Brak benzyny w Rosji. Gigantyczne kolejki na stacjach: benzyna znika z dystrybutorów
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Gwałtowny kryzys paliwowy uderzył w rosyjskie aglomeracje: dotkliwy brak benzyny w Rosji sparaliżował codzienne funkcjonowanie kierowców, a przed dystrybutorami wyrosły gigantyczne zatory drogowe. Jeszcze pod koniec lata benzyna była dostępna niemal od ręki w większości punktów handlowych, jednak seria skutecznych uderzeń bezzałogowców w strategiczne zakłady rafineryjne odcięła kluczowe łańcuchy dostaw m.in. do Sankt Petersburga oraz Niżnego Nowogrodu. Dziś Rosja staje w obliczu bezprecedensowych zakłóceń logistycznych, w wyniku których paliwo staje się towarem deficytowym, reglamentowanym bądź oferowanym po spekulacyjnych cenach sięgających setek rubli za litr.
Sankt Petersburg sparaliżowany: dane serwisu GdeBenz i relacje kierowców
Najbardziej dramatyczny przebieg kryzysu odnotowano w północno-zachodniej części kraju. Z danych rosyjskiego serwisu monitorującego rynek GdeBenz, które przeanalizował niemiecki ekonomista Janis Kluge, wynika, że 11 września 2026 r. mniej niż 40 proc. stacji w Sankt Petersburgu oferowało benzynę bez konieczności stania w uciążliwych kolejkach. Kontrast z sytuacją z poprzedniego miesiąca jest uderzający – w sierpniu podobny komfort tankowania bez zwłoki notowano na poziomie około 90 proc. punktów. W praktyce rynkowej oznacza to, że na blisko połowie stacji w dawnej stolicy carów paliwa nie było w ogóle.
Szybkość, z jaką kurczyły się zapasy, zaskoczyła mieszkańców. Według analizy Janisa Kluge to właśnie okres 3–9 września przyniósł gwałtowne załamanie płynności zaopatrzenia. Miejski serwis informacyjny Fontanka, opierając się na relacjach taksówkarzy, ocenił, że obecna fala zapaści paliwowej okazała się znacznie dotkliwsza niż wcześniejsze zakłócenia obserwowane w lipcu.
Kierowcy zmuszeni do poszukiwania paliwa mówią wprost o paraliżu. Jeden z petersburskich zmotoryzowanych w rozmowie z The Moscow Times relacjonował, że „kolejki sięgają kilometrów”. Inni kierowcy wskazywali, że choć paliwo bywa okresowo dowożone, jego ilość w zbiornikach jest ściśle limitowana. Z relacji wynika, że najłatwiej zatankować na obiektach należących do państwowych koncernów Gazpromnieft oraz Rosnieft, lecz nawet tam czas oczekiwania na dojazd do dystrybutora wynosi niejednokrotnie dwie godziny. Na zdjęciach i grafikach dokumentujących kryzys w Sankt Petersburgu widać wielusetmetrowe sznury samochodów blokujące pasy ruchu przed pylonami stacji Rosnieftu.
Skala paraliżu w rosyjskich miastach – zestawienie danych
Kryzys nie ograniczył się wyłącznie do aglomeracji petersburskiej. Poważne tąpnięcie odnotowano również w Niżnym Nowogrodzie, gdzie dostępność paliwa załamała się pod koniec sierpnia. Poniższa tabela przedstawia porównanie kluczowych wskaźników rynkowych dla obu ośrodków miejskich.
| Wskaźnik rynkowy | Sankt Petersburg | Niżny Nowogród |
|---|---|---|
| Udział stacji oferujących benzynę bez kolejek (sierpień 2026) | około 90 proc. | 80 proc. |
| Udział stacji oferujących benzynę bez kolejek (wrzesień 2026) | mniej niż 40 proc. | 50 proc. |
| Odsetek stacji całkowicie pozbawionych benzyny (wrzesień 2026) | blisko połowa punktów | niemal jedna czwarta stacji |
Dane: GdeBenz / Autokult
W Niżnym Nowogrodzie odsetek stacji pozwalających na tankowanie bez oczekiwania skurczył się z 80 proc. do 50 proc., a niemal jedna czwarta stacji w całym mieście została całkowicie bez benzyny. W obu metropoliach mechanizm kryzysu przebiegał według identycznego schematu: atak powietrzny na regionalną rafinerię, wygaszenie instalacji i gwałtowne wyczerpanie zapasów w handlu detalicznym w ciągu kilku kolejnych dni.
Uszkodzone rafinerie Kinef i Łukoil: źródło deficytu podażowego
Podłożem obecnej fali braków paliwowych są bezpośrednie zniszczenia w rosyjskiej infrastrukturze naftowej. Głównym źródłem zaopatrzenia Sankt Petersburga jest rafineria Kinef (Kirishinefteorgsintez) zlokalizowana w Kiriszach w obwodzie leningradzkim. To największy zakład przerobu ropy w całej północno-zachodniej Rosji i drugi co do wielkości kompleks rafineryjny w kraju. Według danych Agencji Reutera Kinef wytwarza rocznie około 2 mln ton benzyny oraz 7 mln ton oleju napędowego.
Po uderzeniu dronów w zakład Kinef uszkodzeniu uległy obie kluczowe instalacje rafineryjne, co zmusiło dyrekcję do całkowitego wstrzymania produkcji w dniu 30 sierpnia 2026 r. Gdy tylko ustały dostawy rurociągowe i kolejowe z Kiriszy, bufor magazynowy w Petersburgu wyczerpał się w niespełna tydzień. Niemal bliźniaczy incydent wydarzył się 26 sierpnia w obwodzie niżnonowogrodzkim, gdzie ukraiński dron zaatakował rafinerię koncernu Łukoil w Kstowie, wymuszając natychmiastowe, awaryjne zatrzymanie instalacji krakingu i przerobu surowca.
„Ręczne sterowanie” władz, spekulacyjne ceny i perspektywy rynku
Skali problemu nie są już w stanie ukrywać lokalne władze. Wicegubernator obwodu leningradzkiego ds. rozwoju gospodarczego Jegor Miszczerjakow oficjalnie poinformował 10 września, że w regionie drastycznie zredukowano dostawy do części odbiorców detalicznych, co skutkuje przerwami w sprzedaży. Jako bezpośrednią przyczynę urzędnik wskazał „zakłócenia logistyczne na tle ataków na zakłady rafineryjne” i ogłosił, że administracja przeszła na tzw. „ręczne sterowanie” dystrybucją paliw.
Dla kierowców systemowe braki oznaczają drastyczny wzrost kosztów. W wielu punktach pojawiły się nieformalne limity tankowania, a część zmotoryzowanych decyduje się na zakup surowca z nieoficjalnych źródeł lub na stacjach prywatnych narzucających bajońskie marże. Z doniesień publikowanych przez WP Wiadomości wynika, że w skrajnych przypadkach cena litra benzyny potrafiła sięgnąć nawet 700 rubli, czyli w przeliczeniu około 31 zł.
Podczas gdy rynki międzynarodowe zdołały zreorganizować szlaki zaopatrzenia, a europejscy kierowcy weryfikują, jak po embargu kontraktowane jest paliwo na stacjach, wewnątrz Rosji ujawnia się głęboka bezradność wobec paraliżu własnego zaplecza technicznego. Złożona aparatura rafineryjna uszkodzona w Kiriszach i Kstowie opiera się na podzespołach objętych sankcjami technologicznymi, co sprawia, że szybkie przywrócenie pełnych mocy produkcyjnych stoi pod znakiem zapytania. W efekcie kolejki na rosyjskich stacjach benzynowych mogą stać się zjawiskiem długotrwałym.
