Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Nowości i testy

Rumuńska Dacia opanowała Wadowice. Relacja ze zlotu Drum Bun

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
3 min czytania
Rumuńska Dacia opanowała Wadowice. Relacja ze zlotu Drum Bun

W piątek, 4 września 2026 r., na rynku w Wadowicach zagościły unikalne pojazdy rodem ze słonecznej Rumunii. To właśnie tam zorganizowano międzynarodowy zlot Drum Bun, którego głównym motywem była przyjaźń polsko-rumuńska oraz motoryzacja obu krajów, z mocnym naciskiem na produkcję bałkańską. Chociaż na naszych drogach spotyka się znane starszym kierowcom modele (jak Oltcit czy Dacia 1300), to w centrum miasta zaroiło się od rzadszych maszyn, przez co marka Dacia powróciła w wielu zaskakujących i szerzej nieznanych odmianach. Samo wyrażenie „drum bun” oznacza w tłumaczeniu z rumuńskiego życzenie „szerokiej drogi”, co doskonale wpisuje się w klimat międzynarodowych podróży tego typu klasykami.

Dacia Solenza oraz Dacia 1100 jako perły zlotu

Ekspozycja składała się z wielu pojazdów całkowicie niespotykanych w Polsce. Do takich należała Dacia Solenza, widoczna na wydarzeniu na krakowskich rejestracjach. Według posiadanych danych jest to drugi znany egzemplarz w Polsce, ponieważ auta tego nigdy nie oferowano u nas w oficjalnej sprzedaży. W dziejach marki Dacia Solenza pełniła niezwykle istotną funkcję – była pomostem pomiędzy archaiczną technologią a nowoczesnym rynkiem. Był to w istocie pierwszy wóz zaprojektowany we współpracy z firmą Renault, stanowiący kolejną modernizację modelu SupeRNova. Był również zapowiedzią przełomowego pojazdu Logan, z którym przez 2 lata pozostawał produkowany na zakładkę.

Kolejnym absolutnym unikatem była bordowa Dacia 1100. Samochód ten to licencyjna wersja Renault 8. Fabryka w Pitesti montowała to auto jedynie przez 3 lata – od 1968 do 1971 roku – tuż przed tym, zanim na taśmy weszła licencyjna produkcja Renault 12. Tak krótki okres sprawia, że dzisiaj rumuński klasyk to wielka rzadkość, zważywszy, że francuski oryginał produkowano dla porównania aż przez 15 lat.

Dacia Berlina oraz terenówki ARO

Niezwykle ciekawym przykładem wykorzystania sprawdzonych, choć nie najnowszych technologii, była zaprezentowana w Wadowicach Dacia Berlina. Podobnie jak powiązany wariant kombi (Break), było to ostateczne wcielenie wysłużonego Renault 12, w przypadku którego marka zrezygnowała wreszcie z dawnego nazewnictwa liczbowego. Te wozy produkowano na lokalne rynki począwszy od 1999 roku – decydowała o tym po prostu niska cena początkowa, nawet mimo faktu, że pod względem zaawansowania Dacia Berlina przypominała auta grające w tej samej lidze, co Polonez w wersji Plus.

Wielu widzów zwróciło uwagę na rumuńskie samochody użytkowe i terenowe z rodziny ARO. W powszechnej świadomości naszych rodaków zagościł szczególnie ARO 246 – auto znane w kraju z uwagi na przetarg z 2004 roku. Policja kupiła wówczas ponad 100 egzemplarzy, z których jednak rzekomo wręcz odpadały części od samego patrzenia. Zlotowicze zaprezentowali znacznie bogatsze dziedzictwo tej marki. Królowała seria 24, w której znalazł się między innymi nietypowy wóz kempingowy, bazujący technicznie na modelu 320, czyli klasycznym pick-upie z pojedynczą kabiną. Zaparkowano tuż obok znacznie mniejsze ARO 10, oparte o podzespoły z auta Dacia 1300, a także ARO 243 – trzydrzwiową terenówkę, która z wyglądu ewidentnie naśladowała znany zachodni wóz Matra Rancho.

Kogo zabrakło?

Choć płyta wadowickiego rynku po brzegi wypełniła się historią ze wschodu, można było dostrzec brak kilku wybitnie rumuńskich akcentów. Publiczność nie zobaczyła kultowego auta Dacia Lastun, noszącego miano rumuńskiego „Malucha”, a także użytkowych furgonetek Rocar. Nie wystąpiła też niemal nieobecna u nas Dacia 1300 w odmianach coupe czy hatchback. Nie psuło to jednak nastrojów uczestnikom i publiczności, na nowo odkrywającym uroki motoryzacji zapomnianej.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane