Ceny diesla biją rekordy. Trzęsienie ziemi na stacjach paliw
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Wrzesień przyniósł kierowcom w Polsce serię bezprecedensowych podwyżek i rynkowy wstrząs. Obserwowane w ostatnich dniach ceny diesla osiągnęły historycznie najwyższy poziom, wywołując ogromne poruszenie wśród kierowców indywidualnych oraz branży logistycznej. W zaledwie kilka dni stacje paliw w całym kraju błyskawicznie zaktualizowały cenniki, wymuszając na konsumentach zaakceptowanie zupełnie nowych, znacznie wyższych kosztów tankowania. Za obecną sytuacją stoi splot kilku czynników – od polityki fiskalnej państwa, przez notowania w krajowym hurcie, po napiętą sytuację geopolityczną na świecie.
Koniec programu osłonowego i powrót wyższej stawki VAT
Głównym i najbardziej bezpośrednim motorem wzrostu kosztów przy dystrybutorach było wygaśnięcie mechanizmów osłonowych. Z dniem 31 sierpnia 2026 roku zakończyła się druga odsłona rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Program ten, oparty na mechanizmie cen maksymalnych oraz czasowym obniżeniu stawki podatku VAT z 23% na 8%, pozwalał w minionych miesiącach na wyraźne zablokowanie podwyżek w obszarze transportu. Decyzja o nieprzedłużaniu interwencji była podyktowana wysokimi obciążeniami dla budżetu państwa, które w sumie przekroczyły 5 miliardów złotych. Wraz z początkiem września wróciła standardowa, 23-procentowa stawka VAT, co natychmiast przełożyło się na rosnące ceny paliw w na całym rynku detalicznym.
Historyczne notowania na e-petrol.pl
Pierwsze uderzenie w portfele kierowców nastąpiło na przełomie sierpnia i września. W zaledwie tydzień – od 26 sierpnia do 2 września – średnia cena za litr benzyny podskoczyła o drastyczne 1,06 zł. Na tym jednak podwyżki się nie skończyły. Najnowsze notowanie portalu e-petrol.pl, opublikowane 9 września, udowadnia, że rynek znajduje się w fazie silnego trendu wzrostowego, a olej napędowy bije wieloletnie rekordy.
| Rodzaj paliwa | Średnia cena (9 września) | Zmiana tygodniowa |
|---|---|---|
| olej napędowy | 8,75 zł/l | + 36 gr |
| Benzyna 95 | 7,89 zł/l | + 26 gr |
| autogaz (LPG) | 2,95 zł/l | + 6 gr |
| Dane: e-petrol.pl |
Olej napędowy znalazł się na poziomie najwyższym w historii notowań prowadzonych przez serwis e-petrol.pl. Podwyżki mocno uderzyły także w kierowców aut na gaz, którzy po okresie systematycznych spadków (jeszcze na przełomie miesięcy autogaz potaniał z 2,91 zł/l do 2,89 zł/l) ponownie obserwują rosnące stawki.
Gdzie kierowcy płacą najmniej? Regionalne rozbieżności
Zróżnicowanie kwot na pylonach w zależności od województwa nie jest gigantyczne, lecz przy tankowaniu pełnego zbiornika staje się już odczuwalne. Najtańszym regionem dla posiadaczy samochodów z silnikami Diesla jest obecnie Podlasie, gdzie uśredniona stawka to 8,67 zł/l. Ten sam region oferuje najkorzystniejsze warunki tankowania dla aut benzynowych – paliwo Benzyna 95 kosztuje tam średnio 7,82 zł za litr.
Na przeciwnym biegunie znajduje się Mazowsze, gdzie za olej napędowy należy zapłacić przeciętnie 8,77 zł za litr. Najdroższa Benzyna 95 występuje obecnie w województwie dolnośląskim, na Podkarpaciu oraz w woj. świętokrzyskim, gdzie dystrybutory wskazują wynik uśredniony w wysokości 7,90 zł/l.
Niekorzystne perspektywy rynkowe i uspokajające komunikaty rządu
Koszty operacyjne operatorów rynku są windowane przez bardzo wysokie cenniki w krajowych rafineriach. Do presji hurtowej dochodzą czynniki globalne, w tym przede wszystkim rosnąca wycena ropy naftowej, wynikająca z narastającej niepewności oraz napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Zgodnie z prognozami analityków e-petrol.pl na przedział od 7 do 13 września, ogólna tendencja wzrostowa się utrzyma. Eksperci szacują, że Benzyna 95 ukształtuje się w przedziale 7,83–7,99 zł/l. Benzyna 98 może oscylować wokół kwot 8,71–8,86 zł/l, natomiast olej napędowy pozostanie niezwykle drogi, uderzając w pułap 8,79–8,87 zł/l. Także powszechnie stosowany autogaz (LPG) podąży ścieżką wzrostów i osiągnie przedział 2,90–2,99 zł/l.
Pomimo wysoce niesprzyjających okoliczności, minister energii Miłosz Motyka łagodzi nastroje społeczne. Przedstawiciele resortu poinformowali, że prowadzone na szczeblu ministerialnym analizy nie zakładają najczarniejszych scenariuszy. Choć wygaśnięcie programu CPN odcisnęło mocne piętno na cennikach, nic obecnie nie wskazuje na to, by koszty jakiegokolwiek paliwa miały w niedługim czasie przebić psychologiczną barierę 10 złotych za litr.
