Zmiany w kursach redukujących punkty karne: tych naruszeń już nie da się skasować
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Zgromadzone punkty karne to dla wielu zmotoryzowanych powód do stresu, szczególnie gdy bilans w państwowym systemie zaczyna zbliżać się do ustawowej granicy. Choć dla ratowania sytuacji wciąż organizuje się standardowy kurs redukujący, nie rozwiązuje on wszystkich problemów za kierownicą. Rząd od dłuższego czasu stara się dyscyplinować kierowców poprzez zapowiedzi zaostrzania sankcji oraz wprowadzania katalogu drastycznych przewinień. Zanim jednak przepisy drogowe zmienią się całkowicie w kierunku natychmiastowych kar, warto bardzo dokładnie zrozumieć obecny mechanizm przyznawania i usuwania punktów z konta. System CEPiK nie wybacza bowiem ani opóźnień finansowych, ani przekroczenia ustalonych barier liczbowych.
Limity, których nie można przekroczyć na drodze
Polski system prawny dzieli zmotoryzowanych na dwie osobne kategorie pod względem dopuszczalnego marginesu błędu. Zdecydowana większość kierowców, którzy posiadają prawo jazdy dłużej niż rok, dysponuje limitem wynoszącym 24 punkty. Dopiero zgromadzenie 25 punktu skutkuje wszczęciem odpowiednich procedur.
Sytuacja wygląda znacznie bardziej restrykcyjnie w przypadku początkujących uczestników ruchu. Osoby, które mogą wylegitymować się posiadaniem uprawnień przez czas krótszy niż rok, mogą zgromadzić na swoim koncie maksymalnie 20 punktów. Różnica polega nie tylko na samym progu, ale w głównej mierze na natychmiastowych konsekwencjach jego przekroczenia. Według danych przekazanych przez portal Interia Motoryzacja, przekroczenie limitu 20 punktów przez początkującego kierowcę oznacza całkowite i natychmiastowe cofnięcie uprawnień. To z kolei wymusza na takim kierowcy konieczność ponownego odbycia pełnego szkolenia w ośrodku nauki jazdy, zdania wewnętrznych testów oraz podejścia do egzaminu państwowego. Rządowe plany idą zresztą o krok dalej w stronę braku tolerancji dla skrajnie niebezpiecznych zachowań – za rażące łamanie przepisów ma grozić odebranie dokumentu natychmiast; w przypadku niektórych planowanych zmian, takich jak wjazd na czerwonym świetle, można będzie stracić prawo jazdy w trybie administracyjnym, co zamknie szansę na jakąkolwiek redukcję przewinień.
12 miesięcy liczonych od opłacenia mandatu, nie od zdarzenia
Samo popełnienie wykroczenia przez kierującego i fizyczne dopisanie obciążeń do centralnej kartoteki to zaledwie początek całej formalnej procedury. Wielu kierowców przez lata żyje w błędnym przekonaniu, że czas karencji i przedawnienia biegnie od momentu spotkania z patrolem drogowym. Jak podkreśla dziennikarz Jacek Waśkiel, obecnie obowiązujące reguły mówią jasno: każde naruszenie przepisów znika z konta automatycznie po upływie 12 miesięcy, przy czym absolutnie najważniejszy jest tu moment uregulowania należności z tytułu mandatu.
Czas karencji jest w polskim systemie powiązany wprost z wykonaniem wpłaty. Oznacza to w praktyce, że zwlekanie działa wyłącznie na niekorzyść ukaranego i blokuje możliwość czyszczenia rejestru. Brak zarejestrowanego przelewu w systemach skarbowych de facto zamraża licznik. Zależność tę doskonale obrazuje przykład liczbowy: jeśli sprawca wykroczenia opłaci mandat dopiero po upływie dwóch miesięcy, rzeczywisty czas widnienia adnotacji punktowej w oficjalnym rejestrze wydłuży się automatycznie do 14 miesięcy. W tym wydłużonym czasie żadne kolejne poważne przewinienie na drodze nie może przekroczyć całkowitego limitu, gdyż skończy się to utratą dokumentów.
Cyfrowa i tradycyjna weryfikacja stanu konta
Aby uniknąć przykrych niespodzianek na wypadek policyjnej kontroli drogowej, system umożliwia każdemu obywatelowi szybką weryfikację własnego konta bez wychodzenia z domu. Najwygodniejszym rozwiązaniem, które rekomendują organy państwowe, jest skorzystanie z oficjalnej, mobilnej aplikacji mObywatel. Użytkownik musi wejść w dedykowaną sekcję opisaną jako "Kierowca i pojazdy", a następnie wybrać z listy zakładkę "Punkty karne". Wyświetlony na ekranie smartfona wynik to zaktualizowany bilans, który aplikacja pobiera bezpośrednio z centralnej bazy CEPiK.
Drugą, równie powszechną i darmową cyfrową opcją weryfikacji jest wejście na państwowy portal Gov.pl i odszukanie e-usługi o nazwie "Sprawdź swoje punkty karne". Logowanie i bezpieczne potwierdzenie tożsamości użytkownika odbywa się na stronie za pośrednictwem Profilu Zaufanego, uwierzytelnienia przez bankowość elektroniczną bądź za pomocą systemu e-Dowód.
System administracyjny nie wyklucza jednak osób, które wolą załatwiać sprawy urzędowe z pominięciem cyfrowych autoryzacji. Osoby preferujące tradycyjne, papierowe ścieżki dowodowe mają pełne prawo udać się w tym celu do dowolnego komisariatu policji na terenie kraju. Po wylegitymowaniu się ważnym dowodem osobistym, dyżurny funkcjonariusz w pierwszej kolejności udzieli ustnej informacji o zgromadzonych w bazie obciążeniach. Jeśli obywatel zgłosi taką potrzebę, policja może wydać mu także formalne, papierowe zaświadczenie dokumentujące aktualny stan jego punktowego konta.
