Niemcy obniżą ceny paliw. Ulga od października, limit od stycznia
- Autor
- Artur Maszak
- Data
- Treści generowane automatycznie
- Lektura
Niemcy wprowadzają nowe rozwiązania mające na celu obniżenie kosztów tankowania. Rosnące ceny paliw skłoniły Berlin do przyjęcia pakietu pomocowego dla kierowców. Ulga podatkowa zacznie obowiązywać jesienią, a w przyszłym roku na stacjach może pojawić się odgórny limit cenowy.
Obniżka podatku energetycznego
Od 1 października 2026 roku do końca grudnia Niemcy obniżą podatek energetyczny. Benzyna i olej napędowy zostaną objęte redukcją o 14 centów na litrze. Po uwzględnieniu mniejszego obciążenia VAT, daje to 17 centów oszczędności przy dystrybutorze (około 0,75 zł). Całkowity koszt pakietu wynosi 2,5 mld euro (ok. 10,9 mld zł) i zostanie podzielony między budżet federalny i kraje związkowe.
To już druga w tym roku taka interwencja – poprzednia trwała od 1 maja do 30 czerwca 2026 roku. Wtedy podatek energetyczny obcięto o 14,04 centa, co dało z VAT również około 17 centów ulgi. Rosnące obciążenia dla obywateli to powód, przez który rynek paliw oczekiwał stanowczych działań rządu. Wprowadzenie tej obniżki stanowi bezpośrednią reakcję m.in. na rosnące notowania surowców wywołane napiętą sytuacją międzynarodową, w tym na Bliskim Wschodzie.
Limit cen od 2027 roku
Ulga podatkowa nie kończy planów na uregulowanie sytuacji. Rząd federalny zapowiedział prace nad wprowadzeniem czasowego limitu cen, który miałby zacząć obowiązywać najpóźniej 1 stycznia 2027 roku. Niemcy chcą tu zastosować mechanizmy funkcjonujące już w państwach takich jak Belgia i Luksemburg. Obecnie trwają rozmowy z branżą paliwową w celu wypracowania ostatecznego kształtu przepisów.
Mechanizm ten z założenia ma mieć charakter kryzysowy. Oprócz ogólnego limitu, pod uwagę brane są również bezpośrednie dopłaty, które w odróżnieniu od powszechnej ulgi przy dystrybutorze, byłyby ściśle uzależnione od poziomu dochodów konkretnych gospodarstw domowych.
Polskie prace nad ustawą i Ceny Paliwa Niżej
Tymczasem w Polsce równolegle toczą się prace nad nowymi przepisami osłonowymi. 18 września 2026 roku Sejm uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych, która następnie trafiła do Senatu. Nowa danina zakłada stawkę 60 proc. dla producentów paliw oraz 50 proc. dla podmiotów zajmujących się ich sprzedażą. Podstawą opodatkowania ma być nadwyżka przychodów ponad marżę referencyjną opartą na wynikach z 2025 roku. Okres objęty daniną wydłużono do końca pierwszego kwartału 2027 roku.
Wpływy z podatku mają sfinansować kolejną edycję państwowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Poprzednia próba uchwalenia podobnej ustawy z lipca zakończyła się skierowaniem jej 24 lipca 2026 roku przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Weryfikując, ile podatku w paliwie ukryte jest na stacjach, widać, że programy osłonowe mają przestrzeń do działania. Całkowity koszt wcześniejszych odsłon programu CPN, który zakończył się w sierpniu, wyniósł około 5,2 mld zł.
Konkurencyjny projekt Paliwo Kosztuje Normalnie
W politycznej dyskusji o kosztach tankowania w Polsce pojawia się również inna koncepcja. Prezydencki projekt Paliwo Kosztuje Normalnie zakłada ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych, zwolnienie sprzedaży paliw z podatku VAT i przywrócenie ministrowi finansów uprawnień do elastycznego obniżania akcyzy. Według założeń zaprezentowanych przez Kancelarię Prezydenta, takie zmiany przepisów mogłyby przynieść kierowcom spadki rzędu 1,7 do 2,6 zł na litrze benzyny i oleju napędowego.
