiutowało i trafiło do sprzedaży na rodzimym rynku jeszcze we wrześniu 2025 roku. Z długością nadwozia wynoszącą równe 4950 mm, wpisuje się ono w kategorię dużych i przestronnych pojazdów rodzinnych.
Producent przygotował do wyboru dwie odmiany układu napędowego, które mają zaspokoić potrzeby szerokiej rzeszy kierowców – zarówno tych stawiających na optymalizację kosztów, jak i tych pragnących ponadprzeciętnych osiągów. Poniższa tabela przedstawia parametry techniczne obu opcji zaplanowanych dla modelu:
| Wersja | Moc | Moment obrotowy | Pojemność akumulatora | Zasięg (CLTC) |
|---|---|---|---|---|
| tylnonapędowa | 340 KM | 425 Nm | 87,3 kWh | 720 km |
| dwusilnikowa | 543 KM | 660 Nm | 87,3 kWh | 660 km |
Dane: Autoblog (Spider's Web)
Oba prezentowane warianty dzielą ten sam pakiet baterii o pojemności 87,3 kWh. Mniejsza moc i zaledwie jeden silnik w wersji tylnonapędowej pozwalają na wyciśnięcie ze standardowego ogniwa imponującego zasięgu, szacowanego według chińskiej normy pomiarowej na 720 km. Wersja z napędem na obie osie, mimo większego apetytu na energię podyktowanego mocą rzędu 543 KM, wciąż gwarantuje obiecujące 660 km, bazując na tej samej metodologii CLTC.
Oficjalny start sprzedaży w Europie zaplanowano na IV kwartał 2026 roku. Dopiero w tym czasie ostatecznie przekonamy się, z jakimi cenami Li Auto zamierza wkroczyć na nasze drogi i czy omijanie ceł faktycznie uczyni z Wielkiej Brytanii ich największy przyczółek w tej części świata.
