Volkswagen walczy też w wadze ciężkiej. Wystarczy pokonać ocean
- Autor
- Michał Woźniak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Gdy Europejczycy myślą o marce Volkswagen, często mają przed oczami przede wszystkim samochody osobowe. Tymczasem w Brazylii niemiecki gigant rozwija zupełnie inny, fascynujący ekosystem. Produkuje tam potężne ciężarówki oraz autobusy z logo VW, operując niezależnie od europejskiej dywizji pojazdów użytkowych.
Burzliwa historia: od Chryslera do grupy Traton
Zawiłe losy brazylijskiego oddziału wytwarzającego ciężarówki rozpoczęły się od wykupienia amerykańskiej infrastruktury. W 1979 roku Volkswagen nabył 67 proc. lokalnego oddziału firmy Chrysler, by zaledwie rok później całkowicie przejąć to przedsiębiorstwo. Choć wcześniej produkowano tam pojazdy marek Simca i Dodge, szybko zastąpiono je pierwszymi ciężarówkami z logo VW, wywodzącymi się konstrukcyjnie od europejskiego modelu LT.
Lokalizacje montażowe ulegały licznym zmianom. Pierwsza siedziba w São Bernardo do Campo służyła marce do 1987 roku. Później modele rozwijano we współpracy z firmą Ford pod szyldem spółki AutoLatina w miejscowości Ipiranga. Koniec tego paktu wymusił kolejną inwestycję: w 1995 roku działalność rozpoczął od podstaw wzniesiony zakład w Resende w stanie Rio de Janeiro, stanowiący centrum firmy po dziś dzień.
Zmieniała się też podległość samej spółki. W 2008 roku Volkswagen odstąpił ten biznes, co zaowocowało utworzeniem firmy MAN Latin America (choć auta wciąż dumnie nosiły znaczki VW). Rozłąka nie trwała długo – w 2011 roku Volkswagen AG przejęło w całości spółkę MAN. Od 2018 roku wszystkie marki użytkowe koncernu (czyli MAN, Scania i dawniej zwany Volkswagen Caminhões e Ônibus) weszły w skład grupy Traton, a cztery lata później lokalny biznes formalnie przemianowano na Volkswagen Truck & Bus.
Portfolio na miarę lokalnego rynku
Gama, która na co dzień zjeżdża z brazylijskich taśm montażowych, z racji lokalnych uwarunkowań odbiega od standardowej oferty firmy Traton. Sporadycznie próbowano ekspansji na Stary Kontynent – dobrym tego przykładem były eksportowane do Niemiec pod koniec lat 90. lekkie pojazdy L80.
Dziś oferta marki kształtuje się wokół wyspecjalizowanych segmentów:
- Delivery i e-Delivery: Posiadający najdłuższą historię produkcji model z segmentu lekkiego. Jego bezemisyjna odmiana, e-Delivery, zapisze się w historii jako pierwsza w pełni elektryczna ciężarówka od podstaw zaprojektowana i zmontowana w Ameryce Łacińskiej.
- Constellation: Maszyny dla segmentu średniego i ciężkiego, których DMC wynosi od 23 do 57 t. Sprawdzają się zarówno w roli standardowych pojazdów jednoczłonowych, jak i ciągników siodłowych.
- Meteor: Flagowy, pokazany w 2020 roku gracz wagi najcięższej – największy pojazd noszący logo Volkswagena, który dzieli kluczowe rozwiązania technologiczne z dobrze znanym u nas wariantem TGX niemieckiej marki MAN.
- Volksbus: Podwozia dla pojazdów pasażerskich (od wariantów mikro, po pełnowymiarowe autokary turystyczne). Dysponują one DMC od 5 do 18 t. Do napędzania tych konstrukcji służą m.in. jednostki brazylijskiego producenta MWM, a o ostateczny wygląd nadwozi dbają krajowe marki, w tym Caio oraz Marcopolo.
Volkswagen Truck & Bus udowadnia, że za oceanem gigant może budować odmienną, wysoce niezależną historię wielkich gabarytów, zachowując własny rynkowy charakter.
