Fabryka Volkswagena przechodzi na produkcję dla wojska
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Porozumienie ogłoszone w poniedziałek 7 września otwiera nowy, bezprecedensowy rozdział w historii zakładu Volkswagen Osnabrück GmbH. Historyczna fabryka Volkswagena w Osnabrück, borykająca się w ostatnich latach z systematycznie kurczącym się portfelem zamówień motoryzacyjnych, zostanie ostatecznie sprzedana, aby móc podjąć działalność na rzecz europejskiego sektora obronnego. Nowym większościowym właścicielem spółki zostanie fundusz inwestycyjny Aurelius Capital. W skład konsorcjum przejmującego zakład wejdą również władze Dolnej Saksonii, które poprzez inwestycję chcą zabezpieczyć lokalny rynek pracy i przyszłość obiektu o tak bogatym dorobku przemysłowym.
Obrona powietrzna i tło polityczne transakcji
Głównym motorem napędowym całej operacji jest wdrożenie nowego profilu produkcyjnego. Pierwszą kluczową inicjatywą zaplanowaną przez nowych właścicieli fabryki jest nawiązanie ścisłej współpracy z firmą Rafael Advanced Defense Systems. Historyczny obiekt ma pełnić odtąd funkcję strategicznego ośrodka wytwarzającego systemy i komponenty obrony powietrznej, które ostatecznie zasilą potencjał zbrojeniowy samych Niemiec oraz będą dystrybuowane na inne rynki europejskie.
Złożona struktura tego porozumienia – polegająca na całkowitym zbyciu udziałów do podmiotów trzecich, czyli do funduszu Aurelius Capital oraz rządu landu – ma swoje mocne uzasadnienie rynkowe i polityczne. Jak wynika z informacji z tła biznesowego, takie rozwiązanie pozwala na nawiązanie szerokiej współpracy operacyjnej z izraelskim przemysłem obronnym przy jednoczesnym uniknięciu bezpośredniego partnerstwa biznesowego na linii Volkswagen – Rafael. Ten proceduralny wybieg był podyktowany tarciami w akcjonariacie niemieckiego producenta. Uznaje się, że silny opór wobec bezpośrednich kontraktów i przedsięwzięć z firmami z Izraela wyrażał fundusz Qatar Investment Authority, który poprzez swoją wysoką pozycję w strukturze własnościowej skutecznie blokował tego typu decyzje zarządu.
Definitywny koniec aut osobowych w Osnabrück
Zanim jednak nowoczesne komponenty dla wojska zaczną seryjnie opuszczać mury zakładu, fabryka będzie musiała wywiązać się ze swoich dotychczasowych zobowiązań w branży cywilnej. Na obecną chwilę jedynym pojazdem, który wyjeżdża z tamtejszych hal, jest Volkswagen T-Roc Cabrio. Zgodnie z zatwierdzonym wcześniej harmonogramem, produkcja tego niszowego modelu potrwa wyłącznie do późnego lata 2027 roku. Po zmontowaniu ostatnich egzemplarzy, Osnabrück bezpowrotnie zakończy budowę samochodów.
Decyzja o przekształceniu profilu zakładu była dla zarządu w zasadzie jedynym racjonalnym krokiem. Obiekt od miesięcy tracił pewność funkcjonowania z powodu braku kolejnych, dochodowych zleceń. Wiadomo już, że pod koniec 2025 roku w fabryce na dobre dobiegnie końca produkcja modeli obsługiwanych dla marki Porsche. Co więcej, marka wycofała się jakiś czas temu z obiecującego zlecenia na innowacyjny, elektryczny samochód sportowy, który w pierwotnych planach miał przypaść właśnie fabryce w Dolnej Saksonii. Sam niemiecki koncern zadeklarował w trakcie ogłoszenia porozumienia, że aktywnie pomoże nowym właścicielom w płynnym przekształceniu obiektu, udostępniając swój know-how oraz obszerne doświadczenie przemysłowe.
Stabilizacja etatów dla załogi
Kluczowym argumentem przemawiającym za przejęciem przez Aurelius Capital oraz władze Dolnej Saksonii był przygotowany pakiet ochronny dla dotychczasowego zespołu specjalistów. Zapisy w porozumieniu precyzyjnie gwarantują dalsze zatrudnienie dla około 1400 pracowników zakładu. Ustalony okres ochronny miejsc pracy jest bardzo długi i potrwa aż do końca 2029 roku. Zmiana branży z motoryzacyjnej na zbrojeniową nie pociągnie za sobą nagłych, masowych zwolnień. Ewentualne redukcje struktury zespołu mają przebiegać wyłącznie w trybie ewolucyjnym – poprzez naturalne i przewidziane przejścia najstarszych stażem pracowników na emeryturę.
Ośrodek w Osnabrück może się poszczycić niezwykle długą, 125-letnią tradycją przemysłową. Jak liczą nowi zarządcy infrastruktury, gromadzona przez dekady wiedza inżynierska w precyzyjnej budowie krótkich serii aut i wymagających pojazdów specjalnych okaże się atutem idealnie dopasowanym do realizacji zaawansowanych technologicznie i rygorystycznych zamówień na rzecz systemu bezpieczeństwa i obronności.
