Skoda Epiq jest większa w środku niż na zewnątrz. Pierwsza jazda nowym modelem
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Skoda Epiq to najmniejszy, w pełni elektryczny SUV w obecnej gamie czeskiego producenta, który mimo krótkiej, sięgającej zaledwie 4,17 m długości nadwozia gwarantuje przestronność niemal z segmentu aut o klasę wyższych. Auto opracowane w ramach strategii całej grupy Volkswagena ma być powszechnie dostępnym modelem ułatwiającym popularyzację samochodów elektrycznych. Skoda wyceniła wariant topowy na niecałe 140 tysięcy złotych, zapowiadając jednocześnie, że docelowo będzie to jeden z najprzystępniejszych bezemisyjnych crossoverów. Udaliśmy się na pierwszą jazdę, aby zweryfikować jego kompetencje.
Modern Solid: Koniec ze starym logo
Skoda Epiq to samochód ze wszech miar intrygujący z uwagi na stylistykę. Wykorzystuje ona wszystkie kluczowe założenia nowego języka projektowania marki, ochrzczonego mianem Modern Solid. Najbardziej rzuca się w oczy czarny panel imitujący grill oraz wyróżniająca się sygnatura świetlna w kształcie litery T (zastosowana zarówno z przodu, jak i z tyłu). Jeżeli komuś standardowe światła LED nie wystarczają, opcjonalnie Skoda Epiq oferuje zaawansowane oświetlenie Matrix LED z 12 segmentami świetlnymi, zapobiegającymi oślepianiu podróżnych i kierowców zbliżających się z naprzeciwka.
Wielu entuzjastów czeskiej marki od razu zwróci też uwagę, że na aucie zabrakło symbolicznego znaczka marki. Klasyczne logo występuje już tylko na samych dekielkach kół – same obręcze w salonach oferowane będą w obwodach mierzących od 17 do 19 cali.
Minimalizm i przestrzeń w kabinie
W kwestii wystroju przedziału pasażerskiego Skoda wprost zrezygnowała ze zbędnych przycisków, powierzając centralne pole dowodzenia potężnemu 13-calowemu ekranowi multimediów. Sam system został oparty na środowisku z rodziny Android i bez wahania współpracuje z Google Places, pobierając stamtąd bieżące lokalizacje, godziny otwarcia i recenzje miejsc na mapie, nie wspominając już o ponad 150 dedykowanych aplikacjach ze Spotify i YouTube na czele. Przed kierowcą zachowano jedynie bardzo dyskretny 5,3-calowy ekran pełniący funkcję cyfrowych zegarów.
W aucie zastosowano wyłącznie materiały niezawierające składników pochodzenia zwierzęcego. Skórzaną tapicerkę chętnie zastąpiła w wielu miejscach tkanina Techtona, a Czesi chwalą się, że wykorzystali aż 34 kg surowców wtórnych z odzysku. W efekcie kabina stała się nowoczesna i przyjazna środowisku.
Najmocniejszą stroną okazują się jednak parametry wnętrza. Mimo rozstawu osi (2,6 m), z powodu którego auto jest krótsze o ułamek od spalinowego Kamiqa (4,25 m), tylna kanapa gwarantuje zdumiewająco wygodne podróżowanie również osobom wysokim. Bagażnik to bezapelacyjnie czołówka tej klasy: mieści aż 475 litrów. Wynik ten udało się wyczarować poprzez doskonałe rozplanowanie wielkiej ukrytej skrytki dostępnej tuż pod właściwą podłogą pokładu bagażowego. Nie brakuje też haczyków na torby, a w asortymencie Simply Clever znajdzie się skrobaczka do szyb oraz parasolka sprytnie schowana w drzwiach.
Architektura MEB+ i dostępne warianty
Podstawowym spoiwem całej koncepcji samochodu jest unowocześniona platforma Volkswagena, nazwana MEB+. To na jej podstawie rozbudowuje się nową falę małych samochodów elektrycznych, na czele z Volkswagenem ID.Polo czy szykowanym do zapowiedzi nowego Audi A2 e-tron.
Obecnie model oferowany jest z jednostką Epiq 55, ale producent zamierza uzupełnić katalog o dwie tańsze edycje z napędem i technologią LFP dla akumulatorów – Epiq 40 i 35. Modele dysponują także funkcją Vehicle-to-Home pozwalającą traktować samochód jak przydomowy magazyn energii elektrycznej, a wejście ładujące pozwala wariantowi 55 kWh zmagazynować zapasy energii prądem stałym rzędu 105 kW.
| Wersja | Moc | Moment obrotowy | Bateria (netto) | Zasięg WLTP | Przyspieszenie 0-100 km/h | Prędkość maks. |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Epiq 55 | 211 KM | 290 Nm | 51,7 kWh | 440 km | 7,1 s | 160 km/h |
| Epiq 40 | 135 KM | - | 37 kWh | 310 km | - | 150 km/h |
| Epiq 35 | 115 KM | - | 37 kWh | 310 km | - | 150 km/h |
| Dane: Interia Motoryzacja |
Wrażenia z jazdy w alpejskich warunkach
Podczas testów topową wersją w austriackim Tyrolu samochód dał się poznać z nieco mniej sprężystej, ale nienagannie wyciszonej strony. Zawieszenie doskonale tłumi nierówności dróg, a akumulator usytuowany blisko asfaltu owocuje znakomitym wyważeniem i stabilnością, która rzutuje na wspaniałe odczucia z pracy kół na wiejskich, krętych odcinkach.
Pewnym wyzwaniem okazała się jednak testowa asysta pokładowa ujęta w opcjonalnym systemie Travel Assist 3.0, oparta na danych z roju pochodzących z odległych chmur innych systemów aut Grupy VW. Choć układ fantastycznie szybko i bardzo miękko sam przygotowywał auto na zbliżające się z oddali znaki ograniczające dozwoloną prędkość, potrafił przy tym na łukach nadpisywać tempo (jadąc potulnie nawet 20 km/h wolniej niż dopuszczał znak) i z rzadka uciekać kołami niebezpiecznie blisko skrajnych pasów drogi.
W kontekście apetytu na paliwo najmniejsza Skoda nie rozczarowuje, gwarantując optymizm pod kątem oszczędzania z portfela. Pierwsza szybka prosta, bazująca głównie na autostradzie bawarskiej (70 km), oddała realny odczyt użycia energii o wielkości 16 kWh/100 km. W całościowym zarysie z przewyższeniami i drogami stanowczo lokalnymi o długości 180 km (od niemieckiego Monachium do Austrii), podróż zamknęła się wartością 14,3 kWh/100 km – to rezultat, który pozwala bez cienia niedowierzań myśleć o osiągnięciu deklarowanych przez fabrykę 13,7-14,1 kWh podczas miejskiego toczenia się w bardziej wyrozumiałym terenie.
