Koniec bramek na A4. GDDKiA podjęła decyzję
- Autor
- Lidia Nowak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Kierowcy przemieszczający się autostradą A4 niebawem przestaną mijać opuszczoną infrastrukturę. Katowicki oddział GDDKiA ostatecznie rozstrzygnął przetarg na likwidację punktów poboru opłat na odcinku między Gliwicami a Wrocławiem.
Do zrealizowania inwestycji wybrana została firma PORR. Jej oferta opiewa na ponad 7,7 mln zł. W prowadzonym postępowaniu przetargowym wystartowało łącznie pięciu wykonawców, a sama GDDKiA zakładała przeznaczenie na ten cel blisko 11 mln zł. Warto zaznaczyć, że jedna z propozycji była zauważalnie tańsza – wyceniono ją na ponad 7,3 mln zł – jednak instytucja zmuszona była ją odrzucić z uwagi na informacje wprowadzające w błąd. Podpisanie umowy przewidziano na IV kwartał 2026 r., o ile w przeznaczonym na to terminie nie wpłyną skuteczne odwołania.
Zakres inwestycji i harmonogram
Zamówienie realizowane w formule "projektuj i buduj" ma na celu usunięcie zbędnych obiektów i przywrócenie docelowej organizacji ruchu. Prace rozbiórkowe obejmą Plac Poboru Opłat Żernica oraz mniejsze Stacje Poboru Opłat, które znajdują się na węzłach: Bojków, Ostropa, Kleszczów i Łany. Podobne inwestycje toczą się również na innych kluczowych trasach w kraju; przykładowo, z drogowego krajobrazu znikają także bramki na A2.
Zwycięzca przetargu nie od razu wyśle na autostradę ciężki sprzęt. Umowa zakłada najpierw pięć miesięcy na przygotowanie niezbędnej dokumentacji projektowej oraz uzyskanie wszelkich pozwoleń. Dopiero potem rozpocznie się faza robót budowlanych – na samą rozbiórkę infrastruktury oraz odtworzenie ciągów drogowych wykonawca otrzyma siedem miesięcy.
Dlaczego obiekty stały puste?
Wspomniane bramki ostatecznie straciły rację bytu 1 lipca 2023 r., gdy na państwowych odcinkach autostrad całkowicie zniesiono opłaty za przejazd dla motocykli i samochodów o Dopuszczalnej Masie Całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5 t. Wcześniej kierowcy pokonujący trasę A4 Gliwice–Wrocław korzystali z systemu zamkniętego, a przejechanie około 164 km pojazdem osobowym wiązało się z zapłaceniem 16,20 zł.
Co z autostradą w stronę Krakowa?
Śląsko-dolnośląski fragment autostrady to jednak nie wszystko, gdyż inna sytuacja panuje na trasie A4 z Katowic do Krakowa. Ten odcinek nie jest w tej chwili zarządzany przez państwo – operuje nim spółka Stalexport Autostrada Małopolska, dlatego kierowcy przemieszczający się w tym kierunku wciąż uiszczają opłaty na bramkach. Koncesja wspomnianej firmy wygasa ostatecznie 15 marca 2027 r., po czym trasa ta ma przejść bezpośrednio pod zarząd GDDKiA. Po tej dacie, zgodnie z założeniami, przejazd dla samochodów osobowych i motocykli ma być darmowy, a opłaty zostaną zachowane wyłącznie dla pojazdów objętych systemem dedykowanym cięższemu transportowi.
