Wielki powrót legendy. Kultowa marka Star wraca na rynek
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
W polskiej motoryzacji właśnie otwiera się nowy, niezwykle interesujący rozdział. Kultowa marka pojazdów użytkowych Star oficjalnie powraca. Decyzję tę ogłosił koncern MAN Trucks & Bus, będący właścicielem praw do szyldu, podczas targów MSPO w Kielcach, 8 września 2026 r. Reaktywacja nazwy, która przez dziesięciolecia kojarzyła się z krajowym transportem logistycznym i wojskowością, nie jest wyłącznie zabiegiem wizerunkowym, lecz przemyślanym elementem zakrojonej na szeroką skalę strategii produkcyjnej.
Historia i znaczenie marki w Polsce
Aby w pełni zrozumieć wagę tego ogłoszenia, należy cofnąć się do 1948 r., kiedy to zadebiutował model Star 20 – pojazd, który odegrał kluczową rolę w powojennej odbudowie Polski. Przez kolejne dekady zakłady w Starachowicach stanowiły absolutny fundament produkcji samochodów ciężarowych w kraju. Marka była trwale i silnie związana z państwowymi formacjami zbrojnymi, a legendarny model Star 266 w układzie napędowym 6x6 na stałe zapisał się w historii jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych i niezawodnych polskich pojazdów militarnych.
Niestety, transformacja ustrojowa oraz zderzenie z otwartym rynkiem obnażyły braki technologiczne przestarzałych konstrukcji. Silna zachodnia konkurencja sprawiła, że po przejęciu fabryki przez MAN Trucks & Bus, produkcję stopniowo redukowano wyłącznie do zaspokajania wąskich potrzeb wojskowych, aż w końcu całkowicie ją wygaszono. Niemal 20 lat temu z taśm montażowych zjechały ostatnie cywilne maszyny, powoli ustępując miejsca bardziej zaawansowanej myśli inżynieryjnej. Od tamtego momentu historyczna nazwa zniknęła z rynku fabrycznie nowych aut.
Nowoczesne fundamenty: MAN TGM i MAN TGS
Powracający na rynek pojazd nie będzie w stu procentach opracowaną od podstaw konstrukcją polskich inżynierów. Jak zapowiedział producent podczas targów MSPO, nowe, specjalistyczne i niebojowe pojazdy logistyczne i wsparcia będą bezpośrednio bazować na sprawdzonych rozwiązaniach niemieckiego koncernu. Mowa tu w szczególności o architekturach takich jak MAN TGM oraz MAN TGS.
Docelowymi odbiorcami nowych ciężarówek będą przede wszystkim siły zbrojne, ale maszyny docelowo trafią także do straży pożarnej oraz służb ratowniczych. Pierwszym zaprezentowanym zwiastunem odrodzonej gamy jest pojazd logistyczny wprost bazujący na modelu MAN TGS 6x6. Maszyna ta, stanowiąca rynkowego i koncepcyjnego spadkobiercę dawnego modelu Star 266, przeznaczona jest do najcięższych zadań transportowych: przewozu zaopatrzenia czy wielkogabarytowego sprzętu (nie będąc przy tym klasycznym pojazdem bojowym).
Współczesna iteracja to przemyślany techniczny kompromis. Zastosowana zostanie najnowocześniejsza kabina, silnik, solidna rama nośna oraz kompletna elektronika dostarczana przez markę MAN, natomiast układ ten będzie łączony ze specjalistyczną, polską zabudową. Zwieńczeniem całości będzie ikoniczne logo, które ostatecznie ponownie ozdobi przednie maski ciężarówek.
Miliardowe inwestycje a rola zakładów w Niepołomicach
Reaktywacja powszechnie szanowanej marki wiąże się nierozerwalnie z potężnym zapleczem produkcyjnym. Koncern MAN Trucks & Bus realizuje obecnie niezwykle ambitny program operacyjny w Polsce, w ramach którego ogłoszono inwestycję rzędu około 1,2 mld euro.
Zgodnie z ujawnionymi parametrami operacyjnymi, fabryka samochodów ciężarowych w Niepołomicach ma przejść gigantyczną rozbudowę – jej powierzchnia całkowita wzrośnie z dotychczasowych około 130 tys. m2 do imponujących 270 tys. m2. Przełoży się to bezpośrednio na możliwości produkcyjne szacowane docelowo na pułapie 300 pojazdów i kabin dziennie. Warto przy tym odnotować, iż pierwsze komunikaty medialne wykazywały pewne rozbieżności – sugerując zarówno montaż maszyn w dawnej kolebce, czyli w Starachowicach, jak i zatrudnienie przy nich rąk do pracy w Małopolsce. Biorąc jednak pod uwagę skalę biznesową przedsięwzięcia, to bezsprzecznie zakład w Niepołomicach stanowi obecnie priorytetowe centrum nowoczesnej produkcji wielkogabarytowej w regionie.
Co więcej, napływające ze środowiska biznesowego informacje podkreślają, że niepołomickie fabryki przechodzą potężną cyfryzację i implementację nowoczesnych platform, w tym systemu TRATON Modular System (TMS), a także prężnie wchodzą w świat elektromobilności, co udowadnia wprowadzony na taśmy zjawiskowy model MAN eTGL. Zwiększanie tak rozbudowanych mocy na terytorium Polski interpretowane jest przez rynki jako naturalna, logiczna i konieczna odpowiedź koncernu na pogłębiające się problemy branży motoryzacyjnej w samych Niemczech.
Powrót do życia historycznej polskiej marki niesie ze sobą istotny i wymierny ładunek gospodarczy. Ulokowanie produkcji ciężkich platform użytkowych w Polsce gwarantuje rozwój i miejsca pracy, dostarczając najważniejszym służbom państwowym solidny, zaawansowany technologicznie sprzęt, zachowując szacunek dla lokalnych tradycji transportowych.
