Autoszlak Autoszlak Testy, poradniki i rynek motoryzacyjny — bez ściemy
Elektromobilność

Skoda Epiq: Pierwsza jazda najmniejszą elektryczną Skodą

Autor
Data
Treści generowane automatycznie
Lektura
3 min czytania
Skoda Epiq: Pierwsza jazda najmniejszą elektryczną Skodą

Pierwsze wrażenia za kierownicą modelu Skoda Epiq, najmniejszego elektryka w ofercie czeskiego producenta, nie pozostawiają złudzeń, że marka poważnie myśli o dominacji w segmencie B. Nowy model otwiera kolejny rozdział w historii producenta jako pierwszy seryjnie wytwarzany samochód, który w pełni zaadaptował wyrazisty język projektowy „Modern Solid”. Choć auto kategoryzowane jest jako miejskie crossover-SUV, jego pozycjonowanie na rynku oraz sugerowana cena od 112 900 zł wskazują, że mamy do czynienia z propozycją bardzo kompetentną i pełnoprawną, zagrażającą nie tylko konkurencji, ale wręcz większemu bratu — modelowi Skoda Elroq.

Nowe podejście do przestrzeni

Próba zaprojektowania małego pojazdu bez kompromisów dotyczących przestrzeni udała się tu znakomicie. Skoda Epiq mierzy zaledwie 4171 mm długości, 1798 mm szerokości i 1581 mm wysokości, a mimo to wygospodarowano w niej imponujący bagażnik o pojemności aż 475 litrów. Dodatkowym atutem jest podwójna podłoga kufra ze schowkiem, w którym konstrukcji nie zaburza żaden silnik elektryczny na tylnej osi (w tym modelu nie przewidziano opcji napędu na cztery koła). Koncentracja mechaniki z przodu auta sprawiła jednak, że zabrakło fabrycznego przedniego bagażnika. Producent już zapowiedział, że jako opcjonalne akcesorium będzie dostępny 25-litrowy frunk.

We wnętrzu dostrzec można typową dla marki dbałość o ergonomię. Zastosowano tradycyjnie ułożony, poziomy wyświetlacz multimediów, pod którym znalazło się miejsce na pożądane przez kierowców fizyczne przyciski ułatwiające sterowanie klimatyzacją — rozwiązanie do złudzenia przypominające dobrze przemyślany układ z modelu Octavia. Uwagę zwracają także jaskrawe organizery wydrukowane na drukarce 3D. Choć ich pochodzenie to raczej techniczna ciekawostka, służą jako bardzo praktyczne schowki na monety, żetony, karty czy dedykowany czyścik do ekranu.

Platforma, technologia i imponujące wyposażenie

Konstrukcyjnie Skoda Epiq opiera się na nowej, udoskonalonej platformie MEB+. Jest to fundament dla nadchodzącej fali elektryków z całego koncernu; z tej samej zoptymalizowanej architektury skorzysta w najbliższej przyszłości między innymi bliźniacze konstrukcyjnie Audi A2 e-tron. Co warte odnotowania, w najmniejszym modelu producent zdecydował się na montaż hamulców tarczowych na osi tylnej, co stanowi miły kontrast wobec bębnów stosowanych w większych pojazdach elektrycznych Volkswagena.

Elektronika i funkcje pokładowe to absolutna czołówka tej klasy. Użytkownicy otrzymają zaawansowany system wsparcia jazdy Travel Assist 3.0 oraz możliwość zamówienia 12-segmentowych reflektorów Matrix LED. Fani technologicznych gadżetów docenią wbudowany tryb kempingowy, możliwość bezprzewodowego uruchomienia klimatyzacji bezpośrednio ze smartwatcha Apple Watch, a przede wszystkim technologie V2L i V2H, które sprawiają, że auto staje się wydajnym mobilnym powerbankiem zdolnym m.in. zasilić w prąd gospodarstwo domowe.

Dynamika napędów i wariant First Edition

Producent przewidział zróżnicowaną gamę napędową, charakteryzującą się zasięgami mieszczącymi się w widełkach od 310 do 440 kilometrów. Dwie tańsze wersje napędzane będą energią magazynowaną w ogniwach LFP, a najdroższa zyska baterię bazującą na chemii NMC. Ciekawostką inżynieryjną jest fakt, że różnica masy pomiędzy tymi rodzajami akumulatorów wynosi zaledwie kilka kilogramów. Jazdy testowe po zróżnicowanych trasach udowodniły również nieprzeciętną efektywność pojazdu — zużycie energii na poziomie 14,3 kWh/100 km, połączone z niskim oporem aerodynamicznym (współczynnik 0,275), budzą duży szacunek. Podczas jazdy rekuperację aktywuje się poprzez specjalny tryb B, a auto celowo zrezygnowało z manetek przy kierownicy na rzecz prostoty obsługi.

W kwestii osiągów najsłabszy wariant potrzebuje 11 sekund na sprint od 0 do 100 km/h. Na rynku pierwsza zadebiutuje jednak wzmocniona, bogato wyposażona i odpowiednio droższa seria First Edition. Rozpoznamy ją po efektownych 20-calowych kołach i pomarańczowych dodatkach, a w jej podwoziu bazę stanowić będzie platforma wariantu 55, gwarantująca zasięg na poziomie do 430 km. Z mocą rzędu 155 kW (211 KM), wariant First Edition przyśpiesza do „setki” w zaledwie 7,1 s, zamykając licznik przy prędkości 160 km/h. Akumulator będzie w niej można naładować na szybkiej stacji z maksymalną mocą 105 kW.

Objazdem, z innych kategorii

Zestawienie danych

Paliwo w Europie: ile litrów kupisz za płacę minimalną

Ile litrów benzyny kupi się w każdym państwie Unii za miesięczną płacę minimalną i jaka część ceny litra to podatek. Zestawienie odświeżane co tydzień z biuletynu naftowego Komisji Europejskiej.

Zobacz dane