Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Prawo i mandaty

Kierowcy patrzą na Brukselę. UE zmieni przepisy o obowiązkowych przeglądach

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Kierowcy patrzą na Brukselę. UE zmieni przepisy o obowiązkowych przeglądach

Unia Europejska (UE) wkracza w decydującą fazę prac nad gruntowną reformą przepisów regulujących okresowe badania techniczne pojazdów. W obliczu dynamicznego rozwoju motoryzacji, rosnącego udziału samochodów zelektryfikowanych oraz skomplikowanych systemów elektronicznych dotychczasowe procedury kontrolne stają się niewystarczające. Przygotowywana nowelizacja obejmuje pakiet zdatności do ruchu drogowego, w ramach którego zaktualizowane zostaną kluczowe akty prawne: dyrektywa 2014/45/UE dotycząca okresowych badań technicznych pojazdów oraz dyrektywa 2014/47/UE regulująca drogowe kontrole pojazdów użytkowych, a także zasady wydawania dokumentów rejestracyjnych. Choć cel zmian jest jasny — zwiększenie bezpieczeństwa i wyeliminowanie z dróg pojazdów nadmiernie zatruwających środowisko — konkretne rozwiązania techniczne budzą spore emocje w całej wspólnocie.

Brukselski kalendarz: komisja TRAN i perspektywa 2026 roku

W poniedziałek 28 września 2026 r. w Brukseli odbyło się pierwsze powakacyjne posiedzenie Komisji Transportu i Turystyki (TRAN) Parlamentu Europejskiego. To właśnie ten organ odpowiada za wypracowanie ostatecznego kształtu projektowanych regulacji. Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom obserwatorów podczas poniedziałkowych obrad kwestia badań technicznych nie została poddana dyskusji — eurodeputowani skupili się m.in. na zagadnieniach usług hotelarskich oraz zrównoważonych paliw lotniczych. Kolejne posiedzenie komisji zaplanowano na 5 października 2026 r. i to na nim uwaga branży motoryzacyjnej ma skupić się ze zdwojoną siłą.

Przewodnicząca komisji TRAN, Elisawet Wozemberg-Wrionidi, jeszcze przed przerwą wakacyjną podkreślała, że celem negocjatorów jest wypracowanie ostatecznego porozumienia międzyinstytucjonalnego przed końcem 2026 r. We wrześniu 2026 r. dokumenty negocjacyjne były wciąż przedmiotem intensywnych analiz w Radzie UE. Przedstawiciele instytucji unijnych dążą do zamknięcia trilogu, by nowe prawo mogło wejść w fazę transpozycji do porządków prawnych państw członkowskich.

Elektronika, systemy bezpieczeństwa i wysokie napięcie pod lupą diagnostów

Najbardziej odczuwalną zmianą dla właścicieli pojazdów będzie znaczące rozszerzenie zakresu elementów podlegających weryfikacji na stacji kontroli pojazdów. Zgodnie ze stanowiskiem Parlamentu Europejskiego kontrola ma obligatoryjnie objąć kluczowe fabryczne systemy bezpieczeństwa, w tym sprawność poduszek powietrznych oraz układów automatycznego hamowania awaryjnego (AEB). Trwają jednocześnie dyskusje nad tym, jak głęboko diagności powinni ingerować w bardziej zaawansowane układy wspomagania kierowcy (ADAS), których diagnostyka wymaga specjalistycznego oprogramowania i dostępu do danych pokładowych producenta.

Nowe wymogi formalne czekają również użytkowników aut hybrydowych oraz elektrycznych. Komisja Europejska zaproponowała dostosowanie badań do specyfiki technicznej nowoczesnych konstrukcji, a Parlament Europejski zaakcentował konieczność weryfikacji układów napędowych. W przypadku aut bezemisyjnych diagności będą musieli przeprowadzać szczegółową inspekcję instalacji wysokiego napięcia, sprawdzając m.in. szczelność, brak uszkodzeń mechanicznych przewodów oraz poprawność izolacji.

Akcje przywoławcze z rygorem pieczątki: koniec z ignorowaniem wezwań serwisowych

W projekcie nowelizacji pojawił się mechanizm, który diametralnie zmieni podejście kierowców do oficjalnych wezwań serwisowych. Podczas przeglądu diagnosta będzie zobowiązany do zweryfikowania w centralnych rejestrach, czy badany pojazd nie jest objęty obowiązkową akcją przywoławczą producenta. Chodzi o fabryczne procedury naprawcze ogłaszane z powodu wad konstrukcyjnych lub montażowych zagrażających bezpieczeństwu ruchu i środowisku.

Parlament Europejski jednoznacznie poparł rozwiązanie, zgodnie z którym zignorowanie i niewykonanie takiej akcji serwisowej poskutkuje natychmiastowym uzyskaniem negatywnego wyniku badania technicznego. Dopiero poświadczenie z autoryzowanego serwisu o bezpłatnym usunięciu usterki przez producenta pozwoli na zaliczenie przeglądu i dopuszczenie auta do ruchu.

Koniec z wycinaniem filtrów i cofaniem liczników: emisje NOx i baza przebiegów

Kluczowym filarem zmian jest zaostrzenie kryteriów emisyjnych. Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie precyzyjnych procedur pomiarowych, które pozwolą na faktyczną ocenę emisji cząstek stałych (poprzez nowoczesne liczniki cząstek PN) oraz tlenków azotu (NOx). Nowe urządzenia pomiarowe mają bezbłędnie wykrywać niesprawne, wycięte lub zmanipulowane filtry cząstek stałych (DPF) oraz uszkodzone układy selektywnej redukcji katalitycznej (SCR).

Parlament Europejski poparł włączenie pomiarów cząstek stałych i NOx do badań okresowych, sugerując jednak, by szczegółowy zakres i harmonogram ich wdrożenia ustalały samodzielnie poszczególne państwa członkowskie. Rada UE podzieliła intencję walki z nadmierną emisją, zwracając jednak uwagę na barierę rynkową — część aparatury laboratoryjnej niezbędnej do rzetelnego badania NOx nie jest jeszcze powszechnie dostępna w cenach akceptowalnych dla stacji diagnostycznych.

Projektowane przepisy uderzają także w plagę manipulowania wskazaniami drogomierzy. Zgodnie z propozycją warsztaty samochodowe wykonujące naprawy trwające dłużej niż godzinę będą musiały obligatoryjnie odnotowywać stan licznika. Dla polskich kierowców nie jest to rewolucja, gdyż w Polsce spisywanie przebiegu przez diagnostów i policję jest już normą. Istotną innowacją w skali całego kontynentu ma być natomiast utworzenie bezpłatnej, wielojęzycznej platformy unijnej, w której każdy kupujący będzie mógł sprawdzić wiarygodną historię przebiegu sprowadzanego samochodu.

Bez dodatkowych obciążeń dla aut 10+ i nowe ułatwienia za granicą

Wbrew wcześniejszym obawom części kierowców z projektu zniknął kontrowersyjny pomysł Komisji Europejskiej, by samochody osobowe i dostawcze mające ponad 10 lat przechodziły badania z podwojoną częstotliwością — częściej niż co rok. Inicjatywa ta nie znalazła poparcia w stanowiskach Parlamentu Europejskiego ani Rady UE. Z perspektywy polskich zmotoryzowanych i tak nie miałaby ona rewolucyjnego charakteru, ponieważ w Polsce wszystkie pojazdy osobowe po ukończeniu 5 lat podlegają corocznym kontrolom.

Istotnym ułatwieniem dla osób podróżujących lub pracujących w innych krajach członkowskich będzie natomiast planowane wprowadzenie certyfikatu tymczasowego. Rozwiązanie to umożliwi legalne wykonanie badania technicznego w stacji kontroli za granicą bez konieczności natychmiastowego powrotu do kraju rejestracji pojazdu, eliminując wieloletnią lukę w unijnych przepisach.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane