Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Zakup i leasing

Samochody używane: Trzy pojemne modele z dużym bagażnikiem do 30 tys. zł

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
4 min czytania
Samochody używane: Trzy pojemne modele z dużym bagażnikiem do 30 tys. zł

Dysponując budżetem rzędu 30 tysięcy złotych, rynek oferuje liczne samochody używane, które bardzo dobrze odnajdą się w roli głównego, praktycznego pojazdu na lata. Dla wielu klientów priorytetem pozostaje duży bagażnik w połączeniu z prostotą mechaniczną – mniejsza liczba skomplikowanej elektroniki zwiastuje niższe koszty napraw. W ten zarys idealnie wpisują się trzy konkretne propozycje z rynku aut z drugiej ręki: Skoda Rapid, Fiat Tipo oraz Peugeot 301.

Skoda Rapid: Podwójny wybór nadwozia i pułapki w silnikach

Produkowana w latach 2012-2019 Skoda Rapid skutecznie wypełniała rynkową lukę między mniejszym modelem Fabia a większym reprezentantem – pojazdem Octavia. Decydując się na nadwozie typu liftback, kierowca ma do dyspozycji bagażnik o obszernej pojemności 550 litrów (rosnący po złożeniu siedzeń do 1490 litrów). Mniejsza alternatywa w nadwoziu hatchback, nosząca przydomek Spaceback, zmieści w kufrze 415 litrów ładunku.

Przeszukując ogłoszenia na samochody używane, w przypadku Skody bardzo ważny jest odpowiedni rocznik i silnik. Jednostki z rodziny EA111 – 1.2 MPI (75 KM), 1.2 TSI (86, 105 KM) i 1.4 TSI (122 KM) z lat 2012-2015 – słynęły ze zjawiska nadmiernego poboru oleju silnikowego, dochodzącego do litra na tysiąc kilometrów, oraz bardzo wadliwego łańcucha rozrządu. Iwona Kornatko, właścicielka warsztatu Morela Serwis Samochodowy, wprost diagnozuje problem: „Pierwsza generacja to były konstrukcje z łańcuchem rozrządu i niestety niezbyt udane”. Szczególnie niepolecany jest 1.4 TSI, w którym wymiany osprzętu konieczne bywały już po 60 tysiącach kilometrów. W przypadku motoru 1.2 TSI awarie pojawiały się zazwyczaj w okolicach 120 tys. km; towarzyszyły im również kłopoty z dźwignią sterującą turbiną (wastegate).

Z perspektywy bezawaryjności najrozsądniej wybierać auta produkowane od kwietnia 2015 roku, wyposażone w zmodernizowane motory EA211 z paskiem zamiast łańcucha, lub celować w lifting z marca 2017 roku (gdzie zadebiutował trzycylindrowy 1.0 TSI o mocy 95 lub 110 KM). Należy także być wyczulonym na skrzynie biegów – przekładnia dwusprzęgłowa DSG bywa kapryśna. Starsze odmiany DQ200 wymagały wręcz objęcia akcją serwisową na zmianę oleju z syntetycznego na mineralny. 10-letnia Skoda Rapid z silnikiem 1.2 TSI pochłonie około 25 tys. zł, natomiast zadbane warianty pofliftingowe to koszt 35-40 tys. zł.

Fiat Tipo: Mistrz ekonomii i przestrzeni

Włoska odpowiedź to produkowany od 2015 roku Fiat Tipo. Karierę rozpoczynał jako sedan, jednak w 2017 roku do gamy dołączył praktyczniejszy hatchback i niezwykle pojemne kombi o nazwie Station Wagon (podczas liftingu pod koniec 2020 r. wdrożono ponadto wersję Tipo Cross z podwyższonym o 4 cm prześwitem). Bagażnik we Fiacie to solidne parametry: sedan oferuje 520 litrów, nadwozie hatchback 440 litrów, natomiast w odmianie Station Wagon ukryto aż 550 litrów.

Konstrukcyjnie, samochód ten chwali się niskimi kosztami serwisowania oraz bardzo dużą tolerancją jednostek na systemy LPG. Spokojni kierowcy docenią wolnossące jednostki 1.4 16V (95 KM) i rzadszy 1.6 E-torQ (110 KM). Bardzo dobrą opinią cieszy się wzmocniony 1.4 T-Jet o mocy 120 KM, często wyjeżdżający z fabryki w tandemie z butlą na gaz, choć potrafią w nim pękać korpusy turbosprężarki (ok. 1,6 tys. zł za regenerację). Z benzynowych nowości dodano nowszy motor 1.5 GSE (130 KM) i trzycylindrowy 1.0 Turbo (100 KM). Tradycyjnie włoski koncern wyprodukował solidne, choć nie wszystkie diesle. O ile 1.3 Multijet (95 KM) bywa dla Tipo nieco ospały i boryka się z usterkami dwumasy, o tyle 1.6 Multijet (120 KM) to sprawdzony partner do dłuższych podróży, w którym należy jednak skracać odstępy pomiędzy wymianami oleju do 15 tysięcy kilometrów. Za budżet od 25 do 30 tys. zł kupimy przedliftingowe Tipo – jest spora szansa, że trafimy na model od polskiego, prywatnego właściciela.

Peugeot 301: Praktyczny i budżetowy bliźniak

Francuski koncern również nie pozostał bierny. Peugeot 301 oraz jego bliźniak technologiczny Citroen C-Elysee wywodzą się z 2012 roku. Pod płaszczykiem oszczędnego projektu sedana kryje się olbrzymi potencjał na duży bagażnik o udokumentowanej pojemności 506 litrów, który w mgnieniu oka da się dodatkowo przedłużyć, rozkładając oparcie kanapy.

Jednostki z rodziny 1.2 (72 lub 82 KM) są wyraźnie za słabe na możliwości transportowe 301-ki. Rozsądnym wyborem pod maską Peugeota pozostaje jednostka 1.6 o mocy 115 KM, która zachowała prostą, ośmiozaworową budowę – jedyną „bolączką” były tu drobne wpadki oprogramowania we wczesnym sterowniku marki Valeo. Peugeot 301 występował także z kultowym wręcz oszczędnym dieslem 1.6 HDi (od 92 do 99 KM).

Projektanci ewidentnie pilnowali kosztów: zawieszenie wymaga interwencji u mechanika stosunkowo szybko (po ok. 100 tys. km odzywają się sworznie zwrotnic), a we wnętrzu poskąpiono takich detali jak regulacja wysokości fotela czy uchwyty sufitowe dla pasażerów. Mankamenty te jednak łatwo wybaczyć przy lekturze cenników na portalach aukcyjnych.

Zestawienie wymiarów i cen

Analiza podstawowych danych dla poszczególnych rodzajów nadwozia podkreśla różnice, jakie poszczególni producenci uznali za swój punkt odniesienia.

Model Typ nadwozia Pojemność bagażnika Średnia cena (rynek wtórny)
Skoda Rapid Liftback 550 litrów około 25 tys. zł
Fiat Tipo Sedan 520 litrów od 25 do 30 tys. zł
Peugeot 301 Sedan 506 litrów około 15 tys. Zł. – około 25 tys. zł
Dane: Interia Motoryzacja, Auto Świat, AutoCentrum

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane