Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Rynek i biznes

Polski transport straci pracowników. 41 proc. Ukraińców planuje powrót

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania

Polski transport stoi w obliczu poważnego testu stabilności operacyjnej, który może zaważyć na kondycji całego sektora logistycznego. Z najnowszego raportu firmy analitycznej Fulfilio wynika, że aż 41 proc. pracujących w Polsce obywateli Ukrainy rozważa powrót do ojczyzny po zakończeniu wojny. Dla branży, która od lat boryka się z chronicznym deficytem kierowców zawodowych i personelu magazynowego, perspektywa nagłego odpływu tysięcy wykwalifikowanych specjalistów stanowi jedno z największych wyzwań nadchodzących lat.

Skala zależności krajowego rynku od kadr ze Wschodu jest bezprecedensowa. Według oficjalnych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) na koniec sierpnia 2026 r. w Polsce legalnie pracowało ponad 1,355 mln cudzoziemców, a liczba ubezpieczonych obywateli Ukrainy przekroczyła 901 tys. osób. W sektorze TSL (transport, spedycja, logistyka) stanowią oni trzon załóg magazynowych, centrów przeładunkowych oraz transportu drogowego rzeczy.

Plany powrotu: natychmiastowy wyjazd lub horyzont dwóch lat

Z danych zebranych w raporcie Fulfilio wynika, że zakończenie konfliktu zbrojnego za wschodnią granicą uruchomi wyraźną falę migracji powrotnej. Wśród ankietowanych pracowników z Ukrainy:

  • 26 proc. deklaruje zamiar natychmiastowego powrotu do ojczyzny tuż po ustaniu działań wojennych,
  • 15 proc. planuje podjęcie takiego kroku w perspektywie od jednego do dwóch lat,
  • łącznie 41 proc. zatrudnionych bierze pod uwagę opuszczenie Polski.

Ewentualny ubytek co czwartego pracownika w krótkim czasie, z perspektywą utraty ponad 40 proc. personelu w ciągu 24 miesięcy, bezpośrednio uderzy w płynność operacyjną przedsiębiorstw. Polski transport drogowy, który wykonuje blisko jedną piątą przewozów towarowych w całej Unii Europejskiej, już dziś zmaga się z wakatami. Choć w szczytowym momencie w obrocie prawnym znajdowało się ponad 127 tys. świadectw kierowcy wydanych obywatelom Ukrainy przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD), rotacja na tych stanowiskach pozostaje wysoka, a pozyskanie nowych kandydatów spoza Europy wiąże się ze żmudnymi procedurami wizowymi i certyfikacyjnymi.

Stabilizacja zawodowa nie wyklucza reemigracji

Co istotne, zamiar powrotu nie wynika z rozczarowania warunkami panującymi nad Wisłą. Raport Fulfilio podkreśla, że niemal trzy czwarte Ukraińców zatrudnionych w polskiej logistyce pozytywnie ocenia swoją sytuację zawodową. Praca w magazynach i za kółkiem pojazdów ciężarowych stała się dla wielu z nich stabilnym źródłem utrzymania, a nie wyłącznie doraźnym zajęciem.

Jak wskazuje Agata Kasperska z Fulfilio, obecność pracowników z Ukrainy stanowi fundament obecnej wydolności polskiej logistyki. Ekspertka zaznacza jednak, że ewentualny wyjazd części kadry nie musi automatycznie oznaczać krachu branży, o ile przewoźnicy i operatorzy wdrożą odpowiednie działania z wyprzedzeniem. Kluczowe jest przygotowanie planów awaryjnych już teraz, zamiast improwizowania w momencie, gdy place manewrowe i hale przeładunkowe opustoszeją.

Firmy stają w obliczu skumulowanej presji rynkowej: z jednej strony rosną koszty zatrudnienia i obsługi taboru, z drugiej – baza dostępnych polskich pracowników jest ograniczona z przyczyn demograficznych, a klienci oczekują coraz krótszego czasu realizacji zleceń.

Automatyzacja procesów i sztuczna inteligencja: narzędzie, nie wróg

Odpowiedzią na nadchodzący ubytek rąk do pracy ma być przyspieszona transformacja cyfrowa. Raport Fulfilio zbadał także nastroje samych pracowników wobec nowoczesnych rozwiązań:

  • 63 proc. respondentów z Ukrainy nie postrzega nowych technologii jako zagrożenia dla swojej pozycji zawodowej,
  • 27 proc. badanych wyraża obawy, że sztuczna inteligencja i automatyzacja mogą doprowadzić do likwidacji ich miejsc pracy.

Eksperci rynku TSL podkreślają, że rolą systemów opartych na sztucznej inteligencji, automatycznych sorterów czy systemów zarządzania transportem (TMS) nie jest zastępowanie ludzi, lecz zdejmowanie z nich najbardziej monotonnych i wyczerpujących fizycznie zadań. Nowoczesne technologie pozwalają utrzymać dotychczasową przepustowość terminali i terminowość przewozów nawet przy mniejszej liczbie dostępnego personelu.

Recepta na kryzys: retencja i nowa organizacja pracy

Aby polski transport nie stracił wypracowanej przez dekady pozycji lidera na rynku europejskim, zarządy firm transportowych i logistycznych muszą skupić się na trzech filarach:

  1. Programy retencyjne: budowanie długoterminowych relacji z obecnymi pracownikami poprzez podnoszenie ich kwalifikacji, awanse wewnętrzne i atrakcyjne pakiety socjalne.
  2. Reorganizacja obowiązków: eliminacja wąskich gardeł w planowaniu tras i kompletacji zamówień, co obniża zmęczenie załogi i zwiększa wydajność na zmianach roboczych.
  3. Dywersyfikacja źródeł kadr: poszukiwanie pracowników na rynkach alternatywnych przy równoczesnym nacisku na uproszczenie administracyjnych procedur legalizacji zatrudnienia.

Zakończenie działań wojennych i odbudowa Ukrainy naturalnie przyciągną część specjalistów z powrotem do kraju. Od tempa i jakości wdrożenia działań adaptacyjnych zależy, czy nadchodzące zmiany będą dla polskich firm kontrolowaną reorganizacją, czy głębokim kryzysem logistycznym.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupisz w każdym państwie Unii za płacę minimalną i ile z ceny litra to podatek. Co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane