Suzuki Baleno z nową twarzą. Trzeci lifting modelu i debiut silnika Z12E
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Choć Suzuki Baleno zniknęło z europejskich salonów w 2019 roku, w innych częściach globu japoński producent ani myśli z niego rezygnować. Na rynku indyjskim, zdominowanym przez modele spółki joint-venture Maruti Suzuki, popularny miejski hatchback doczekał się właśnie kolejnego odświeżenia. To już trzeci lifting w rynkowej karierze obecnej generacji auta. Tym razem inżynierowie wprowadzili gruntowne zmiany w stylistyce frontu, unowocześnili pakiety bezpieczeństwa, a przede wszystkim – całkowicie przebudowali gamę napędową, żegnając się z docenionym 4-cylindrowym motorem.
Grill NEXWave upodabnia hatchbacka do SUV-ów
Najważniejszym punktem programu z zewnątrz jest całkowicie nowy pas przedni. Łagodny, obły kształt znany sprzed lat zastąpiono potężnym wlotem powietrza, który zajął niemal całą dostępną przestrzeń. Ten charakterystyczny grill o nazwie NEXWave dysponuje zmienionym żebrowaniem i czerpie pełnymi garściami z języka stylistycznego zarezerwowanego do tej pory dla SUV-ów japońskiej marki. Obrazu zmian zewnętrznych dopełniają zmodernizowane zderzaki, inne wkłady reflektorów oraz całkowicie nowe wzory felg aluminiowych.
Spore przetasowania miały również miejsce we wnętrzu pojazdu, w którym zastosowano wyższej jakości materiały wykończeniowe. W ramach liftingu, Maruti Suzuki postanowiło podnieść standard w segmencie, oferując wyposażenie godne znacznie droższych samochodów. Kupujący znajdą na liście opcji między innymi wyświetlacz przezierny, kamerę 360, bezprzewodową ładowarkę do smartfonów, a nawet rzadko spotykane w tej klasie wentylowane przednie fotele.
Kluczowym elementem odświeżenia jest jednak elektronika dbająca o bezpieczeństwo. Producent wręcz reklamuje pakiety ADAS (Advanced Driver Assistance Systems) jako główny punkt liftingu. Oparte na współpracy radaru oraz kamery systemy zapewniają funkcję automatycznego hamowania awaryjnego i aktywnego utrzymywania pasa ruchu. Ochronę bierną standardowo wspiera zestaw 6 poduszek powietrznych.
Trzy cylindry pod maską: debiut silnika Z12E
Do tej pory sercem indyjskiego wariantu Suzuki Baleno był klasyczny, wolnossący, czterocylindrowy motor benzynowy o pojemności 1,2 litra i mocy 90 KM. Wraz z omawianym liftingiem ten układ napędowy przeszedł do historii, zgubiwszy po drodze jeden cylinder. Producent postawił bowiem na nową jednostkę napędową oznaczoną kodem Z12E.
Poniżej znajduje się bezpośrednie porównanie parametrów starej i nowej jednostki:
| Silnik | Pojemność skokowa | Liczba cylindrów | Moc maksymalna |
|---|---|---|---|
| Dotychczasowy | 1,2 l | 4 | 90 KM |
| Z12E | 1,2 l | 3 | 83 KM |
| Dane: Autoblog (Spider's Web) |
Nowy silnik generuje 83 KM mocy i 112 Nm momentu obrotowego. Konstrukcja ta nie jest jednak wielką tajemnicą na rynku – ten sam blok napędza produkowanego w Indiach sedana Dzire, a w wariancie wspieranym układem miękkiej hybrydy trafił również do Europy, o czym mogą przekonać się osoby zamawiające zaktualizowane Suzuki Swift 4WD Allgrip. Na potrzeby modelu Baleno motor został jednak odpowiednio przestrojony.
Z12E przekazuje moc wyłącznie na przednie koła. Za zmianę przełożeń odpowiada 5-biegowa przekładnia manualna lub, opcjonalnie, automat o takiej samej liczbie biegów. Z uwagi na specyfikę indyjskiego rynku, producent nie zapomniał o wprowadzeniu niezwykle pożądanej odmiany przystosowanej do zasilania gazem ziemnym (CNG).
Odświeżone Suzuki Baleno kusi azjatyckich kierowców przede wszystkim niesamowitym – z punktu widzenia Europejczyków – stosunkiem ceny do wyposażenia. Najtańsze wersje wyceniono na 609 900 rupii, co po przeliczeniu oznacza wydatek na poziomie około 23,7 tys. zł. Kwota ta jednoznacznie przypomina, że realia rynku motoryzacyjnego potrafią na różnych kontynentach wyglądać kompletnie inaczej.
