Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Prawo i mandaty

Rząd zapowiada zaostrzenie przepisów po tragicznej katastrofie w Sokolnikach Suchych

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Rząd zapowiada zaostrzenie przepisów po tragicznej katastrofie w Sokolnikach Suchych

Tragiczny wypadek na przejeździe drogowo-kolejowym w miejscowości Sokolniki Suche wymusił zdecydowaną i natychmiastową reakcję najwyższych władz państwowych. Rząd w trybie pilnym zapowiada bezwzględne zaostrzenie przepisów wymierzonych w kierowców, którzy lekceważą zasady bezpieczeństwa i wjeżdżają na tory mimo zakazów. Po wtorkowej katastrofie w woj. mazowieckim, w której potężna ciężarówka zderzyła się z pociągiem pasażerskim, zginęła jedna osoba, a siedem kolejnych z poważnymi obrażeniami trafiło do szpitali. Zapowiedziane przez polityków kroki prawne mają mieć charakter radykalny, o czym świadczą pierwsze oficjalnie ujawnione zarysy obostrzeń.

Okoliczności i bilans wtorkowej katastrofy

Do dramatycznego w skutkach zdarzenia doszło, gdy kierowca ciężarówki – dokładnie betoniarki – wjechał na przejazd kolejowo-drogowy bezpośrednio przed nadjeżdżający pociąg pasażerski. Z doniesień wywiadowczych i informacji rynkowych zebranych przez media wynika, że w wypadku uczestniczył tabor PKP Intercity „Koziołek”, który poruszał się po linii z prędkością przekraczającą 100 km/h. Przejazd w Sokolnikach Suchych nie był wyposażony w fizyczne zapory (rogatki), ale w chwili zdarzenia w pełni sprawnie działała tam sygnalizacja świetlna i dźwiękowa, która kategorycznie zabraniała naruszania strefy zagrożenia.

Zderzenie przy ogromnej masie i dużej prędkości miało potężne konsekwencje. Betoniarka uderzyła w pierwszy wagon z przodu składu, co spowodowało obrócenie, a następnie całkowite wykolejenie lokomotywy oraz aż czterech z sześciu dostępnych wagonów. Według ustaleń śledczych i raportów przewoźnika, w momencie zderzenia na pokładzie pociągu przebywało łącznie około 114 osób. Przewoźnik wydał na ten rejs 111 biletów pasażerskich, a załogę operacyjną uzupełniał w tamtej chwili maszynista oraz dwie osoby z obsługi techniczno-konduktorskiej.

Bilans kolizji jest niestety tragiczny. Pasażerka podróżująca w uderzonym pierwszym wagonie zmarła krótko po przeprowadzonej ewakuacji. Kolejne siedem osób, z zachowaniem pilnych procedur ratunkowych, zostało przetransportowanych przez ambulanse do najbliższych szpitali. Z danych medycznych napływających na bieżąco dowiadujemy się, że część spośród rannych poszkodowanych (w tym osoby etatowe z obsługi maszyny oraz sam kierowca ciężarówki) znajduje się w stanie bardzo ciężkim.

Tłumaczenia sprawcy i śledztwo prokuratury

Priorytetową zagadką dla pracujących organów ścigania pozostaje wciąż motywacja i pełne okoliczności ignorowania podstawowych znaków sygnałowych przez prowadzącego ciężarówkę. W wywiadzie udzielonym dla stacji TVN24, wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak podał do publicznej wiadomości pierwsze ustalenia zebrane podczas wstępnych przesłuchań i wizji. Okazuje się, że sprawca zdarzenia usprawiedliwiał swój błąd nagłymi czynnikami pogodowymi – twierdził, że w newralgicznym momencie oślepiło go słońce i w efekcie całkowicie zignorował działającą sygnalizację, ładując się przed maskę nadjeżdżającej żelaznej maszyny.

Autentyczne powody tragedii skrupulatnie analizuje specjalna komórka śledcza oraz lokalna prokuratura. Śledczy na bieżąco zabezpieczają kluczowy materiał dowodowy z torowiska. Do zaawansowanych badań trafiły odzyskane rejestratory parametrów z pociągu, których odczyt jasno wyrysuje profil jazdy i ostatecznie określi drogi hamowania. Badaniom poddana zostanie również doszczętnie zniszczona ciężarówka – eksperci skupią się między innymi na tym, by przeanalizować zamontowany tachograf, sprawdzając, czy kierowca był odpowiednio wypoczęty. Detalicznym audytom poddano też funkcjonujący w miejscu zderzenia przejazd, weryfikując każdą ścieżkę techniczną kabli i sygnałów.

Radykalne przepisy dla uczestników ruchu

Seria niebezpiecznych wybryków, która ostatecznie znalazła swój brutalny finał pod kołami lokomotywy, spowodowała, że tolerancja władz wobec lekceważących rogatki szoferów wygasła. Premier Donald Tusk podczas medialnego komunikatu przyznał wprost, że wszelkie dotychczasowe akcje edukacyjne nie przyniosły pożądanej wagi oddziaływania.

– To się musi skończyć. Niestety ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały, więc musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy je łamią. Moje propozycje będą bardzo twarde – zadeklarował stanowczo szef gabinetu rządzącego w swym oficjalnym komunikacie po wizytacji miejsca katastrofy.

Zgodnie z wydanymi poleceniami, urzędnicy podjęli niezwłoczne prace prawne. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zakomunikował publicznie, że strategiczny kierunek owych zmian prawnych został z rządem już ujednolicony i zostanie uchwalony tak szybko, jak to tylko proceduralnie możliwe. Przewiduje się między innymi, by nowe przepisy z automatu zabierały prawo jazdy na bite trzy miesiące tym prowadzącym, którzy wjadą na zagrażający styk tory-droga ignorując migający czerwony sygnał ostrzegawczy.

Zmiany wyjdą jednak daleko poza zwykłe kodeksy drogowe – rewolucja obejmie kluczowy Kodeks karny. Wspólne konsultacje różnych departamentów sprawiedliwości zmierzają do zablokowania taryfy ulgowej. Planuje się tak wyśrubować stawki, by organy wymiaru sprawiedliwości były w pełni zobligowane nakładać na piratów bezwzględne pozbawienia wolności, ubarwiane dożywotnimi lub wieloletnimi i całkowitymi zakazami obsługi pojazdów zaporowych.

Minister Dariusz Klimczak zagwarantował, że politycznym celem absolutnym stało się dzisiaj bezpieczeństwo obywateli podróżujących tak w autach, jak i na pokładach polskich składów kolejowych. Podał także do opinii publicznej zapewnienie, że o projektowanych, surowych krokach na bieżąco poinformowano powołane instytucje patronujące bezpieczeństwu szlaków. Na stałym węźle decyzyjnym znaleźli się eksperci rynkowi, których nadzoruje na przykład naczelny Urząd Transportu Kolejowego, a także sztab, w którym zasiada w pełni poinformowany związek zawodowy maszynistów kolejowych. Ciągły dialog pomiędzy rządem a wspomnianymi instytucjami ma dać społeczeństwu prawne ramy powstrzymujące w zarodku najgroźniejsze drogowe zachowania.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane